witam,
całkowicie już zgłupiałem przy tej maszynie, zacznę od początku. pewnego pięknego dnia podłączałem do t25 nową przyczepę, w której zrobiłem całą elektrykę (nowe światła, wiązki przewodów) i pozostało ją tylko połączyć z ciągnikiem. wszystko było w porządku do momentu, w którym podłączyłem wtyczkę idącą z przyczepy do traktora. prawdopodobnie źle podłączyłem przewód idący od świateł stop z przyczepki do gniazda w traktorze (podłączyłem go do środkowego bolca w gnieździe). utraciłem w tym momencie światła stop w traktorze jak i w przyczepie. po odłączeniu wtyczki z przyczepy do traktora jest to samo, brak świateł stop w ciągniku oraz zauważyłem również, że po wyłączeniu w kabinie świateł mijania przy włączonym traktorze, one cały czas świecą, nie reagują na wyłączenie przycisku w kabinie.
co się mogło stać? odłączyłem przełącznik świateł stopu (ten który jest pod traktorem, załącza się go naciśnięciem pedału hamulca) i połączyłem na krótko, światła stopu zaświeciły. postanowiłem wymienić przełącznik na nowy, pomyślałem, że może się uszkodził. zamontowałem nowy przełącznik, światła stop zaczęły działać, wszystko było ok do momentu włączenia świateł mijania przy wyłączonym silniku. stało się to samo, brak świateł stopu ... nie mam już żadnego pomysłu co robić dalej. co się mogło stać? bezpieczniki całe, nie przepalone.
bardzo proszę o pomoc, bo skończyły mi się pomysły. o co tu chodzi?
pozdrawiam