Skocz do zawartości

Fortschritt E-302



Jak u Was z tą metodą koszenia rzepaku?
Istnieje jeszcze czy już odchodzi w zapomnienie?
Zapraszam !


Rekomendowane komentarze

U nas jeszcze ok 6-7 lat temu było 10 pokosówek w okolicy, dziś jest tylko jedna i nawet ona nie ma co robić bo wolą ciąć z pnia :D Jest taki jeden niedobitek co już dawno skosił na pokos a teraz to już może kombajnem kosi, ale to tylko z względu własnego charakteru...

A swoją drogą, niepowinno się go kosić przypadkiem późnymi wieczorami albo nocą ?? :P

No kosił by wieczorem to by może coś więcej zyskał na plonie ale widzę że kompletnie mu nie zależy. Daj znać jak będziesz wiedział ile sypało potem z ha :)

I tak dosyć sporo się wysypało przy tym koszeniu. Dużo jeszcze samych się pootwiera przy dosychaniu. A ile jeszcze ''wytrzepie'' podbieracz od kombajnu ! Okej dam znać napewno! Pojawią się zdjęcia z młócenia tą metodą ;) Pozdrawiam !

My, jak jeszcze z pokosu zbieraliśmy rzepak (tak jak tutaj) to podbieracza wogóle nie stosowaliśmy. Od razu pokos do hederu wpadał (bez stołu), a że pokos leżał dosyć wysoko na wystających pniach to kosa ładnie go podcinała, tak, że już podczas zbioru strat nie było lub były ale minimalne (jedynie to co pokosówka wytrzepała). Teraz, od 2 lat zbieramy rzepak też jak większość, z pnia ze stołem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v