Skocz do zawartości

Kotki



Małe figielki :)

  • Thanks 3

Rekomendowane komentarze

Gość marekfarmer

Opublikowano

37 minut temu, Ansja napisał:

Pszczół jest mało.Mojemu znajomemu który miał 40 uli zostało 28 ,zrobiły się puste,dużo pszczół teraz wiosna zdychalo.To jest wina rolników ,jedni się stosują do określonych godzin pryskania a inni to olewają .

U mojego znajomego  to 70  uli  padło  jakieś 2-3 tygodnie temu.   I to już nie pierwszy raz   a winny całego zdarzenia  najprawdopodobniej   jeden z wielkoobszarowych rolników. 

Ale  do puki  pszczelarze  nie zmienią  podejścia  do rolnika  to tak będzie się  dziać. A wystarczy  objechać   rolników  co sieją rzepak czy  inne rośliny miododajne i  podarować  po słoiku  1l  miodu   i nie mieli by takich  problemów bo jeden by drugiego pilnował :)   Pszczelarzowi by korona z głowy  nie spadła.

Ja tam mam pole obok  innej pasieki i   jak narazie  ani jednej pszczoły nie wytrułem  zawsze na to pole jadę  jak najpóźniej.

44 minuty temu, marekfarmer napisał:

U mojego znajomego  to 70  uli  padło  jakieś 2-3 tygodnie temu.   I to już nie pierwszy raz   a winny całego zdarzenia  najprawdopodobniej   jeden z wielkoobszarowych rolników. 

Ale  do puki  pszczelarze  nie zmienią  podejścia  do rolnika  to tak będzie się  dziać. A wystarczy  objechać   rolników  co sieją rzepak czy  inne rośliny miododajne i  podarować  po słoiku  1l  miodu   i nie mieli by takich  problemów bo jeden by drugiego pilnował :)   Pszczelarzowi by korona z głowy  nie spadła.

Ja tam mam pole obok  innej pasieki i   jak narazie  ani jednej pszczoły nie wytrułem  zawsze na to pole jadę  jak najpóźniej.

A  to z jakiej  racji ten miód  mamy  darmo dawać.... też   są   koszty  i pracy  aby  ten miód  był.   

1 godzinę temu, Szymi40 napisał:

A  to z jakiej  racji ten miód  mamy  darmo dawać.... też   są   koszty  i pracy  aby  ten miód  był.   

A tak z racji wzajemnego szacunku. Pszczelarz rolnikowi słoik miodu, rolnik pszczelarzowi flaszkę i gitara. Ogólnie jest tak,że ludzie ze sobą nie rozmawiają. Jeden się nie pyta i stawia ule gdzie chce a drugi się nie pyta i pryska kiedy chce i czym chce...no i wszyscy na tym tracą. Inaczej jest jak jeden zna drugiego. Mają kontakt, pogadają czasem o pierdołach itp. i już jest coś w rodzaju koleżeństwa i zaczynają się szanować a dzięki temu szanować również swoją pracę nawzajem. Niby taki mały gest jak ten słoik miodu czy ta flaszka a ile może zmienić między ludźmi....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v