Skocz do zawartości
Co widzimy na zdjęciu Pronar?

Na Agrofoto.pl z przyjemnością patrzymy na tego niebieskiego Pronara – prawdziwego woła roboczego, który dumnie stoi w obejściu, zapewne po ciężkiej robocie z ładowaczem czołowym (turem). To klasyczny przykład niezawodności, przypominający modele takie jak 82A czy 1025A, produkowane z sukcesem od początku lat 90-tych. Pod maską tego pancernego kolosa bije zazwyczaj proste, ale niezniszczalne serce – czterocylindrowy diesel o mocy około 80-95 KM, zdolny do ciągnięcia każdej maszyny i pokonywania najcięższej orki. Solidna konstrukcja, masywne opony i ten konkretny tur to dowód na to, że sprzęt jest gotowy do akcji. Blacharka nosi ślady pracy, ale to tylko świadczy o jego historii. Pronary, dzięki swojej prostocie i wytrzymałości, świetnie trzymają cenę – zadbany egzemplarz z turem to dziś inwestycja rzędu 40-70 tysięcy złotych. To legenda, która wciąż robi robotę i nie obciąża portfela zbędnymi naprawami. Idealny koń pociągowy dla każdego rolnika ceniącego sprawdzone rozwiązania.


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v