W ubiegłym roku o tej porze kupojący mieli już zapasy od kilku dziesieciu do kilkaset ton i tak było w latach ubiegłych, bo gdy w miesiącach póżnojesiennych zaczynał się więkrzy ruch mieli zabespieczenie plynności.Natomiast w tym roku mało ktury to robi tylko realizuje bieżące kontrakty, zapotrzebowanie będzie raczej duże bo rynek już był głodny na wisnę ale wiedzieli że jest dużo posiane i czekali na wysyp lecz nikt nie przewidział suszy!!!! Dlatego ' nigdy nie mów nigdy' :rolleyes: