Skocz do zawartości

Lely



junek działa :) a tak po za tym wszystkiego dobrego w nowym roku :) Pozdro ;) 

  • Thanks 1



Rekomendowane komentarze

znajomy tez myśli o kupnie juno, cos wspominał o 60tys . Ma quada i ładowarkę ,ale trzeba trzy razy w ciągu dnia podgarniać. W wakacje dzieci to robią, a teraz nie ma jak gdziekolwiek odjechać ,bo zaraz wszystko wyjdzie przy dojeniu. Przy 100 krowach nie jest to jakiś nadzwyczajnie wysoki koszt, gdyby producent dał 10letnią gwarancję.

u rodziców podgarniane max 2 razy na dobę (ręcznie i "tmr" bez wozu paszoweho) średnia wydajność za zeszły rok 10600kg/sztuki, sporo sztuk wyrabia się na 11,5-12tys w 305 dni także nie gloryfikowalbym tak bardzo tego podgarniania co chwilę. Znajomy ma astronauta a4 i discovery, juno nie chce kupować, ma opnę do ladowarki, bez wysiadania z kabiny i odczepiania wycinaka łapie oponę, podgarnia w 2minuty 70 krowom i 70 jałowkom. Juno ma też tę wadę, że przed rozdaniem kolejnego tmru nie wygarnie resztek. Znajomy podgarnia max 2 razy na dobę. Nie oszukujmy się wyjść całkiem na dłuższy czas z obory się nie da, chyba że ma się zaufaną osobę do nadzorowania automatyki. Niemniej w idealnym świecie robotyzacja tych wszystkich obowiązków jest bardzo kuszącym pomysłem..tylko ta ekonomia...
@konrad10071 i u rodziców i u kolegi krowy na luzie. Nie musisz mi tłumaczyć po co się podgarnia, bo to akurat wiem :) Trzeba pamietać ze kazde grzebanie w paszy to jej przesuszanie i jednocześnie łatwiejsze sortowanie składników przez krowy. Żeby było jasne- nie neguję automatyzacji, jestem za rękami i nogami, ale moim zdaniem 50tys można zainwestować lepiej. Podkreślam, jest to tyllko moje zdanie :) Co do argumentu, że kupują ci co ich stać, to też nie do końca prawda, większość to chyba jednak te zabawki ma na kredyt.
Kolega ze sprzętu zadowolany to bardzi cieszy mi też cena wydaje się wygórowana wstarczyło by 30tys brutto i to by było nie mało tak samo nie podoba mi się cena nowych fendów ale cóż dodam że docenić taki sprzęt może tylko osoba co sama ręcznie podgarnia i dba o to aby krowy miały zawsze paszę pod nosem u mnie o tym mószę myśleć ja a jak proszę żonę albo syna i widzę ich minę to zostawiam bez komentarza pozdrawiam tych co sami mószą często widłować-łopatować .
Gość Luke16

Opublikowano (edytowane)

Dnia 3.01.2018 o 21:32, konrad10071 napisał:

przesuszanie?nie tym sposobem podgarniania... sortowanie owszem ale tylko wtedy jak jest słabo wymieszane lub jak jest długi tmr... długo i dużo by pisać o tych metodach każda ma plusy minusy i każdy robi jak mu wygodniej. Ale moim zdanie jednak więcej plusów ma juno..

Pogadamy za rok może dwa czym podgarniasz. Kumpel też najpierw zadowolony bo robot itd. juno stoi grzecznie w kącie a on podgarnia ciągnikiem, dwa trzy razy dziennie z przewagą dwa i jakoś krowy to 10 tyś w laktacji dają. Z resztą na obsadzie 200 paru sztuk dojnych plus z 70 jalowizny jest dwóch pracowników... Jak z robotów udojowych lely jest zadowolony tak z juno i discovery nie.

Edytowane przez Luke16
Są tacy co i z robotów nie są zadowoleni. Jeden kilka krów wybrakował przez uszkodzenia strzyków po robocie. Był w TPR. Sławek ja podgarniam łopatą i tragedii nie ma. Opona, pług itp nie zdadzą u mnie egzaminu. Wywalę co mam w wozie ok 15:00 i po dojeniu nielicznym się podrzuci, bo tak to sięgają swobodnie. Rano po dojeniu muszę poroznosić tam gdzie nie ma, podgarnąć i tyle. Za krótka obora, wąski korytarz i dużo żarcia sprawia, że paszy jest pełno i nie ma gdzie rozepchnąć. W tej chwili dostają tmr(sianokiszonka+kiszonka z kukurydzy) w ilości 1200-1300kg na 27 szt.

@damianzetor9540 fakt ale to taka sama sytuacja jak ktoś ma zgarniacze a pompa to wystarczy do ciągnika kupić tu zrobić tylko zbiornik przejściowy i przepompowywać do dużego zbiornika ;-)

Edit. A w Lely przypadkiem to nie guma zgarnia obornik? Bo jeśli guma to wycieranie posadzki jest wręcz znikome ;-)

Edytowane przez farmersNHtd95d
@ursusmtz-juno przejedzie i do sąsiada, musi miec chodnik z betonu z zatopioną stalową listwą po ktorej jedzie jak po sznurku. W skandynawii testy robili to radził sobie z 15cm śniegu @farmersNH- collector nie bardzo się nadaje na nasz klimat, zimą miałby cieżko nawet w ciepłych oborach (przy bramach itp towar przymarza do rusztow. Kolejna rzecz, nie radzi sobie za słomą, tzn jak jest jej trochę i krótko pocięta to da radę, także trzeba uwzglednic to w kosztach bo wtedy trzeba inwestwać w drogie materace, chyba, że komuś nie zależy na komforcie krów. Moim zdaniem lepsze rozwiazanie to lita podłoga, zgarniacze i zrzut do przepompowni/zbiornika. W okolicy są przynajmniej dwie takie obory- legowiska głębokie na materacu słomiano wapiennym- w obydwu doją ponad 11tys/rok.

co do astronauta, byłem parę razy u kolegi, on uzależnił przejęcie gospodarstwa od tego czy uda się wziąć dotacje zeby kupic robota. Kupił. Ogólnie zadowolony, ale mówił mi po tych 3 czy 4 latach mówi, że robot ma 2 podstawowe wady-1. alarmy które mogą się zdażyć o każdej porze (a jak wiadomo najczęsciej się coś zlego dzieje w nocy, jak akurat zdążysz zasnąć) 2. moze doić 60-65krów i koniec. Hala udojowa pozwala na większą swobodę, chcesz miec 10 krów wiecej- udój trwa 10min dłużej. W gospodarstwie z robotami trzeba od razu myśleć o pelnej obsadzie na następnego robota, więc praktycznie podwaja się ilość krów. Nie każdy ma na to kasę, chęci i możliwości.Kolega mówił mi też, że gdyby miał mieć 2 roboty i 120krów w doju to wolałby halę, odpowiednio duża pozwalała by na udój w ciągu np 1h rano i wieczorem (czyli tyle samo co obsługa krów zwiazana z dojem na robocie.

Edytowane przez ppp

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v