jasjas
Members-
Postów
27 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jasjas
-
-
AdamZetor, a jak wygląda u Ciebie z fitotoksycznością pozostałości aminopyralidu (lancet plus, mustang forte) U mnie pojawiły się pierwsze objawy na pojedyńczych roślinach- są skarłowaciałe i pożółkłe...
-
W piątek prawdopodobnie zastosuje odżywki plus tebukonazol a na chowacza wykonam oprysk dursbanem dobry tydzień po nalocie tego szkodnika. Dzięki za pomoc w podjęciu decyzji :-)
-
grego też tak mi się wydaje. Na razie chowaczy po tym oziębieniu nie widać (jestem z południowo-zachodniej wielkopolski). Nie wiem jednak ile było tych szkodników przy tym pierwszym ociepleniu przed świętami (nie wystawiłem jeszcze naczynia) i czy one już szkody nie narobiły...
-
Problem jest taki że jeśli teraz (w piątek) da się oprysk z dursbanem a nalot chowacza będzie powiedzmy w niedzielę to jaja złożone przez chowacza kilka dni po oprysku nie będą zniszczone (jaja są niszczone w dniu oprysku gdy środek działa gazowo i kontaktowo, potem środek działa wyłącznie żołądkowo). Okres inkubacji jaj trwa chyba około 10 dni więc jak się larwy wylęgną to dursban już może nie działać...
-
Co z tymi opryskami na chowacza, Kiedy zamierzacie pryskać? Miotam się z decyzją czy w piątek pryskać fungicydem z odżywkami bez dursbanu (dursbanem po tygodniu), czy dolać też dursban i wszystkim za jednym razem w piątek...
-
luc93 moim skromnym zdaniem pryskaj, rzepak jeszcze Ci w pęd zbytnio nie poszedł. Pytanie ile cm ma przytulia, jeśli się już rozrosła to może być problem... Sam po nawigatorze robiłem poprawkę galerą na przytulię. Pryskałem jeśli dobrze pamiętam koło 25 marca przed tą falą opadów deszczu. Potem po kilku dniach przyszło to oziębienie i obawiam się o skuteczność galery na przytulię. A jak Panowie z opryskiem na chowacze? Pryskacie łącznie z odżywkami i fungicydem czy rozdzielicie oprysk i na chowacza pryśniecie potem?
-
Jeszcze poobserwuję tą przytulię, może jednak padnie bo wygląda na mocno osłabioną, nie ma jej dużo. Na mniej niż połowie pola do 2sztuk na metr kwadratowy. Poprawka galerą jest kosztowna więc wolał bym tego uniknąć. Komuś navigator przepuścił już przytulię?
-
Dzięki, no to mnie pocieszyłeś, bo ja miałem podobną agrotechnikę i gleby :-) Kolejna optymistyczna wiadomość! :-)
-
Panowie stosowałem jesienią mieszaninę navigator 0,24l/ha+salsa 24,24g/ha plus adiuwant trend. Większość chwastów padło, niestety niektóre są zachamowane ale jeszcze żyją - przytulia i fiołek. Fiołek zrobił się fioletowy więc chyba padnie, ale martwię się przytulią czy nie odbije. Macie jakieś doświadczenia?
-
Wie ktoś jak reaguje groch zasiany na polu po zborzu opryskanym mustangiem forte lub lancetem plus?
-
Pewnie w tym tygodniu. Jeśli się sieje groch po mustangu forte czy lancecie plus to słyszałem że istotne jest czy była zbierana słoma czy nie. Ja niestety słomę przyorałem. Ciągle mam nadzieje że na forum jest ktoś kto wie jak to jest w praktyce...
-
do AdamZetor12145Ja rozmawiałem z przedstawicielem firmy produkującej lancet plus i mustang forte. Powiedział, że oni nie polecają siać strączkowych po tych środkach jeśli były stosowane rok wcześniej (a to już wiemy z etykiety środków). Ale mówił, że niektórzy w praktyce tak sieją na własną odpowiedzialność, jednak nie powiedział nic konkretnego co do fitotoksyczności i stopnia obniżki plonu. Dlatego tak podpytuję Was, może ktoś wie jak jest naprawdę w praktyce...
-
Kilka lat temu siałem co roku około 5ha grochu na zupki w proszku. Potem jakiś czas dałem sobie spokój, a teraz w związku z zazielenianiem wracam do tej uprawy no i mam problem z przedplonem opryskanym mustangiem forte... Zobaczymy czy groch się uda.
-
Sporo tego grochu siejesz. Delikatnie popadać morze, byle nie było większych opadów. Przed większymi opadami groch powinien solidnie, głęboko się ukorzenić. U mnie może wypaść 2,5ha Tu masz trochę jak w praktyce reaguje soja na siew po mustangu forte (podobnie pewnie by było z lancetem): http://www.agrofoto.pl/forum/topic/13651-czy-kto%C5%9B-w-polsce-uprawial-ju%C5%BC-soj%C4%99/page-42 Soja chyba sobie jakoś radzi na takim stanowisku, ciekawe jak z grochem...
-
Ja dolistnie raczej nie dokarmiam. Tylko żebyśmy mieli co zbierać bo ja po mustangu forte też będę chyba siał. Podobnie jest z lancetem plus. Kurcze nikt nie siał w poprzednich latach grochu po tych środkach?
-
Teoretycznie w następnym roku strączkowych siać nie można. Podobnie jest z Mustangiem forte. Ale słyszałem że podobno w praktyce niektórzy sieją po tych środkach strączkowe. Macie jakieś informacje jak to w praktyce wygląda? Interesuje mnie zwłaszcza jak reaguje groch bo chcę tak zasiać.
-
Sorki, że cytuje już dość stare posty, jednak temat myślę warty poruszenia w związku z obowiązkiem zazieleniania. Wielu producentów pszenicy stosuje lancet plus czy mustang forte, oba zawierają aminopyralid po którym nie powinno się siać np. grochu. Ale np w moim przypadku w związku z zazielenianiem będę chyba zmuszony zasiać groch na polu gdzie rok wcześniej był wykonany oprysk mustangiem forte. Czy ktoś z Was się przekonał jak w praktyce reaguje na to groch? Myślę że sporo osób może być tym problemem zainteresowanych.
- 45435 odpowiedzi
-
Dzięki za poradę! Zdaję sobie sprawę, że jest ryzyko uprawy grochu na polach gdzie rok wcześniej stosowano mustang forte lub lancet plus. Ale interesuje mnie jak to jest w praktyce. Jak mocno groch odchoruje i czy w ogóle przeżyje, a może nie ma specjalnie spadku plonu? Słyszałem już różne opinie. Niektórzy twierdzą że po takim eksperymencie owszem groch jest przygaszony ale nie jest tragicznie. Inni sugerują że nawet można nie zauważyć negatywnego wpływu. Ale słyszałem też opinie że plantacja może całkiem wypaść. Ale to wszystko słyszałem raczej w formie plotek... Ja miałem wszystkie zboża w gospodarstwie opryskane mustangiem forte i teraz w związku z zazielenianiem mam problem bo pewnie będę musiał zasiać groch na takim właśnie polu... Czy ktoś z Was wie jak to w praktyce wygląda?
-
Ponawiam pytanie i bardzo zaleźy mi na Waszej odpowiedzi. Czy ktoś z Was siał groch na polu gdzie przedplon w poprzednim roku był opryskany mustangiem forte lub lancetem plus? Wiem że teoretycznie nie powinno się tak robić (wrażliwość grochu na aminopyralid) ale jak to wygląda w praktyce?
-
Z tego co czytałem masz już spore doświadczenie w uprawie soi, czy tylko w zeszłym roku obserwowałeś uszkodzenia soi? Czy te uszkodzenia były znaczące tylko na uwrociach? Ile lat siejesz już soje po mustangu forte? Sorki za tyle pytań ale sprawa mnie mocno interesuje :-)
-
Koledzy, czy ktoś z Was siał groch na polu gdzie przedplon w poprzednim roku był opryskany mustangiem forte lub lancetem plus? Wiem że teoretycznie nie powinno się tak robić (wrażliwość grochu na aminopyralid) ale jak to wygląda w praktyce?
-
Polecam stronę o pozostałościach aminopyralidu i problemach z tym związanych: http://www.manurematters.com/na/en/bioassay.htm pstaszek zobacz zdjęcie u dołu strony z objawami fitotoksyczności na soi.
-
Kolego pstaszek, czy w tym roku równieź Kolega sieje soje na polach gdzie przedplon był opryskany mustangiem forte? Kolega pisał, że u znajomego na grochu nie było widać objawów fitotoksyczności mustangu forte stosowanego na przedplon. Czy groch u znajomego był w dobrej kondycji aż do zbioru? Czy znajomy zbierał słomę pochodzącą z roślin opryskanych Mustangiem Forte czy też przyorał? Sam się zastanawiałem czy siać soję czy groch, wybrałem jednak groch, ale na polu gdzie mam go siać, wcześniej był stosowany na pszenicę ozimą mustang forte. Dlatego tyle pytań o doświadczenia znajomego kolegi który uprawiał groch :-) A jakie są Wasze doświadczenia?
