W zeszłym roku załadowałem 2 worki w ten sposób z trzeciego pokosu.Trawa po skoszeniu na drugi dzień była ładowana w worki.Nawet wyszło ale na dnie worka było trochę wody i za słabo docisnąłem z góry.Powstała taka lekka biała pajęczyna z pleśni na górze,dalej było dobre.W tym roku zrobiłem jeden worek 150 z pierwszego pokosu mocno podsuszonego,ubite,dociśnięte dwoma paletami i bloczkami betonowymi.Na razie jeszcze nie otwieram.Może we wrześniu.