Wszystkie mają korzeń zdrowy, ale niestety połowa wygląda tak jak ten po oberwaniu zmarzniętych i uschniętych liści. Czy z takiego małego stożka wzrostu może jeszcze coś być czy raczej szykować się do gruberowania i siewu jęczmienia jarego. Są też takie, które mają mocniejszy system korzeniowy. Ktoś podpowie, czy miał kiedyś takie rośliny po zimie i co z nich wyszło ?