Witam, zachodząc rano (2 dni temu) do obory ujrzałam zaskakujący widok, mianowicie pod jedną z moich krów była duża ilość KRWI. Bardzo mnie to zaniepokoiło, zaczęłam szukać rozwiązania na forach lecz nic nie znalazłam. Następnego poranka krwi nie było, więc obawy znacznie zmalały. Niestety dziś rano po raz kolejny pod krową była krew - duża ilośc... Co dziwne na jej skórze nie widać żadnych śladów krwawienia ani zadrapań, zdarcia skóry, krowa nie jest nawet ubrudzona krwią !? Co może być przyczyną tego i czy da się to wyleczyć ? Moje bydło leży na gumowych materacach.Może to jakieś wrzody pękają.Czy ktoś miał taki przypadek?
Proszę o szybką i rzetelną odpowiedź. Pozdrawiam :]
krówka jest w dobrej kondycji tłusta apetyt w porządku żadnych innych niepokojących objawów.