Proszę o propozycje diagnostyki. Historia jest długa ale w skrócie:
- ciągnik URSUS C-330 rocznik 1980 kupiony jako półroczny, dotychczas w tym samym gospodarstwie
- od początku problem ze sprzęgłem (trudność w regulacji, szarpanie przy ruszaniu, częste zgrzyty przy zmianie biegów, bardzo szybkie zużycie frezów w tarczach (szczególnie 2 stopień oraz na wałkach (2 stopień).
- ciągnik wielokrotnie naprawiany przez różnych mechaników (kiedyś POM, prywatnie).
- Mój ojciec przy którejś samodzielnej naprawie dopatrzył się że wałki sprzęgłowe nie trafiają idealnie przy składaniu w tarcze, więc dorobił tekturową podkładkę pod podstawę pokrywy łożyska wałka napędowego ścinając ją tak żeby wyrównać wałek (bez przyrządów). Wydłużyło to czas między naprawami powiedzmy dwukrotnie (powiedzmy ok 300-400 godzin między naprawami zamiast 150 mth) natomiast nie pomogło to w łatwości zmiany biegów.
- obecnie próbujemy zdiagnozować wadę (podejrzenie wady fabrycznej), zdemontowana obudowa sprzęgła, skrzynia przekładniowa i wszystko wewnątrz. To co widać to ponownie frezy w tarczy 2 stopnia ścięte na ostro, na łożysku oporowym ślad pracy dźwigni sprzęgła (łapek) ok 7-8mm (znacznie więcej nić grubość współpracującej krawędzi
- wbrew oczekiwaniom pomiary obudów, kompletnego sprzęgła i koła zamachowego oraz pokrywy łożyska wałka na ciągniku i w warsztacie na przyrządach nie wykazują większych odchyłek w osiowości i równoległości płaszczyzn obróbki(maksymalnie 0,15-0,2mm). Również odchyłki podczas obrotu wału korbowego w obu płaszczyznach to maksymalnie do 0,2mm (w rozebranym obok C-360 ze sprawnym sprzęgłem ok. 0,4mm).
- jedyna nieprawidłość to nieco nierówne widełki wycisku sprzęgła, co mogłoby tłumaczyć szarpanie przy ruszaniu.
- skończyły się pomysły na diagnostykę wady ze świadomością że bieżąca naprawa to ledwie kolejne przejechane 200mth (a ciągnik nadal jest w niezbyt ciężkim lecz ciągłym użyciu).
Może jakieś pomysły przyczyn szybkiego zużycia 2 stopnia sprzęgła i dalszej diagnostyki.