Skocz do zawartości

jałówki



2 miesiące i zacielamy



Rekomendowane komentarze

Dnia 5.02.2020 o 17:08, Henius91 napisał:

Do tego wszelkiego rodzaju premiksy i witaminy, bo bez tego masz od razu problemy z wycieleniami, zacieleniami, zaleganiami po porodach itp. Zdrowe stado to wydajne stado, a opieka weterynaryjna też trochę kosztuje i nikt mi nie powie, że to stado z 6k jej nie potrzebuje, a mam wrażenie jakby co niektórzy nie wrzucali takich rzeczy w koszty 

Ale pamiętaj, że im więcej litrów krowa produkuje, tym więcej pierwiastków wydala. Po prostu wraz ze wzrostem wydajności musimy im te witaminy suplementować, bo z samego sianka to za mało. Są stada mające po 4tys (miałem za płotem, ale przy tych "niskich kosztach" nie wytrzymał, pomimo że ręcznie doił 😛) i nie ma ketoz, trawieńców, problemów z zacieleniami i to również będzie zdrowe stado, ale niekoniecznie opłacalne

 

12 godzin temu, danielhaker napisał:

Ale pamiętaj, że im więcej litrów krowa produkuje, tym więcej pierwiastków wydala. Po prostu wraz ze wzrostem wydajności musimy im te witaminy suplementować, bo z samego sianka to za mało. Są stada mające po 4tys (miałem za płotem, ale przy tych "niskich kosztach" nie wytrzymał, pomimo że ręcznie doił 😛) i nie ma ketoz, trawieńców, problemów z zacieleniami i to również będzie zdrowe stado, ale niekoniecznie opłacalne

 

Nie do końca tak to działa. Pamiętaj, że jak już jest wysoka wydajność, to pieniądz robi pieniądz. Wydawać by się mogło, że żeby osiągnąć powyżej 10 tys, trzeba już sporo kasy ładować w stado. Może po części tak jest, ale przy okazji większej wydajności, masz też lepsze parametry mleka, za które mleczarnia też dopłaca. Jeśli chodzi o problemy z zacieleniami, to wydajność raczej nie ma na to wpływu. Głównie żywienie i przygotowanie farmakologiczne. Wystarczy, że będzie zbyt wysoki mocznik, to już się krowa nie zacieli, bo zarodek w macicy się po prostu "wypali". I żeby nie było niedomówień, wysoki mocznik prędzej może mieć stado przy tych "niskich kosztach", pasące się na młodej trawce 😉 

Piotrkowi pewnie chodziło nie tyle o fizyczną wydajność co o przykładanie się do żywienia

Myślałem że w swoim komentarzu miałes na myśli, że im wydajniejsze stado tym zdrowsze stado z mniejszą ilością problemów przy rozrodzie ;) Bo tam kolega wcześniej pisał o bardzo tanich kosztach i to była Twoja odpowiedź na jego komentarz

  • Like 1
1 godzinę temu, danielhaker napisał:

Myślałem że w swoim komentarzu miałes na myśli, że im wydajniejsze stado tym zdrowsze stado z mniejszą ilością problemów przy rozrodzie ;) Bo tam kolega wcześniej pisał o bardzo tanich kosztach i to była Twoja odpowiedź na jego komentarz

Nie no bo tam wyżej ktoś pisał o wydajności 5 tys gdzie w koszty wrzucał tylko prąd do dojarki, chłodni i pastucha, a już o weterynarzu słowa nie było. Tak sobie myślałem, że może jednak to wszystko niepotrzebnie robimy. Te wszystkie zbilansowane dawki pokarmowe, leczenie, dobra genetyka, odpowiednie warunki w budynkach. Przecie tak jak niektórzy piszą, to lepiej na cały rok wypuścić stado na pastwisko i mieć wszystko z bani, a kasa sama będzie wpływać. Dowieźć belkę siana i trochę śruty do zagrody i spokój. W sumie tak robiliśmy, ale 20 lat temu. Wtedy wydajność nie przekraczała 6 tys, teraz jest ponad 10. Cena mleka była podobna, ale koszty produkcji o wiele niższe, dlatego nikt nie gonił za tym żeby udoić jak najwięcej litrów najwyższej jakości 

Kolego poszukaj jałówek na wcieleniu z olx. Pl z mniejszej obory tam genetyka niejest tak zaawansowana i mniejszym nakładem utrzymasz stado bo na początek trudno ustalić co potrzeba stadu bez jego obserwacji. A oriętowałeś się jakie wymogi musisz spełnić aby dostać od weterynarza certyfikat bo bez tego żadna mleczarnia cię nieweźmie.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v