Miałem w robocie kiedyś takiego Marka, chłop żonaty taki FIFA Rafa....Często zaczepiał koleżankę taką Iwonę-.Kobieta przed 50 , z nieziemską urodą bardzo zgrabna.Konczymy robotę,a Mareczek mówi do Iwony by mu plecy umyła pod prysznicem.No to Iwona -to dawaj.
Marek wlazł pod prysznic i krzyczy żeby przyszła.A Iwona cyk do niego weszła
A Marek z przerażeniem -,,a jak ktoś wejdzie....''😄🤦
Od tamtej pory koniec rżnięcia bohatera 😅