Otóż z racji tego, że jedynymi zwierzętami w gospodarstwie zostało mi 10 kur, to postanowiłem wysprzątać stajnię, a w jej środku, przy wejściu postawiłem mały drewniany kurnik (ok. 2,5m³). Kury w dzień przebywają na dworze, a wieczorem schodzą się do kurnika (siedzą tam przez noc w gniazdach i na drabinkach), do dalszej części stajni nie mając dostępu (dzięki czemu zyskałem sporo miejsca na przechowywanie różnych zbiorów)
W związku z tym, że zbliża się sezon zimowy, a nie trzymałem jeszcze kur w takim miejscu, to mam kilka pytań.
- jak często należy wymieniać im słomę i wybierać odchody, aby się nie "podusiły"? Niestety nie będę miał możliwości robić tego codziennie, więc znaleźć optymalne rozwiązanie
- po sprzątaniu kurnika na rękach zauważam małe ok. 1mm robaczki (nie skaczą) - wyczytałem że mogą to być ptaszyńce. Czy teraz jest dobry moment, aby popryskać kurnik (czy wybrać wcześniej słomę?), czy poczekać do pierwszych mrozów i dać im wymarznąć?
- czy jest coś na co powinienem jeszcze zwrócić uwagę? Domyślam się, że potrzebować będą trochę więcej światła i mogę zostawiać żarówkę np do godz. 20.
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam