Podepnę się do tematu.Ogólnie rzecz ujmując mogę polecic case'a cvx 160. Mój szef ma i niejednokrotnie miałem go okazję wypróbować w polu.Jeśli operator odpowiednio zadba o niego to będzie mu służył wiernie i bez większych awarii. Skrzynia bezstopniopwa jest kapitalna a dodanie tempomatu-strzał w 10.Ustawiamy sobie np w orce 10km/h,pług w dól,lekko gazu aby ruszył i włączamy tempomat a on już sobie sam dobiera obroty silnika aby trzymać się zadanej prędkości.Joystick ergonomiczny z głównymi przełącznikami (rewers,tempomat,1 para wyjść hydrauliki oraz prędkość + i -) idealnie leży w dłoni,zestaw wskazników oraz obrotomierz i prędkościomierz w prawym słupku kabiny,czytelny sposób załączania świateł roboczych,klimy itd.W szefa CVX'ie przez 6 lat użytkowania-nie licząc drobnych usterek typu uszczelniacz na wałku napędowym przedniego koła-cóż,wytarła się ośka i powstał luz ale to poprzez używanie a nie wada fabryczna-miał tylko 1 naprawę bo padła elektryczna pompka paliwa.teraz ma 5000mtg i śmiga dalej aż miło na tych 170ha.Myślę że cena za dobry egzemplarz jest duża jednakże wydasz raz i potem tylko paliwo,oleje itd,a kupując CVX'a "okazyjnie" zapłacisz i za ciągnik i za kolejne naprawy więc przemyśleć warto.Moc-cóż,5 skib obrotówką na glinie-no problem gdzie inny (de facto polski ciągnik) też o mocy 160 KM (odpowiednik Ursusa 1634) 5 skib półzawieszanym i ooooooj miał duży kłopot.Krótko mówiąc CVX 160 godny polecenia-zwłaszcza z miękkim przodem-ferrari wśród ciągników. I to mówi człowiek pochodzący z gospodarstwa który nie jednym sprzętem pracował(case MX,MXM,CVX,Magnum,Mccormick MTX(140 do 200KM),XTX(200 i 215KM),ZTX(280KM),Ursusy-od 30-tki do 1614,claas arion,john deere,mtz 82ts,Zetor forterra i.....Orion Crystal 161..Do kolekcji brakuje mi jeszcze Fendt'a...