Witam. A więc po kolei. Łubin żółty siany 7.04, oprysk dzień później command 0.2 l/ha i sencor 0.3 l/ha. Dwa kolejne dni ładnie dopadało więc środki miały idealne warunki. Łubin nawet na zakładach i tam gdzie zwiększyłem ciśnienie zero przypalen. W następnym roku zastosuje 0.2 comanda i 0.55 sencoru (dawka dla soi) i może dorzucę 1.5-2 litry boxera. 19.05 opryskalem 0.8l/ha Agila i 0.3 l/ha Legato 500 sc. Jeden przejazd zrobiłem podwójnie myślę zobaczymy jak ten diflufenikan działa na łubin. Łubin był w fazie 8-10 liści i po 3 dniach widać już było działanie dff. Wpływ na to miały też może susza i wysokie temperatury. Najmłodsze liście zbielały i powiem szczerze że bałem się co będzie z tymi co dopiero wychodza ktoś tu pisał że mogą zasychac. Nic takiego się nie dzieje nowe liście normalne te które się przebarwily mają plamki żółte na lisciach a tam gdzieś poszedł oprysk dwa razy jest to poprostu intensywniejszy żółty i na większej części liscia . Chwasty które dff zwalczył to rzodkiew swirzepa (była już spora ale nic z jej nie zostało) fiołek polny, komose i przytulie które przepuscil oprysk doglebowy gorczyca polna niby zakwitla ale bieleje od dołu więc kwestia dni i czeka ją to samo co rzodkiew, powoj polny liście przypalilo ale następne wychodzą jednak normalne. Pole generalnie jest czyste wiadomo trafiają się jakieś pojedyncze chwasty typu chaber rumian ale nie ma się co tym przejmować :-) Na tych łubinach co miały lepszą glebę i wilgotnosc widać pak kwiatowy na tych mniejszych dopiero zaczyna się pojawiać. I teraz moje pytanie mam 2 l Gwarantu i 1l Starami planuje dwa zabiegi. Kiedy pierwszy oprysk i po jakim czasie dać drugi? Czy antraknoza atakuje najbardziej jak zaczyna kwitnac czy jak ten pak kwiatowy jest widoczny ale jeszcze zamknięty też może narobić szkody? Pytam bo z łubinem żółtym mam pierwszy raz do czynienia