Don`Marion
Members-
Postów
15 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Don`Marion
-
Panowie potrzebuje pilnej porady - u mnie soja Merlin zaczęła już kwitnąć jakieś 2 tyg temu - pytanie moje jest następujące - czy mogę ją jeszcze opryskać Leopardem lub Agilem? bo mi się trochę chwasty jednoliścienne odsłoniły - póki co jest susza, to są przyczajone, ale po deszczu boję się, że przegonią soje. Chciałbym jutro ją opryskać, a trochę mam obawy. Swoją drogą podzielę się własnym doświadczeniem....soje zasiałem na początku kwietnia, bo chciałem wykorzystać wilgoć po zimie. Po czasie stwierdzam, że był to błąd - oczywiście wszyscy wiemy jaki był kwiecień (susza, przymrozki, a nawet ze 2 razy śnieg na tą plantacje spadł) - spowodowało to, że wzeszła po jakimś miesiącu - wschody bardzo nierówne - w sumie cały maj jeszcze kiełkowała. Następnie była inwazja chwastów - niby po siewie pryskałem doglebówką - Stomp aqua - ale opryskałem suchą glebę na którą później przez miesiąc nie padało, więc efekt był praktycznie zerowy. Widząc to, poszedłem na ryzyko po całości i wstępnie skiełkowaną soje opryskałem mieszaniną Corum + Harmony + Leopard - efekt tego zabiegu był super i uratował całą plantację (ok. 8ha) - całe zielsko możliwe padło - została tylko soja. Niestety później nastąpiła kolejna plaga (po suszy, śniegu, chwastach, przymrozkach i nierównych wschodach), a mianowicie stada dzikich gołębi, które wypasały się na już i tak mocno przerzedzonej plantacji. Metody typu petardy, czy strachy nic nie dawały - jedyny ratunek było to, że soja szybko rosła, a takiej większej nie ruszały. Teraz po tych upałach mocno podrosła - jutro zrobię zdjęcia to wrzucę - generalnie jak na takie natężenie nieszczęść wg mnie wygląda bardzo dobrze w tym miejscu muszę przyznać, że Merlin to wybitnie odporna odmiana na te wszystkie nieszczęścia - 2 lata temu miałem Annuszke to zdecydowanie delikatniejsza jest.
-
Tak to ten sam zabieg był. Przejechałem wszystko jeszcze florovitem, dziś w nocy mocno dolało, dziś w ciągu dnia ponad 30 stopni więc może to trochę ruszy.....
-
Dawałem ok. 30kg mocznika na 500l wody. Tam gdzie była gorsza zwiększałem nawet do 40kg i nic jej nie było w sensie poparzenia. Pryskałem wieczorami, nie w pełnym słoncu - dysze średniokropliste.
-
u mnie soja ma ok. 30cm wysokości i tez zaczyna kwitnac...mimo ze jest zółta. Panowie powiedzcie jak długo kwitnie i czy w czasie kwitnienia podrosnie jeszcze w gore? bo jak ma tak zostac to masakra.... mozna ja w czasie kwitnienia przejechac jakims florovitem na pobudzenie i nabranie koloru? jechalem mocznikiem z siarczanem magnezu juz ale prawie zero efektu.
-
Panowie kiedy soja kwitnie (mniej więcej) - odmiana Annushka - siana pierwszy tydzień maja? pytam bo nie wiem jakie zabiegi jeszcze zaplanować a pierwszy raz mam soję u siebie.
-
dzidzia kiedy siałeś i jaka odmiana? u Ciebie to jeszcze jakoś wygląda u mnie żółto, zaraz wrzuce fotki oto moja...Annushka siana 1 tydzien maja: kiedy spodziewac sie ze zakwitnie?
-
troche chyba tego za duzo jak na plecak...ja bym dal corum w dawce 1-1,5l na 1ha...pewnie tej komosy calkiem nie polozy ale na pewno porządnie zmęczy
-
ja dałem mocznik+siarczan magnezu+bor i poprawa była po jakiś 3-4 dniach od oprysku...ale po tygodniu z powrotem zaczęła żółknąć...więc efekt był przez 3 dni
-
u mnie to samo...też żółknie. Z moich obserwacji wynika że składają się na to poniższe czynniki: - chłodne jak na tą porę noce (ok. 12-15 stopni) - u mnie szczególnie mocno żółknie tam gdzie w czasie siewów było bardzo mokro - być może oprysk posiewny w tych mokradłach silniej działa - chwasty - tam gdzie mam ten powój to soja jest żółta - nadmiernie utwardzona gleba - ja u siebie wałowałem cambridge po siewie...tam gdzie nie wałowałem później kiełkowała ale teraz jest dużo większa i zdrowsza....wałowałem ze względu na kamienie bo mam ich sporo a soje się nisko kosi dlatego uznałem ze cambidge najlepsza opcja Najgorsze to to że czy żółta czy nie to od jakiś 2 tyg. podrosła może max 10cm...a chwasty idą...
-
Czym zwalczyć powój polny w soi? pryskalem Corum ale nie bierze tego zielska - wszystko troche osłabło a powój rośnie jak szalony...skoro Corum nie bierze to i Basagran też nie. i na tym moja wiedza się kończy w temacie
-
Redek jaka ochronę chemiczną stosowałeś przy tych 3t z ha?
-
U mnie po Agilu też są niewielkie kropki, ale nie wygląda żeby miało to zaszkodzić jakoś mocno soi. Czym zasilacie dolistnie? ja na tą chwilę mam plan na 1ha dawać ok. 12,5kg mocznika + 1 litr ADOB Bor + 2 kg nawozu mikocomplex Myślę czy nie dorzucić jeszcze do tego siarczanu magnezu...jeśli tak to w jakiej dawce? U mnie soja jakas taka pożółkła nie wiem czy to po opysku Corum czy po tych ostatnich ulewach (głównie żółte place są w miejscach gdzie zazwyczaj jest mokro). Zakryła juz prawie cała powierzchnie pola wiec można jechać z jakąś odżywka
-
Dzięki za odpowiedź. Tak jak pisałem - to mój pierwszy raz z soją dlatego dałem 1,5l/ha STOMPA zgodnie z zaleceniami. Gdybym dał więcej, to pewnie soja by mocno odchorowała, bo tam gdzie nałożyłem oprysk niby jej całkiem nie spaliło ale wygląda bardzo bardzo słabo. Muszę wytestować gdzieś na soi mieszaninę, którą mam już sprawdzoną w łubinie wąskolistnym tj. WING + Afalon - czy się pryska mokrą czy suchą glebę to nigdy nie miałem pół chwasta, a i łubin nie odczuwał skutków tego oprysku. Wrzucę parę fotek dziś wieczorem to będę prosił o rady czy zostawić tak jak jest czy jechać jeszcze raz Corum (wolałbym tego uniknąć, bo cena 300zł/ha mnie przeraża jak mam jeszcze raz kupić)
-
Witam kolegów, W tym roku pierwszy raz zasiałem soję ok 15ha, odmiana Annushka siana w pierwszym tygodniu maja. Pryskałem posiewnie 1,5l/ha Stomp Aqua i głównie na słabszych glebach stwierdzam, że ten oprysk to porażka - ziele zaczęło kiełkować kilka dni po siewie, w dodatku był to cały atlas chwastów. Na mocniejszych glebach długo było czysto, później zaczęły wyłazić rumianki i chabry. Około tydzień temu przejechałem wszystko opryskiem Corum (dawka 1,2l/ha na słabsze ziemie i 0,6l/ha na te mocniejsze). Soja trochę pożółkła, niemniej jednak znaczna część chwastów nie tyle jest spalona co mocno osłabiona (nie wiem jak długo działa ten oprysk). Mimo to, nadal na polu "czysto" nie jest, bo widzę że nie Corum nie wziął kilku gatunków zielska (dwuliścienne głównie przytulia, powój). Pytanie w związku z powyższym, czy można coś jeszcze zastosować czy już została mi tylko nadzieja, że soja jakoś zakryje to zielsko (po Corum już znacznie mniej tego jest)? Generalnie stwierdzam, że STOMP to porażka, pryskałem i mokrą glebę i suchą i wszystko na nic, cały atlas chwastów kiełkował kilka dni po oprysku....
