Skocz do zawartości

Angusy - parka



Nowy dzien, nowa bela - stado jest tak obzarte , ze tylko ta parka zainteresowala sie nowym poczestunkiem. Prace nad ta czesia pola posuwa sie w dobrym kierunku - juz polowa zosatala pokryta resztakmi belek i odchodami mojego stada.




Rekomendowane komentarze

To jest bardzo duzo opisywania - w skrocie moge napisac ze mam ok. 16ha  wlasnej ziemi,bez dzierzaw calkowicie ogrodzonych, podzielonych na 32 kwatery, ktore sa cyklicznie wykorzystywane w czasie sezonu wegetacyjnego, jednak nie dluzej niz 24 godziny. Glownym moim celem jest odbudowa strukry ziemi i dzieki temu zwiekszenia plonowania.

W gospodarstwie uzywam koz, ktore sie nawzajem uzupelniaja z krowami.

W tej chwili mam 21 sztuk bydla rasy Angus czerwony, 11 koz - troche alpejek , dwie anglonubijki oraz mieszance i 4 swinie rasy Mangalica

W moim przypadku o ekonomii ciezko pisac, gdyz za krotko to prowadze ale jestem juz na takim etapie ze nie doplacam do interesu. Chcialbym aby za 4 lata stanowilo to dobrze prosperujaca firme, przynoszaca stabilny przychod.

 

Obecnie jestem na etapie wprowadzanie niosek - co bedzie stanowilo nastepne zrodlo przychodow w mojej Farmie.

 

Jakbys chcial sie wiecej dowiedziec , przesledz komentarze pod moimi zdjeciami - zdaje sobie sprawe ze moze to byc dluga lektura - duzo tam opisuje o swoim podejsciu do gospodarzenia oraz metodach prowadzenia Farmy.

nie to ze cie strasze ale slyszales jak na zachodiopomorskiem skradziono 2 stada po 19 szt z pola?????

Najlepsze jest to,że to bydło nie poszło na kotlety tylko do dalszej hodowli...więc cały system paszportów, kolczyków i całej tej biurokracji kosztujący miliony jest do obejścia dla jakiegoś cwaniaka, który usypia najlepsze hodowlane sztuki i wywozi a potem sprzedaje komuś z nowymi paszportami i kolczykami bo przecież bez tego kto by kupił tyle sztuk do hodowli...chyba,że odbiorcą jest ktoś kto ma kilkaset sztuk tej samej rasy i te skradzione "giną" w tak dużym stadzie...ogólnie dość zagadkowa historia bo do tej pory jeśli kradli bydło to na mięso a nie do dalszej hodowli.

oglądając twoje gospodarstwo coraz większej ochoty nabieram na wznowienie hodowli w tym samym systemie zwłaszcza że posiadam ponad 50 ha łąk i drugie tyle do dyspozycji.wiem że trudno o dobry dochód z krów mięsnych ale gleba też wymaga poświęcenia.mam gleby  3 i 4 klasy ale potrzeba ją użyżnić .jeszcze dojrzewam do tej decyzji ale za rok chyba się zdecyduję (za dużo miałem stresów przy poprzedniej hodowli stąd moje obawy).na razie zbieram materiał na ogrodzenie :D .

zależy w jakim stanie jest ziemia, dawniej był obornik , poplony , duża różnorodność roślin więc była ziemia zadbana posiadała dużo próchnicy i rosło, dziś mamy bardzo mało próchnicy w ziemi a to decyduje o żyzności ziemi, do tego dochodzą coraz częstsze niedobory wody między innymi poprzez marną ilość próchnicy i bezśnieżne zimy  :)

właśnie!!! kolego Sebastian,lepiej bym tego nie ujął.niemal połowę ziemi dokupowałem parę lat temu i poprzedni właściciel niezbyt o nią dbał chociaż wstyd się przyznać u mnie też wapna nie widziała dobre 20 lat.jednak na moich działkach po rodzicach rośnie nieporównywalnie lepiej niż na tych kupionych.dzięki koledze Startom i dyskusji na temat jego gospodarstwa wiem że nawet ph gleby można "naprawić"jego sposobem.za to wielkie dzięki. :).jeśli uda mi się wystartować za rok znowu z hodowlą to zrobię to tak jak  Startom z ilością 20 -25 sztuk.i pewnie znowu sąsiedzi będą w głowę się pukać i gadać "co on k...a znowu wymyślił?"

@rocknrollnik dzięki :) wiele osób po prostu zwraca tylko uwagę na klasy ziemi , a to nie jest wszystko , występuje także coś takiego jak prosto mówiąc aby nie narzucać jakiś skomplikowanych słów rodzaj gleby (glina , piasek , torf) tak jak wspomniałeś ph robi też swoje , przy złym ph największe ilości nawozów nie pomogą bo nie zostaną po prostu w pełni pobrane i wykorzystane przez rośliny, wiele osób sprzedaje też słome z pola a nic w zamian nie wprowadza do gleby i gleba uborzeje-robi sie sucha , są problemy z doprawieniem , ja po 1 roku zastosowania roślin strączkowych (łubin) już widzę poprawię zarówno tych posianych jako plon główny jak i tych na poplony (ziemia lepiej sypie sie przy orce) ,więc z zadbanej 4ki bez chwastów , o wysokim ph i dużej zawartości próchnicy można zebrać dużo więcej jak z zaniedbanej 3ki :)

co do naprawiania ph to 'startom''' ma rację  bo sam miałem doświadczenie , wydzielony kawałek pola (taki warzywnik) który co roku (nawet 2 razy wiosna- jesień) przez kilkanaście lat był nawożony obornikiem gnojowicą itp w efekcje ph wzrosło z 5 (na całej części pola) do 6 w miejscu warzywnika :) do ideału brakuje sporo ale jak widać jest to możliwe bez wapna, ale jednak zajmuje dość długo czasowo-wapno działa dużo szybciej

@rocknrolnik - czipowaniu zamierzam poswiecic osobny temat - moze nakrece nawet filmik i wrzuce na youtube z opisem technologii i cenach

Co do gospodarzenia - moge Tobie tylko pozazdroscic - 50 ha lak oczekujacych na zagispodarowanie. Ja mam 16 i jak niektorzy twierdza ide z motyka na slonce. Wiem ze dam rade - moim celem jest 50 matek.

Poza tym -jedna wazna uwaga -bonitacja ziem zostalo dokonana jesli sie nie myle pod koniec lat 60-tych. przeciez wiele moglo sie zmienic przez tyle lat. Co ja obserwuje u siebie -odpowiednio zarzadzana ziemia rodzi lepiej. I tyle. Mam kwalki 6-tki ktore daly mi wiecej paszy w ostanim sezonie niz 4-ka. Na poczatku sezonu nie do konca wszystko wiedzialem i rozumialem i czesc rzeczy wykonywalem troche odruchowo i na czuja. Teraz wiem wiecej i moje zarzadzanie jest bardziej usystematyzowane. Moje efekty tez sa lepsze.

Widze to nie tylko po ziemi sle rowniez po moich zwierzetach. Wkladam mniej pracy ale zaczynam miec lepsze efekty.
Krotko prowadze swoja farme, ale odpowiedz ziemi i zwierzat jest prawie natychmistowa.Mysle ze glownym celem jest przywrocenie prochnicy i struktury w ziemi. Wzrasta jej pojemnosc przetrzymywania wody -czyli nie jestesmy tak podatni na susze - a rowniez zwieksza sie zycie glebowe.

W ostanim sezonie potrzebowalem 35 dni aby trawa urosla 60 cm.Fakt ze bylo cieplo i wilgotno, ale ja uzyskalem to bez zadnego nawozenia mineralnego. Zimowy bale grazing i odchody mojego stada. Teraz wiem wiecej i uzywam tej techniki dla moich naslabszych ziem - jesli w przyszlym sezonie uzyskam podobne wyniki bede wiecej niz zadowolony.

Niestety mam tylko maly problem - aby uzyskac porzadny efekt na moich ziemiach mam za malo zwierzat. Mam nadzieje ze to sie z czasem zmieni. hi hi

Właśnie tak jest z klasami ziemi,że raz określane były "wieki" temu a dwa nie zawsze i nie wszędzie zgodnie ze stanem faktycznym zwłaszcza tak jak u mnie gdzie występuje tak zwana gleba mozaikowata czyli co kilka czy kilkanaście metrów diametralnie zmienia się przekrój ziemi na głębokości kilku metrów a co za tym idzie również jej klasa na powierzchni. Efektem tego są klasy gleby wpisane na pałę.

Przez te wszystkie lata erozja wietrzna i wodna dokonała spustoszenia na polach wraz ze wzrostem głębokości orki i intensywnością doprawiania coraz bardziej rozbudowanymi maszynami uprawowymi.

Co prawda mamy dużo większe plony niż kilkadziesiąt lat temu ale to za sprawą środków ochrony roślin, lepszych odmian i nawożenia. Myślę, że gdyby połączyć stare metody uprawy, które nie męczyły tak ziemi z dzisiejszą wiedzą i możliwościami to plony poszybowały by w górę. Na to jedna potrzeba zmian polityczno ekonomicznych i tych w naszych głowach a to zazwyczaj trwa dość długo.

Startom, widzę ze bysiu to ci się ładnie poprawił, praca mu służy ;) Ale po swoich też widzę że o ile to nie opasy to takie byki dużo lepiej wyglądają jak ze stadem chodzą, za nim do niego trafią czy dłużej od niego oddzielone "marnieją"...
A tak poza tym to cały czas kibicuje twojej farmie i bardzo podoba mi się sposób w jaki gospodarujesz. Wszak na mniejszą skalę bo tylko na okulniku, już od dawna prowadzę podobne nawożenie i widzę że to działa. W przyszłości myślę o wprowadzeniu tego systemu chociaż na części pastwisk. Wprowadzeniem do stada Highland-ów i Galloway chcę zminimalizować ilość niedojadów. Planuję też kilka kóz czy owiec oraz parę koników polskich ale zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Dzięki, też mam nadzieję że się uda, ale kozy i koniki to nie wszystko co mi się marzy, jest jeszcze osioł, owce rackie i najważniejsze Szare węgierskie bydło stepowe... już namierzyłem dwie hodowle ale do tanich nie należy :(
Co do niedojadów to wierzę,to dzięki kwaterowaniu, ja mam mniej zwierząt i większy areał, dodatkowo wyjątkowo trudny w gospodarowaniu... po prostu wiosną wpuszczam je na całość i do jesieni mam spokój ;)

Mógłbyś napisać coś więcej o tym dlaczego zrezygnowałeś z limousina, to była tylko kwestia charakteru tej rasy czy np. nie spisywała się przy ekstensywnym chowie?

 

Pisałeś że aktualnie już nie dokładasz do stada jednak wycielenia pierwsze masz dopiero kwiecień/maj to znaczy że stado jest na takim etapie że nie wymaga już jakiś większych nakładów? Czy może zaczyna na siebie zarabiać?

Rozumiem że chodzi o dopłaty do ziemi i do bydła? Dobrze kojarzę że do bydła jest od 3 do 30 sztuki ok 250zł?

 

A z pierwszym pytaniem to coś pomyliłem, bo czytałem pod którąś Twoją fotką że ktoś miał limuzina i zrezygnował z niego z jakichś względów, myślałem że to Ty napisałeś.

 

Możesz jeszcze napisać czy nie przerasta Ci trawa w ostatniej kwaterze zanim dojdzie do niej stado?

 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v