Witam. Wybaczcie jesli zadaje to pytanie w nieodpowiednim temacie. Mianowicie ze względu na większe kłopoty finansowe nie bylem w stanie odpowiednio zadba na jesień o pokarm dla pszenicy i teraz zastanawiam się w jaki sposób mogę ją podratować, by nie zabrakło jej żadnego składnika. Z potasem i cala resztą mikroskładników oczywiście problemu nie ma, ponieważ potas dość szybko przemieszcza się w glebie, martwię się jedynie o fosfor . Wiem, że nitrofoski mają fosfor w takiej postaci, która umożliwia zasilanie roślin tym składnikiem sypiąc nawóz pogłównie. Niestety, nitrofoska ma również sporą wadę, jaką jest jej cena. Przechodząc do sedna, czy znacie jakiś inny nawóz jedno, lub wieloskładnikowy zawierający fosfor w postaci umożliwiającej przyswojenie przez rośliny, podany pogłównie wczesną wiosną ?
Może podanie w najbliższym czasie jakiegoś nawozu P lub PK będzie miało sens ( myślę, że fosfor może dostać się wgłąb gleby wraz z wodami, których w obecnym okresie i w okresie wiosennym przecież nie brakuje ) ?