Skocz do zawartości

Byczek



Śrut aby odwrócić uwagę krowy od cielaka, by móc go zakolczykować.

Rekomendowane komentarze

Na szczęście to jest najłagodniejsza krowa, przy niej wystarczyłby kijek, ale śrut to zawsze przyjemność i niech się tak jej nasza obecność przy cielaku kojarzy. Obok mamy kojec postawiony z przenośnych paneli, właśnie po to by móc kolczykować. Teraz udało nam się nie dźwigać cielaka i nie odganiać matki, zwłaszcza,że miał blisko 50 kg.W stadzie mamy takie krowy, ze podejście przy nich do cielaka jest niemożliwe. Już się boję,co to będzie jak sie ocieli. Najchętniej wysłała bym te sztuki do McDonalda, ale na dzień dzisiejszy każda sztuka dająca cielaki jest cenna.
RockAndRolnik jakie masz sposoby na zakolczykowanie cielaka u temperamentnej, a nawet agresywnej krowy? Mamy w planach wożenie paneli na pastwisko, ale czy zdążymy je zapiąć zanim nas zaatakuje lub cielę ucieknie, to nie wiem. Nawet metalowa klatka z mausera wożona na turze by była fajna,ale jak tak wysoko cielaka podnieść i bez uszczerbku położyć, jak on fika tymi kopytkami, jest ciężki i matka atakuje...Może są inne metody? Wszystkie chęci podzielenia się doświadczeniami mile widziane.

Kiedy my hodowaliśmy Limousiny to skutecznym sposobem były 3 osoby, jeden pilnuje krowy, drugi trzyma cielaka, trzeci kolczykuje :) Dobrym sposobem jest też pomieszczenie do którego mają dostęp tylko cielaki, wystarczy nagonić cielaka lub poczekać aż sam wejdzie. U nas tę rolę pełni stół paszowy na który cielaki wchodzą i można je wtedy bez problemu złapać.

Dnia 2.07.2018 o 21:11, Jaguśka napisał:

RockAndRolnik jakie masz sposoby na zakolczykowanie cielaka u temperamentnej, a nawet agresywnej krowy? Mamy w planach wożenie paneli na pastwisko, ale czy zdążymy je zapiąć zanim nas zaatakuje lub cielę ucieknie, to nie wiem. Nawet metalowa klatka z mausera wożona na turze by była fajna,ale jak tak wysoko cielaka podnieść i bez uszczerbku położyć, jak on fika tymi kopytkami, jest ciężki i matka atakuje...Może są inne metody? Wszystkie chęci podzielenia się doświadczeniami mile widziane.

 

ja bym nie kolczykował do momentu kiedy będzie to bezpieczne.  czyli jak cielak wejdzie sam do miejsca gdzie krowa nie ma dostępu.  postaw na pastwisku takie wygrodzenie zeby cielaki sobie śrutu podjadały i wtedy je można je bezpiecznie powalić ;) w sumie to najgorzej kolczykuje się takie 200-300 kg, młode to silne i głupie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v