U nas w okolicy jeżdżą goście i namawiają na zmianę starych desek na nową blachę. Zależnie od blachy albo 1:1 albo za jakąś opłatą za blachę jak ktoś chce jakąś inną, lepszą, z jego robotą. Osobiście bym się nie zamienił. A co do posadzki w stodole - u nas była wybrana ziemia, nawiezione trochę gruzu, zrobiona podsypka z piasku. Wszystko ubite. Potem stara folia z tunelu ze 3 warstwy, i posadzka ze zbrojeniem wylewana miksokretem. Jeszcze w około posadzki były wylane takie murki-fundamenty (głęboko wybrane i wystające ze 35cm ponad poziom posadzki; tradycyjnie, betoniarką). Nic się nie sypie, nie pęka. Jednego roku dosuszaliśmy na niej łubin. Śmiało można składować zboże.