Uwaga, umowa z Mercosur to dopiero początek❗ Ursula von der Leyen już zapowiada kolejne takie umowy - z Indiami i Meksykiem! 🤯 Udostępniajcie, bo dla niemieckich interesów eurokraci chcą doszczętnie zaorać nasz rynek!
– Zrealizowaliśmy cele z Mercosurem i ciężko pracujemy, aby zrealizować je w Indiach. Pod koniec stycznia pojadę tam na szczyt UE – Indie. Celem jest przygotowanie umowy do podpisania. Mamy też Meksyk, trwające negocjacje z Australią i nadchodzące ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi – powiedziała von der Leyen.
Potwierdza to wszystko niemiecki "Die Welt", który podkreśla, że umowa z państwami Ameryki Południowej to tylko wstęp otwierający drogę do kolejnych porozumień, które mają ratować... niemiecką gospodarkę, której eksport zmalał o 2,5 proc.! Oni nawet nie ukrywają o co tu chodzi i piszą wprost 👇
"To dobre dla niemieckiej gospodarki zależnej od eksportu. Niemcy muszą rozszerzyć swoją pozycję na innych rynkach. Proces negocjacji był niezwykle trudny, bo niektóre państwa UE uważały narodowe interesy za ważniejsze niż nowe możliwości wzrostu dla całego obszaru gospodarczego." 🤡
Ah te niedobre unijne państwa, którym zachciało się walczyć o własne interesy i bronić przyszłości swojej produkcji rolnej, zamiast klękać przed potrzebami Niemiec!
A na koniec niemiecki dziennik dodaje: "Von der Leyen musi teraz zrobić wszystko, co w jej mocy, by kontynuować dalsze umowy o wolnym handlu. Trwają negocjacje z Indiami, a także z Indonezją, Australią i innymi krajami regionu wzrostu Azji i Pacyfiku. Aby jednak odnieść sukces, Europejczycy muszą przestać działać jako moralni apostołowie i narzucać własne standardy społeczne i środowiskowe swoim negocjatorom." (Die Welt, 12.01.2026)
Tak właśnie wyglądają tragiczne dla nas plany Niemiec i służącej im von der Leyen na zalanie europejskiego rynku m.in. tanimi, zagranicznymi produktami nie spełniającymi właściwych norm, co doprowadzi do bankructwa wiele naszych firm i gospodarstw. A wszystko w imię interesów Niemiec, które zrobiły z UE swoje superpaństwo, a my mamy być tylko ich podporządkowanym landem.
Szefowej Komisji Europejskiej chodzi też o to, by mieć kontrolę nad dostawami żywności i reglamentować ją z Niemiec - to taki nowy „Nord Stream” tylko w wersji spożywczej. Europa ma być uzależniona od Niemiec w strategicznych dla przetrwania gałęziach gospodarki.
Każdy, kto w jakikolwiek sposób wspiera tę politykę Berlina i Brukseli, działa na szkodę naszego państwa - nie tylko rolnictwa, ale całej gospodarki i każdego Polaka, bo każdy z nas jest konsumentem! Musimy bronić swojego zdrowia, bezpieczeństwa żywnościowego i całego rodzimego rynku, bo inaczej nie zostanie nam nic!