Zakończę temat, przepraszam że tak późno. Prawa półoś wychodząca z mechanizmu różnicowego do hamulców koła prawego została obcięta jak gilotyną. Napiszę tak: mechanikiem nie jestem z zawodu, w czasie usterki wszyscy (moim zdaniem najlepsi i znający się na temacie ) kombajniści mieli swoje problemy. Nie chciałem komuś zawracać głowy. Dużo osób mówiło: prawa półoś. Jednak zawsze miałem na myśli słysząc te słowa że chodzi o półoś od koła do skrzyni. Naprawę zacząłem od sprzęgła. Sprawdziłem klin na kole pasowym, później cały wałek napędowy ze sprzęgła do skrzyni. Później dekiel skrzyni w górę. Dopiero to pokazało usterkę ( przy kręceniu kolem nie działa jedna część mechanizmu różnicowego). Nowa półoś koszt 120 zł około w Agromie (gościu mówił że najlepsza jakość, oryginał- okaże się). Złożyłem wszystko, przy okazji okazało się że wszelkie kulki od łożysk, elementy metalowe itp. znajdujące się na dnie skrzyni biegów są pozostałością wcześniejszych awarii. Olej wymieniony w skrzyni i tak. I teraz najważniejsze. prawe koło uniesione, wszystko złożone, bieg jałowy, ręczny działa elegancko, nożny również, koło się kręci. Okładziny prawie jak nowe. Ale mówię kręcimy na,, pusto" uniesionym kołem. I dopiero za którymś razem kręcenia nagle koło zatrzymywało się tak gwałtownie że myslałem że ta półoś zaraz trachnie. i po chwili to samo ( a koło w powietrzu). Dzień czasu straciłem aby wyregulować hamulec nożny ( bo delikatna zmiana kąta położenia miejsca gdzie wodzik pedała hamulca łączy się z mechanizmem hamulca nożnego na osi koła powodowała gwałtowne zatrzymywanie się koła). W końcu ze względu na pogodę całkowicie zdjąłem okładziny i cały mechanizm hamulca nożnego prawego i maszyna jeździ do dziś. To wg mnie było przyczyną usterki. Ręczny działa bez zarzutu, lewy hamulec to samo. Nikt nie zawracał na polu przy wciśnietym hamulcu jak to opisują na innych forach. Hamulce używane są ogólnie raz kiedyś bo naprawdę nie ma takiej potrzeby, u mnie są płaskie pola i okolice. Fajne to że poznałem budowę i zasadę działania skrzyni sprzęgła i hamulców. A to moim zdaniem bardzo dużo jak na trzy dni leżenia (pod kombajnem oczywiście). powodzenia wszystkim. Temat do zamknięcia