Witam
Czy miał ktoś styczność z takim problemem..?
Teściowie posiadają swoje gospodarstwo. Ja z żoną w 2010 roku kupiłem osobną działkę siedliskową(0,80ha), która z przyczyn losowych (nieobecność w kraju) do 09.2017 widniała w akcie notarialnym na teściową. Jako, że oni mają swoje gospodarstwo powyżej 1 ha, od mojego siedliska płacony był podatek rolny (100pare zł). We wrześniu 2017r siedlisko zostało odpisane mojej żonie, po czym udaliśmy się do urzędu gminy w sprawie podatku od nieruchomości. Uprzejma Pani przeleciała papiery i powiedziała, że wszystko jest ok. Zaznacze tu, iż wiem, że nieznajomość prawa szkodzi:) We wrześniu ub roku kupiliśmy drugą działkę(0,17ha) z budynkiem mieszkalnym(50m2) i gospodarczym(50m2). Pani w UG (inny niż ten pierwszy) powiedziała, że zabrakło 3arów aby płacić znikomy podatek rolny i wtej sytuacji musimy zapłacić ponad 400zł/rok.
Dodam, że od Marca 2018r jestem dobrowolnie zarejestrowany w KRUSie(mam mniej niż 1ha), a na działce siedliskowej stoja 2 budynki z fundamentami o łącznej powierzchni 410m2. Obu tych budynków faktycznie używa jeszcze teść i ma na te budynki zarejestrowane bydło. niestety mamy umowę tylko ustną.
I teraz pytanie:
Czy możliwym jest aby pierwsza pani się pomyliła i zamiast podatku od nieruchomości naliczyła rolny? czy w praktyce to oznacza, że będe musiał zapłacić po ok 7,7zl za m2 tychze budynkow gospodarczych?? i wstecz?:) Czy ma znaczenie to, że teść jako rolnik hoduje tam bydło zarejestrowane w ARiMRod 2010r?