Lata wczesniej nie bylo tych maszyn do luskania. To cena bonu byla ,wiadomo. Ewentualnie robiło się na "pralkach" z roku na rok narobili się się tych maszyn i w sumie dobrze,ale wiadomo ,że przy "zautomatyzowanym" gospodarstwie ta liczba kg/ton wzrastała, normalna rzecz. I taki Kowalski ,który uprawiał 0,5ha bonu po zakupie automatycznej luskarki sial nie 0,5ha tylko 3-5ha bo tyle dawał radę zrobić nie luskajac np. Ręcznie. Wszystko logiczne. Teraz to mamy takie automaty że wyłuska ,umyje i zwarzy. Tak więc w 8 na 10 gospodarstw była już maszyna do luskania ,więc każdy z roku na.rok powiekszal uprawę. Bo wiadomo da radę. W latach 2014-2016 opłacalność na B. Niskim poziomie . Coraz więcej tego bonu na rynkach hurtowych każdy rozumie o co mi chodzi . Myślę,że powoli uprawę bonu znowu będzie na poziomie . Powoli się to kształtuje w dobrą stronę.
Sila robocza? Tak zgadza sie z roku na rok coraz gorzej z tym ,ale to zalezy od nas . Jeżeli damy dobre warunki pracownikowi to zawsze kogoś znajdziemy na sezon. Szczepaniotoo ile u was płacicie na godzinę konkretnie przy bonie ? I czy tak samo przy zbiorze jak i później przy obróbce?