prekursor
Members-
Postów
16 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez prekursor
-
Po to żeby starania wyglądały mocno wiarygodnie. Chodzą ploty, że interesują się nimi "służby". Granie kursem na giełdzie to jedyne co im pozostało. Wszystkie szuflady w biurkach są już posprzątane. Najważniejsze osoby zostały zwolnione, same się zwolniły lub przeniosły się do innych spółek "córek". Został jedynie znak towarowy i masa długów. Nie produkuje się w zasadzie nic. Nawet firma audytorska nie chciała się podpisać pod raportem za pierwsze półrocze. Przeanalizujcie koszty zarządu to zobaczycie gdzie poszły pieniądze. Myślicie, że właściciele płaczą?
-
Ja mam przekonanie graniczące z pewnością, że wyszli na tym interesie bardzo dobrze. Pytanie czy ktoś im jeszcze zaufa po takim wałku? Wszyscy "żołnierze" Karola odeszli. Tego interesu nie ma już kim budować. Ciekawi mnie tylko kiedy coś usłyszymy o nowych planach na życie. Stawiam na Bałkany.
-
Mam przeczucie graniczące z pewnością, że nie sprzedadzą a jeżeli już to komuś z "rodziny Z.". Wygrali przetarg (z dogorywającym Autosanem i studentami Politechniki Śląskiej)? Tak trochę w marnym stylu moim zdaniem. W zasadzie to nie mieli konkurencji bo Solaris i Volvo nie przystąpiło do "przetargu". Pytanie gdzie chcą wyprodukować te 1000 autobusów i kim? Jedno jest pewne - #POLSKAMOC
-
Dokładnie! A do marca jeszcze kupa czasu. I domniemam, że pozmienia się jeszcze wiele. Nie zapominajcie kto pociąga za sznurki w tej organizacji. Ktoś napisał, że teraz pan Karol będzie sterował z tylnego siedzenia. Problem jest taki, że na tylnym siedzeniu siedzi już tato Robi się ciasno. W tej spółce nigdy nie chodziło o to by mieć produkty na wysokim poziomie. Vigus? Hahaha. Liczy się tylko pieniądz. Im szybciej się z tym pogodzicie tym mniej będziecie rozczarowani.
-
Jak jest krucho z kasą to wyprowadza sie to co jeszcze zostalo. Kupić logo za kilka milionów i w ciągu 5 lat zadłużyć na ponad 200. Karol Z. jest ksztalcony w tym kierunku i właśnie postawił kropkę nad "i". Gratulujemy! Powodzenia w nowej piaskownicy.
-
Nie spieszą się bo ludzie nie mają kasy z dopłat. Jak ludzie chwycą kasę to i produkt się wrzuci do sprzedaży. W międzyczasie pewnie powstanie jakaś seria próbna którą się pochwalą. Ogólnie zalecałbym uzbroić się w cierpliwość. A jak już pojawi się informacja, że jest dostępny to jeszcze raz zrobić dokładnie to samo co poprzednio W Dobrym Mieście nadal ma być produkcja maszyn rolniczych z tym, że na dużo mniejszą skalę. Powód? Ten sam co poprzednio. Kasa. A dokładnie jej brak w portfelach zainteresowanych. Bez dopłat ten interes zdycha. Wszystkie detale i podzespoły ma wytwarzać DM a montaż odbywać się w Lublinie. Tak ma wyglądać "produkcja" maszyn rolniczych w Lublinie. Próbowano z kooperacją ale prawdopodobnie ceny były zaporowe i postanowiono utrzymać przy życiu zakład na Warmii. Na jak długo tego nie wie nikt. No może poza prezesem który pojawił się osobiście po kilku latach w zakładzie i naobiecywał wiadomo czego by zmotywować resztkę załogi. Autobusy elektryczne Już poprzednio mówiłem, że URSUS S.A. z siedzibą w Lublinie będzie zajmował się tym na co przeznaczane są duże pieniądze. Teraz jest akurat bum na elektryfikację i chciałby zgarnąć kawałeczek tego tortu dla siebie. Dlatego też była z nazwy Warmińska Fabryka Maszyn ma się zająć produkcją szkieletów autobusów. Lublin się dusi z braku potrzebnej powierzchni. Podpisano kilka znaczących umów z dość krótkim terminem realizacji ale za to na ładnych kilka złotych. I to właśnie na produkcji autobusów skupi się zakład w roku 2018.
-
... i wszystko staje się jasne :) Zarejestrowanych ale jeszcze nie sprzedanych. https://www.agrofoto.pl/technika-rolnicza/ciagniki/sprzedaz-ciagnikow-styczen-wrzesien-2017-r-,433.html *Analizując dane z rejestracji w miesiącu wrześniu 2017 r. zaskakuje bardzo wysoka liczba nowych ciągników Ursus – 226 sztuk. Okazuje się jednak, że 96 z nich zarejestrowano w mieście Lublin, a 64 w mieście Koszalin. To miejsca związane z produkcją i sprzedażą traktorów tej marki. Można przypuszczać, że po prostu zostały na placach i w przyszłości zostaną sprzedane jako pojazdy używane. Ruch ten znacząco poprawił statystykę rejestracji nowych ciągników marki Ursus.
-
Po pierwsze nie mylmy stopnia skomplikowania konstrukcji z jego jakością. Najprostszy traktor powinien być wykonany solidnie i zgodnie ze znanym stanem techniki. Porównajcie sobie spasowanie elementów, jakość spoin spawalniczych, malature, gięcia profili i ogólną powtarzalność wyrobu. I to nie jest tak , że ja się z tego cieszę. Vigusa nie zobaczycie w seryjnej produkcji jeszcze długo. Albo i dłużej. Pewnie powstaną jakieś prototypy i będą ciągane po tragach żeby coś się działo. Ogólnie to już się dzieje to o czym mówiłem wcześniej. Traktory i sprzęt rolniczy schodzą na boczny tor bo "buuum" na nie już minął: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ursus-bus-autobusy-elektryczne-elektrobusy,20,0,2377748.html
-
Napisze Ci tak. Sam nie wierzysz w to co piszesz. Produkt światowej klasy? Na papierze i w folderze reklamowym jak najbardziej. Napisalbym wiecej np. o C380 i rzeczach ktorych nie widac. A jak oczy nie widzą to i serce nie boli. Mowisz zebym im pomógł. Robię co mogę :) Więcej nie mogę. Może kiedyś będziesz miał okazję to sam się przekonasz. Chyba, ze pomagasz w ten sam sposób co ja :)
-
Oczywiście, że mają je gdzieś. Żeby być poważnym graczem trzeba wykładać kasę nie tylko na podzespoły, montaż i ludzi. Dochodzą koszty homologacji, rozwoju, przyrządów, ciągłego dostosowywania produktu do potrzeb klienta. Vigus powstaje w męczarniach tylko dlatego, że dostali na niego pieniądze z dofinansowania. Zarabiają powiadasz. Pługi i brony talerzowe są z chińskiej plasteliny bo limit kasy na ten wyrób nie pozwalał na zastosowanie porządnych podzespołów. Taktyka jest dostosowana do możliwości wyciągnięcia kasy od rządzących. Tak było w czasach gdy przejmowali Warfamę. Włożyli w zakład trochę pieniędzy bo wiedzieli, że za chwilę ruszą dopłaty do sprzętu rolniczego z UE. I faktycznie szło to w milionach złotych. W międzyczasie pojawiła się możliwość przejęcia znaku "URSUS" i cała kasa popłynęła do Lublina gdzie kupiono niszczejące hale itp. Doprowadzono to do użytku i zaczęto składać pierwsze tureckie Hataty z naklejką. Potem powstało biuro konstrukcyjne i zaczęto pracować nad własnym znakiem rozpoznawczym czyli URSUSem. I w zasadzie do tej pory nic sie nie zmieniło oprócz tego, że sprzedaż i dopłaty na rynku krajowym zdechły. Więc zaczęto się rozglądać za Afryką. Koneksje z rządzącymi (PSL, PO, PIS - nie ma znaczenia - z każdym musisz się dogadać jak chcesz kasę) pozwoliły na kilka kontraktów. I teraz jesteśmy przy elektromobilności :) Bo pan Morawiecki daje kasę na elektryki. I dobrze, że daje. Produkt nigdy w tej firmie nie będzie na światowym poziomie bo nie o produkt się rozchodzi tylko o $$$.
-
Beneficjent ma zawsze prawo złożyć wniosek o przedłużenie czasu potrzebnego na rozliczenie projektu. Założone wskaźniki projektu często są realizowane grubo po terminie kończącym rozliczenie projektu. Tak więc przy dobrych wiatrach w roku '20 może coś wyjedzie o własnych siłach. Do tego czasu oczywiście będą pojawiać się informacje prasowe bo o czymś mówić trzeba żeby wypełnić czas antenowy.
-
Pan prezes już to raz oficjalnie powiedział. Tylko to nie jest chwytliwy temat. Cały splendor i światła skierowane są na Lublin i jego potrzeby. W cieniu sławy "funcjonują" jeszcze dwie dywizje. Jedna z nich znajdująca się w DM "wychowała" obecnego prezesa i panią viceprezes URSUS S.A. Przykro patrzeć...
