Widzę, że kolega ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem Twoja ulubiona firma jest spalona u mnie i u wielu wielu innych "poważnych" hodowców. Dodając wpis z zapytaniem, miałem nadzieję na poważną dyskusję, a nie na rozmowę z zakochanym w jednej, zakłamanej firmie, jak mniemam-młodzieńcem. Może masz w tym jakiś interes, ale mam nadzieję, że przejrzysz kiedyś na oczy i wyjdziesz z tego ciemnogrodu. Pozdrawiam
Dzięki wielkie za radę, ale prosiłem o dobrego kupca, a ten, jak wiadomo mi od kilku znajomych (hodowców), taki nie jest. Ponoć kupujący waży jak mu się podoba i w dodatku jest bardzo aspołeczny może ktoś inny?