Wiatm, może ktos mi podpowie; niedawno miałem przeprowadzkę z obory stanowiskowej na wolnostanowiskową (ruszta). Na początku dokupiłem kilka sztuk na uzupelnienie stada. Przeprowadzka była bolesna, ponieważ sporo sztuk wypadło. Na początku myslalem, że wypadly poprostu najstarsze, slabe sztuki, jednak problem poglebil sie. Myslalem ze chodzi o zywienie, wiec zasiegnielem informacji z kilkoma zywieniowcami, kazdy inaczej doradzal, a krowy nadal nie mialy apetytu pomimo moich staran. Krowy stracily na kondycji, jest problem z rozrodem. Spadla wydajnosc ze stada, mialem pare poronien i bardzo ciezko bylo mi odchowac cieleta. Z tego co czytam wydaje mi sie ze po zakupieniu nowych sztuk musialem zakupic zarazone bydlo, poniewaz nigdy w zyciu nie mialem z tym stycznosci i zielonego pojecia, ze takie kwiatki moga wyjsc. Prosze o podzieleniem sie informacjami i doswiadczeniem w zwalczaniu choroby IBR i BVD, poniewaz prawdziwych lekarzy weterynarii juz nie ma. Liczy sie tylko kasa.