Uwaga ciekawe!
witam!
13 miesięcy temu zakupiłem stadko jałówek, były to cielaki od 7 do 20 dni rasy (niby)HF z jakiejś tam bazycieląt w Niemczech (pochodzenie mnie nie interesowało). Chcąc dochować się z tego mlecznych krów odżywiałem je sumiennie i profilaktycznie szczepiłem (np. ibr). dzisiaj już są duże aż miło patrzeć ale... zaciekawiło mnie czemu żadna nie miała jeszcze wyraźnej ruji, więc przyjechał Vet i przebadał usg okazało się, że każda z nich ma jajniki kilka razy mniejsze niż to bywa normalnie no i stwierdził że wszystkie muszą być z bliźniaczej ciąży gdzie urodził się byczek i jałówka. no ok jest to logiczna diagnoza ale przecież nie logiczne jest żeby przypadkiem trafić na 20 takich samic, przecież taki poród zdarza się bardzo rzadko.
pytanie: może macie jakąś inna teorie na na to? może nie są bliźniakami a na rozwój potrzebują więcej czasu po prostu? miał ktoś takie przypadki?