Stoję przed wymianą sprzęgła w zetorze Forterra 11441 z 2005r 3850mth.
Pierwsza wymiana była koło 2014r -Przez serwis Docisk tarcza (-oryginał LUK)+szlif zamachu. .
Druga wymiana 2016r - okazało się ze łapki na docisku były nierówno wygięte (docisk wymieniony gwarancyjnie) + nowa tarcza.
Teraz prawdopodobnie wymiana sprzęgło komplet (do weryfikacji po rozpołowieniu)
Początkowo 1 ciągnik na gospodarstwie
Teraz przeszedł ma prace pomocnicze (uprawa, lekki transport).
Brak tura.
Rozważam:
Czy wymienić na oryginalne sprzęgło z spieku i kombinowanie nic nie da? I trzeba się liczyć za parę lat z wymianą docisku i zamachu.
Czy łącznie z wymianą całości pójść w tarcze sprzęgłową mineralną?
Która w teorii oszczędzi zacisk.
Proszę o opinie użytkowników którzy zakładali u siebie tarcze mineralną (wytrzymałość problemy, różnice, opinie)
Wstępnie myślałem o czymś takim:
https://allegro.pl/oferta/tarcza-sprzegla-sprzeglowa-zetor-fortera-nowa-11973112122?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_mtrzcj_vehicle-parts_moto-acc_pla_pmax&ev_campaign_id=20976694995&gad_source=1&gclid=CjwKCAjwm_SzBhAsEiwAXE2CvxqXcCycXNz8pl7bBg1CJDhIv-m20-tEUTjN_BsVwe5hFAvMSHKjVhoC4uYQAvD_BwE
Lub inna którą ktoś poleci.
Może ktoś znalazł inny pomysł jak rozwiązać problem z sprzęgłem i dociskiem.
Z góry dziękuje za pomoc