Skocz do zawartości

Stara Stodoła



Podpalenie w Masłowie? Strażacy gasili nocny pożar.
Prawdopodobnie podpalenie było przyczyną pożaru, do jakiego doszło w nocy z soboty na niedzielę w Masłowie Drugim (powiat kielecki).
Jak informuje Robert Sabat, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, strażacy informację o pożarze otrzymali po godz. 2.40. Na miejsce przyjechało w sumie osiem zastępów straży pożarnej.... - Gdy pierwsza jednostka była już w pobliżu, cała drewniana stodoła kryta eternitem objęta była ogniem - zaznacza Sabat. Wcześniej właściciel zdążył wyprowadzić z niej cztery krowy. W środku magazynowane było siano oraz słoma. W odległości pięciu do siedmiu metrów od budynku znajdowały się obora oraz druga stodoła. Strażakom udało się ugasić ogień i nie doprowadzić do rozprzestrzenienia się ognia. - Jak wynika ze wstępnych ustaleń, prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie - przyznaje zastępca komendanta miejskiego straży pożarnej.

Prezes-500


Rekomendowane komentarze

Przy stodole były jeszcze trzy szopy.

Jakby tak wszystko dobrze zliczyć, to by się uzbierało.

Samo siano i słoma, to już 10tys. albo i więcej, zboże, to kolejne 10tys. trochę ziemnaków i warzyw, bo nie były jeszcze schowane do piwnicy, pare maszyn (Dobrze, że nie stała tam Z-224, którą kupiłem w Czerwcu tego roku), wiertarka stołowa, dużo narzędzi, 6 całych kół do fury, mnóstwo worków (m.in. pocztowe), 3 rowery, 2 arkusze nowej blachy, które zostały z dachu, wszystkie skrzynie na zboże, wszystkie grabie, całe drewniane, wszystkie drabiny, części od ciągnika, kable siłowe, dwa silniki (3kw i 5,5kw), i wiele innych rzeczy, które po zliczeniu raczej utworzą tą sume.

Uratowałem tylko Ursusa C-330M i kosiarke Famarol 1,35m oraz te maszyny, które stały w innej szopie, albo nie były jeszcze schowane (A miałem je właśnie schować w Sobote już na zime do jednej szopy, wtedy by już dosłownie nic nie zostało).

Gość marekfarmer

Opublikowano

dwie wioski dalej odemnie właśnie jakieś 2-3 tygodnie temu policja zatrzymała strażaka ochotnika który kierował szajką podpalaczy.

 

Ja tam do stodoły czy do szop przy stodole bym nie chował żadnych wartościowych rzeczy które nie są na kołach i których łątwo by nie było wyciągnąć.

to stodoła była ubezpieczona na 120 tyś czy to takie twoje szacunki

Ubezpieczona nie była, bo jak była szkoda to nigdy się nie należało i było zrezygnowane.

Ale nie miałem gdzie indziej tego wszystkiego schować.

Nawet w domu pękły 3 szyby. Odległość około 30m.

Mało brakowało, a spaliłaby się obora oraz stodoła i szopa sąsiada oraz nasza. Wystarczyłby wiatr w kierunku Południowym, albo Wschodnim, a był w kierunku Południowo-Zachodnim.

To było 5 podpalenie stodoły w ciągu 2 miesięcy w gminie. Za około 3 tygodnie spłoneła następna.

Nikt się tego nie spodziewał.

Została tylko obora i 1 mała szopa.

U nas podziurawiło eternit to przyjechali i powiedzieli, że za mała szkoda i że się nie należy.

Pozrywało i potłukło dachówke, więc trochę wymieniliśmy, bo mieliśmy trochę na zapasie, a oni przyjechali za miesiąc i nie należało się, więc po co to opłacać, chyba po to, żeby potem nic nie dostać.

Lepiej trochę było odłożyć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v