Skocz do zawartości

Byczki


Gość
  • 5438 wyświetleń

"Zwierzęta w naszym życiu nie zjawiają się bez powodu : udzielają nam nauk o tym jak zostać lepszym człowiekiem "




Rekomendowane komentarze

Oj byczki chyba nie pasują do tego opisu, bo jak tu brać z nich przykład :P Ale ja powiem szczerze, że ja kocham prace przy bydle. Jak miałem 8 lat to chciałem, żeby rodzice kupili mi krowe, ale nikt nie chciał :D W wieku 11 lat rodzice poszli ze mną na pewną ugodę (nie pisze jaką bo będzie troche śmiechu :D ), ale dzięki temu po zakończeniu roku szkolnego w wakacje, a dokładniej w sierpniu kupili mi rodzice jałówke. Był to mój najszczęśliwszy wtedy dzień :D W sierpniu minie 5 lat od tego "wydarzenia" i rozpoczęcia naszej hodowli bydła. Od 4 lat nie hodujemy już świnek. Marzy mi się rozwinięcie hodowli opasów do ok 30-40 sztuk i z 50 ha ziemii, a jeszcze fajniej byłoby znaleźć drugą połówkę co by mnie w tym wspierała i podzielała tą pasję :) A jak będzie to taka z gospodarstwem to już całkiem będę szczęśliwy :D Ale to marzenia, bo w rolnictwie jest ciężko... Ide na TMR, ale po tym będzie trzeba szukać dodatkowe źródło dochodu, bo rolnictwo to ciężki chleb. Mogę nawet powiedzieć, że to dzięki mnie tata "zaraził" się hobbim hodowli bydła i ogólnie rolnictwa :) Większość rodziny jest przeciw temu, ale dziadek się z tego cieszy bo On zaczynał od "zera" i każdy uważał Go za gorszego, a teraz u sąsiadów się psuje, a nasze gospodarstwo "prężnie" się rozwija :) I to tak trochę z mojego życiorysu :P

Gość Aga_Foto

Opublikowano

Oj byczki chyba nie pasują do tego opisu, bo jak tu brać z nich przykład :P Ale ja powiem szczerze, że ja kocham prace przy bydle. Jak miałem 8 lat to chciałem, żeby rodzice kupili mi krowe, ale nikt nie chciał :D W wieku 11 lat rodzice poszli ze mną na pewną ugodę (nie pisze jaką bo będzie troche śmiechu :D ), ale dzięki temu po zakończeniu roku szkolnego w wakacje, a dokładniej w sierpniu kupili mi rodzice jałówke. Był to mój najszczęśliwszy wtedy dzień :D W sierpniu minie 5 lat od tego "wydarzenia" i rozpoczęcia naszej hodowli bydła. Od 4 lat nie hodujemy już świnek. Marzy mi się rozwinięcie hodowli opasów do ok 30-40 sztuk i z 50 ha ziemii, a jeszcze fajniej byłoby znaleźć drugą połówkę co by mnie w tym wspierała i podzielała tą pasję :) A jak będzie to taka z gospodarstwem to już całkiem będę szczęśliwy :D Ale to marzenia, bo w rolnictwie jest ciężko... Ide na TMR, ale po tym będzie trzeba szukać dodatkowe źródło dochodu, bo rolnictwo to ciężki chleb. Mogę nawet powiedzieć, że to dzięki mnie tata "zaraził" się hobbim hodowli bydła i ogólnie rolnictwa :) Większość rodziny jest przeciw temu, ale dziadek się z tego cieszy bo On zaczynał od "zera" i każdy uważał Go za gorszego, a teraz u sąsiadów się psuje, a nasze gospodarstwo "prężnie" się rozwija :) I to tak trochę z mojego życiorysu :P

Heheh czasem często są diabłami, ale zdarzają się takie dni, gdzie są naprawdę kochane. Nauczyły mnie w sumie cierpliwości w pewnym stopniu i przełamują ciągle na nowo moją odwagę :).

Jestem bardzo ciekawa tej ugody! :D Uwielbiam się śmiać więc proszę napisz :D

Super! grunt to się rozwijać, cały czas do przodu :) a marzenia są po to aby je spełniać! Trzymam kciuki, z jałówką Ci się udało:). Na pewno zajdziesz swoją drugą połówkę, tylko interesuj się  za rozsądnymi i dojrzałymi kobietami, bo takie które lecą na dobytek lub chęć posiadania czegoś, to lipnie.

Fakt rolnictwo jest ciężkim kawałkiem chleba, ale jest ogromna satysfakcja z tego :).

Co do przeciwności rodziny, to nie poddawaj się i walcz o swoje :)

Masz bardzo ciekawy i bogaty życiorys, nudą nie wieje! :)

 

Co do Tech wet, do dopiero zaczynam swoją przygodę ze zw. gospodarskimi. Interesuje mnie bydło,świnie,konie :). Kocham te zwierzęta i bardzo chciałabym z nimi pracować i się nimi zajmować :)

@Krzysiek3110 wiedz, że u mnie też już niema czasu na naukę, chciałbym się tak uczyć jak wcześniej, ale średnia ok 3.50-3.75 jest, więc nie jest najgorzej. Ogólnie to jestem tego zdania, żeby dać sobie radę w życiu, a nie uczyć się i mieć "2 lewe ręce" :) Dodam też, że głowe do roboty to mam i też lubie majsterkować, spawać no i inne tego typu prace, króre przydadzą się w tym zawodzie :)

powiem tak: po za oborom świat istnieje, może najpierw sie poucz, zdobądź dobry zawód (elektryk, mechatronik - najlepiej mgr inż), średnia 3,5 na koniec gimnazjum to śmiech na sali (mówię to jako fakt, nie żebym się śmiał), w wieku 16 lat nie mieć czasu - no naprawdę, trza sie wyszaleć, narobić to się zdążysz jeszcze w życiu, myślisz Dzięki temu że umiesz spawać i wydaje Ci się że masz głowę do roboty to coś osiągniesz? No raczej nie. Sorry. Jeśli chcesz dostać dobrze płatną, lekką pracę trzeba mieć wykształcenie, poparte wiedzą praktyczną, jak to już wszystko zdobędziesz to możesz sie w byczki bawić (mieć z czego dokładać) tak jak użytkownik @startom(chyba tak)

 

w Twoim wieku podobnie myślałem, całe szczęście odmieniło się.

Wystarczy mieć znajomości, największy debil może zarabiać lepiej niż koleś z tytułem doktorskim.

Tak racja, trzeba się wysłać, żebyś miał co wspominać. A co będziesz wspominał na stare lata, jak rodzice że zapierdzielali na roli. Całe życie ma rola odebrać?

Pamiętaj, zegar nabija, a życie przemija..

Sorka za podejście ale jestem generalnie osoba surowa. Jak słyszę że młodzi na roli zapierdzielaja kosztem nauki, bo znam ludzi którzy za młodu pracowali, a nie dość że wyzywali ich że wali od nich obora to jeszcze jak piszesz nie mieli czasu się uczyć i nawet średnich nie pokonczyli. A co rola jak była tak i jest. Celu nie widać tej roboty.

Tzn źle się wyraziłem, że nie mam czasu na naukę. Po prostu tak się nie chce. Już ten wiek, że się za dziewczynami trzeba rozglądać :D No i ogólnie jakieś podejście inne. Ta średnia przypada na pierwszy semestr, na koniec roku udaje się dobić do tych 4.00. Nie ukrywam, że po technikum chcę iść na studia rolnicze i rozwijać się nadal w tym kierunku :)

No tylko, że samych profesorów też nie może być w kraju. Muszą też być ci którzy będą pracować w innych branżach. Np. na budowie musi być inżynier, który będzie nadzorował prace, ale muszą być też i pracownicy, którzy tą pracę wykonają. Wiadomo, że każdy chciałby tak pracować, żeby się nie narobić, a zarobić. Powiem tak, czas wszystko pokaże. My także mamy jakiś wpływ na nasze życie, ale nie zależy ono w 100% od nas samych. Różne sytuacje mogą się zdażyć... Apropo mojej nauki mogło być lepiej, ale mogło być też i gorzej. Dwóch ode mnie z klasy wybiera się na tego TMR, ledwo z klasy do klasy przechodzą, jeden rok nie zdał i idą razem ze mną do technikum, ale kiedyś na wychowawczej powiedzieli, że oni by chcieli zawodówkę rolniczą bo tam chodzi się 3 lata do szkoły, a nie 4. Mówią, że matury też nie będą zdawać... @patryk546 i co w tej sytuacji powiesz? Wracając do mojego tematu. Jakbym od razu tak napisał to może inaczej ta rozmowa by wyglądała. Szczerze mówiąc to nie chce mi się uczyć, ale się uczę tak na ok 80% swoich zdolności. Mam też swoje przedmioty które lubię i bardzo dobrze mi w nich idzie. Są to matematyka, technika, fizyka no i jeszcze lubię się uczyć historii :)


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v