Skocz do zawartości

Moja owijarka stacjonarna



Jest to pierwszy niedopracowany w szczegółach - a może nie dokończony jeszcze model. Na warsztacie jest już hydrauliczny chwytak folii z obcinakiem.
Docelowo ma chodzić z agregatem hydraulicznym - sprawdzone już jest to że agregat napędzany silnikiem benzynowym 5,5 KM daje sobie spokojnie radę..
Proszę o ocenę, podpowiedzi i sugestie - docelowo ma ona wejść do produkcji - ma być dopracowana jak to możliwe w pewnym budżecie..
Może ktoś powie - prywacizna - owszem - teraz bawet banki są prywatne. A jakość nie zależy od tego gdzie robione - ale jak i z jakim podejściem.


Rekomendowane komentarze

propsy za pomysł z pasami, o wiele bardziej ułatwi to pracę, ale wydaje mi się że są trochę za nisko i pod obciążeniem będą ocierać o tą żółtą blachę. mogłeś jeszcze zrobić regulacje na obudowach łożysk od walców żeby w razie czego można było je rozsunąć i naciągnąć pasy. no i oczywiście brakuje ograniczników po bokach żeby belka nie zsuwała się ze stołu

Ograniczniki leżą z przodu w podporze... pasy dobrane tak że nie powinno się nic ocierać - całość rozrysowana była w solidworks. Nic nie jest zrobione z przypadku. Co do ograniczników mogę założyć te badziewne kółka - jednak czekam na konkretne odboje z pełnej gumy. Co do pasów - już jest wiadomo że muszą być bliżej siebie skoncentrowane w kierunku środka...

Może nie widać tego na zdjęciu, ale pasy powinny mieć jakieś prowadnice lub kołki uniemożliwiające przesuwanie się ich na bębnach. Sam w swojej mam zamiar założyć pasy. Dlaczego musisz je przesunąć do środka? Wynikło coś z testów?Co do hydraulicznego chwytaczo-obcinacza już go prawie wykonałem. Do założenia pozostała hydraulika, tj rozdzielacz 3 sekcyjny sterowany linkami z ciągnika. Nie wiem jak u ciebie wygląda koncepcja chwytacza, ale w swojej muszę mieć dołożone ramię dociskające folię.

Teraz nie ma ograniczników - ale nawet gdy będą to za szeroko rozłożone pasy powodują że skrajne są na na krawędziach balotów, co sprawia że czasem przesuwający się balot bardziej ku lewej czy prawej prawie spada z pasa. Pas nie jest obciążany równo - tylko chodzi bokiem - wstawię wkrótce film. W następnych pasy przesunę tyle ile można choć po 5 cm bliżej środka. Prowadnice pasów są na dolnej ramie - niewidoczne tutaj pod żółtą osłoną - osłona zrobiona tak że nie mogą z niej wypaść. Koncepcja czerpana z McHale. Tam jest jakby zgarniacz foli z góry na dół na siłowniku. Mam jeszcze całkiem inną koncepcję z pływającym podajnikiem folii góra dół, wtedy on może pozwoli mi na rozwiązanie tego problemu.Na razie nie założę tego - muszę zobaczyć czy nie wystarczy sam obcinacz hydrauliczny w pozycji wywróconej - można sporo podnieść stół zanim spadnie balot..

Nie wiem jak robisz obcinacz - jak sobie poradziłeś z przeniesieniem hydrauliki na stół?

Do tego służy złącze obrotowe. Wpisz w allegro złącze obrotowe Deublin i zobaczysz. Ja okazyjnie kupiłem nowe za 50zł. Resztę napiszę wieczorem, bo się spieszę. Mam dla Ciebie inną koncepcję na owijarki.

Znalazłem chwilę czasu, więc opisze pokrótce co mam na myśli. Przepraszam za mój poniższy monolog, ale lubię dobrze wytłumaczyć o co mi chodzi. Zastosowanie samego chwytacza, bez ramienia dociskającego na niewiele się zdaje. Sprawdzałem to na swojej owijarce tylko folii 500mm, bo szerokiej w tamtej chwili nie miałem a na niej zawsze owijam i sprawa może wyglądać inaczej. Nie jest tak jak się spodziewasz. Owszem przód stołu idzie dość wysoko w górę, ale niewystarczająco, bo chwytacz musi dojść do połowy szerokości folii. Często nawet nie dojdzie do połowy i bela już spada i to bez pasów, gdy jest wciśnięta między walce. Na pasach spadnie szybciej. W samozaładowczych tak się nie dzieje bo w momencie wywrotu tylna klapa odrzutnika automatycznie wędruje w górę i przytrzymuje belę. Problemem w tej owijarce(mojej na wzór Sipmy od prywaciarza) jest to, w złym miejscu jest punkt wywrotu stołu. Gdyby zawias znajdował się na końcu stołu , wtedy podczas wywrotu przód owijarki podnosi się znacznie wyżej zanim bela spadnie. Ramię dociskające folię w mojej będzie o tyle dobre, że nie będę musiał podnosić stołu jak Mchale, aby folia trafiła w chwytacz. Ramię jest na tyle długie, że dociska ją do samego dołu. Jedna niepotrzebna czynność mniej. Minusem jest jednak dodatkowa sekcja do obsługi.

Co do samej owijarki stacjonarnej to zrezygnowałbym z tego. W tym kraju jest już sporo prywatnych producentów takowych owijarek. 25 km ode mnie jest jeden owijarek i chwytaków, 150km dalej w Poniatowie Marco-polo, kolejny w Zawadach w podlaskim. Dalej Rolmako i zapewne kilku innych o których nie słyszałem. Moją propozycją dla Ciebie i ludzi, których nie stać na owijarki samozaładowcze przejezdne jest owijarka stacjonarna samozaładowcza. Czy to konstrukcja typu homemade nie wiem, bo na stronie Mchale ich nie ma. 3cd774f424584de5m.jpg

Jest to tania alternatywa dla mniej zamożnych. Sam kiedyś planuję zrobić ze swoją coś podobnego. Nie wiem jaki jest koszt wykonania twojej owijarki. Załóżmy, że sprzedaż taką jak na zdjęciu za 5500zł to tę z fotki powyżej powinieneś wykonać może o 2,5tyś droższą. To i tak sporo mniej niż nawet niemarkowa jak ta http://allegro.pl/owijarka-bel-samozaladowcza-gwar-producent-ce-prow-i3410448205.html

Nawiasem mówiąc niewartej takich pieniędzy. W opisie dużo technicznych bzdur, które nijak mają się z prawdą, jak wytrzymałość pionowych profili w konstrukcji. Zapomniał dodać, że profil o połowę mniejszy niż u markowych producentów dlatego jest "pionowo", aby zachować wytrzymałość.

Wadą powyższej propozycji jest konieczność zatrzymania podczas owijania. Inną rozwiązaniem, które można byłoby wprowadzić jest zastosowanie za taką samą konstrukcją jak powyżej kół obrotowych jak w owijarkach z tylnym załadunkiem.

http://www.google.pl/imgres?um=1&safe=off&client=opera&hs=ZWZ&sa=N&channel=suggest&biw=1020&bih=607&hl=pl&tbm=isch&tbnid=Wk9W8B7R9MHnrM:&imgrefurl=http://www.rolnicze24.pl/warminsko-mazurskie/maszyny-rolnicze/owijarki/owijarka-samozaladowcza-bel-sipma-klara-z-557-7510.html&docid=HkZ-Gf3v4yB_kM&imgurl=http://www.rolnicze24.pl/images/obrazki/1afd1c0cf0d002802a5e7126a8dae47f_big.jpg&w=640&h=480&ei=z8MNUoGDKsSN4AT4-4HoBg&zoom=1&ved=1t:3588,r:7,s:0,i:102&iact=rc&page=1&tbnh=173&tbnw=216&start=0&ndsp=15&tx=138&ty=94

Konstrukcja umożliwia manewrowanie i podjazd do następnej beli w czasie owijania. Zamontowanie takich obrotowych kół, to wydatek ok 3tyś zaleznie od tego jak to wykonasz.

Takie to są moje propozycje dla Ciebie, jeśli poważnie myślisz nad produkcją owijarek. Zrobiłbyś coś czego nie ma konkurencja w rozsądnych pieniądzach.

Ta ma oś wywrotu na końcu stołu...

Najpierw chcę dopracować tę - a potem na jednej bazie można robić klony.

Jest sporo producentów - ale większość z nich produkuje ekonomicznie - dla siebie i potem zamiast czegoś co powinno służyć kilkanaście lat po 2 latach są problemy.

Nie celuję w klienta z aspiracjami najniższej ceny - zamiast 100 szt wolę sprzedać 10 ale z satysfakcją i pewnością że klient będzie zadowolony.

Podobnie sprawy mają się z turami - można kupić pseudo tura za 2600 lub coś co warto polecić za 4600.

Różnice są oczywiste po roku czy dwóch użytkowania - najlepsze jest to że klient od sprzętu za 2600 oczekuje jakości i funkcjonalności tego za 4600.

Ktoś kto ma trochę oleju w głowie dostrzeże równice i będzie wiedział dlaczego to np kosztuje tutaj 8 ty a u konkurencji 5000.

docelowo jak pisałem ta owijarka ma chodzić bez ciągnika - a to też duży plus wg mnie.

PS. złącze obrotowe nowe nie okazyjnie a normalnie kupuję za 34,50:)

 

Co do cen maszyn - zależy jak podchodzisz do tematu - produkcja i serwis kosztuje - jeżeli tylko produkuje a serwis masz w szerokim poważaniu - na maszynie nawet nie ma śladu skąd ona wyszła i kto się pod nią podpisuje to cena jest niska - tak samo jej jakość a szanse na reklamację jeszcze niższe.

Gdy weźmiesz pod kreskę wszystkie części - nowe oczywiście, policzysz roboczogodziny oraz narzędzia itp które też w kalkulacji musisz uwzględnić

to cena potem wychodzi.

Oczywiście ceny części są inne jeżeli kupujesz 1 szt czegoś a inne jeżeli 50 szt. i powiem ci że różnice sięgają czasem do 40%.

Mam do czynienie z gościem który tury do 330 spawa w stodole... i martwi się nimi tylko do chwili otrzymania kasy- potem czy coś przy montażu pasuje czy nie - nie jego problem.

O złączu napisałem okazyjnie, bo reszta na allegro kosztowała od 60 zł za używane do 170 zł za nowe. Twoje tej samej firmy czy innej. To z tego co czytałem to zachowuje parametry do 2,500 obr i ciśnienie 140-180bar dokładnie nie pamiętam. Jak dla mnie zupełnie wystarczające. Skoro oś wywrotu jest na końcu stołu, co jest logiczne przy zastosowaniu siłownika do wywrotu plan założenia samego chwytaczo-obcinacza, bez ramienia dociskającego może zadziałać.

Jutro konkretniejsze testy. Zobaczymy.. Zamiast ramienia zgarniającego myślę by założyć podajnik folii który będzie się opuszczał w dół 40 cm - teoretycznie powinno zadziałać - jutro obejrzę w pracy jak to można rozwiązać. Ew to ramie jak w MC ale wg mnie siłownik tam zastosowany to przesada...Choć tam myślały mądrzejsze głowy więc warto przeanalizować i to rozwiązanie..

Rozpatrywałem już różne możliwości, siłownik hydrauliczny, mechanizm na linkach, siłownik elektryczny, przerobiona wyciągarka linowa, ale żadne z tych rozwiązań nie sprawdzi się tutaj. Faworyzowałem siłownik elektryczny, bo jednym naciśnięciem guzika uruchamiam ramię ale jest za wolny. Rozważałem też dzielnik strumienia także na siłowniku, ale za droga zabawa.

Dochodzi do tego jeszcze różna pojemność cylindrów siłownika. Teoretycznie może to zadziałać i podobnie może być w Mchale z tego co widać na filmikach. Problem w tym, że ja korzystam z tradycyjnego wywrotu podnośnikiem ciągnika i póki co nie zamierzam przerabiać. Tanco także stosuje wspomniane ramię z tym, że mają jeszcze dodatkowe walce. Pokombinuj na testach i daj znać co z tego wyszło. Odbojniki z pełnej gumy kupiłem z Sipmy za 170zł czy znalazłeś coś tańszego. W swojej wykorzystałem do tego celu 3kg butle gazowe i spisują się dobrze.

170 to była normalna cena gdzieś na składzie? - Póki co mam 2 oferty z firm które mogą to wyprodukować - ale cena nie powala - a zważywszy że kupiłeś oryginał za te pieniądze to powiem im grzecznie= Dziękuję.

Rozważam produkcję metalowych - nie wyjdzie więcej jak ok 70 zł - bynajmniej na papierze tak wychodzi

Testy - padła mi bateria w tel więc bez relacji zdjęciowej - ogólnie ok - to co mówiłem pasy bliżej siebie i bliżej środka - muszę przerobić. Dorobić prowadzenie pasów na drugiej stronie/ Zastanawiam się czy pasy skrajne nie powinny być np o 5 cm krótsze od środkowych - dlaczego - uzasadnię kiedyś. Przy folii 50 chwytak powinien przy wywrocie złapać całą folię - jednak jest małe ale..

Operator jak się pogubi to mu belka ucieknie:) Muszę zmienić zębatkę napędową do obrotu bębna - folia nie zachodzi jak chciałem - po prostu nie pomyślałem że folia naciągnięta zwęża się do ok 40 cm i nie kryje jak powinna - do poprawki po prostu.. poza tym nie widzę większych problemów - no może przydałby się drugi ciągnik z chwytakiem - bo owijarka potrafi zapier...

Różnica średnic siłowników nie ma raczej większego znaczenia nie są one aż tak bardzo rozmiarowo od siebie różne, siłownik od zgarniacza folii ma lekką pracę do wykonania. Ten do wywrotu cięższą - więc najpierw pójdzie ten co ma lekko czyli od folii potem ten od wywrotu..

Tyle mniej więcej kosztuje odbojnik w sklepie internetowym Sipmy. Jak dla mnie drogo. Jak tego nie kupiłem, myślałem, że Ty. Widziałem tydzień temu na placu u dilera, że Metal-fach stosuje w swojej stalowe kółka jak z podbieracza od prasy lub inne podporowe. Dobre do tego celu może być kółko podporowe rozrzutnika jednoosiowego. Rok temu kosztowało nieco ponad 60zł. Do tego dochodzi koszt łożysk i toczenie sworznia. Gdzie kupujesz pasy i po ile płacisz za nie, bo oryginał 510zł. Jakiej jest grubości? Miałem pas transmisyjny wykorzystać na pasy, ale służy mi obecne w sieczkarni i krajzadze.

Stąd te ceny.

https://sklep.sipma.pl/index.php/product/list/id_category/1648/producer_id

Ja mam swoją owijarkę od prywaciarza. Nie licząc osłony łańcuchów cała reszta jest wierną kopią Sipmy Tekli. Owijając bele folią 750mm też mam ten problem, że folia mimo właściwego naciągu nie nachodzi na siebie idealnie. Dzieje sie to przy belach 130cm a także i standardowej 120cm. Po owinięciu często pojawiają się klinowe prześwity z 1 warstwą folii. Mniejszej zębatki na wałek napędowy już nie da się założyć.

Pasy zrobił mi gość za 350/ szt = ale to zbyt drogo - bo zimą robił mi inne pasy o wiele taniej - obecnie czekam na oferty z kilku firm.

Oraz rozpoznaje temat by samemu kleić - zamierzam teraz zrobić 10 maszyn i wszystko się przekłada na pieniądze..

Pas o ile dobrze kojarzę jest podwójnie zbrojony gumowy. 4

Jaką masz zębatkę na napędzie - u mnie jest 11 zębowa - mam bębny fi 300 i to wymaga dużego zejścia z obrotami.

W poniedziałek wałek idzie na tokarkę i kółko będzie 9 zębowe.

Jutro sprawdzę i napiszę. Gość mówił, że wszystko jak w Sipmie, ale bębny wydają mi się nieco większej średnicy i stąd właśnie te prześwity jak piszesz. Zdaje mi się, że ząbków jest 9 ale pewny nie jestem. Gdyby tak zamiast zgrzewać pasy znaleźć jakieś spinki, które nie będą kaleczyły folii. Można by też spróbować kleić pasy nie na gorąco a klejem. Brat pracuje jako operator traku i konserwator w tartaku Swedwood(Ikea) i tam taśmociągi, które przenoszą znaczne obciążenia kleją w ten sposób. Złączki metalowe nie wchodzą w grę, bo na całej linii są detektory metali. Zapytam go jutro jak sobie teraz z tym radzą. Mam nawet kilka ml tego dwuskładnikowego kleju, ale jeszcze go nie wypróbowałem. Co do pasów to domyślam się czemu chcesz zrobić krótsze. Bele często nie są idealnie walcowe i środek mają lekko wypókły, co spowodowane jest największym zagęszczeniem beli w porównaniu z krawędziami. Bele są jakby baryłkowe. W ten sposób pasy lepiej dopasowują się do beli. Dodatkowo krótsze skrajne pasy powinny utrzymywać belę w tej samej odległości od ograniczników. Mam rację?

Coś w tym rodzaju z tymi pasami:) Te są klejone na zimno - gdybyś mógł podać nazwę klejów -to było już coś łatwiej.. U mnie z 9 zębami powinno być idealnie. Ale czy będzie pokaże czas. Na pewno przy następnych zmniejszę bębny do 280 mm. a pasy wydłużę - obciążone do obudowy mają jeszcze ok 5 cm. Więc mogą być dłuższe - balot nie obciąża ich po idealnym kole dlatego teoria znów rozminęła się z doświadczeniem.

Rozmawiałem wczoraj z bratem przez telefon i popytałem o klejenie taśm. Nie jest to taka prosta sprawa. Przede wszystkim trzeba znać rodzaj mieszanki z jakiego został wykonany pas. Do każdego materiału jest inny klej. Mają ich sporo do wyboru. Z doświadczenia wiedzą, że klej łączący trwale pas z danej gumy w ogóle nie klei innego. Może są jakieś uniwersalne, ale czy wytrzymałe. Klejenie na gorąco daje najlepsze efekty. W tej chwili pasy klei im jakaś firma z Torunia. Jak chcesz to podam namiar i może coś z nimi dogadasz. Co do samej techniki łączenia to mamy przykładowy pas np 15cm szerokości. Na długości 15cm koniec pasa zostaje ścieniowany, aby po klejeniu nie było schodka. To samo robi się z drugim końcem. Do tego celu firma używa tarczy podobnej lub tej samej jaką wykorzystuje się do korekcji racic u bydła.

Myślę, że spokojnie wystarczyłby pas transmisyjny. Ma dwie warstwy włókien i jest grubości 4 mm przy 4 pasach na walec wytrzymają na pewno sporo więcej niż waży przeciętna bela. Główny ciężar i tak przecież przyjmują walce a pasy służą bardziej do obracania belą. Taki pas 160mm kosztuje w granicach 20zł co przy obwodzie w granicach 3 m. Na aukcji masz pas, który w zupełności wystarczy. Jeśli obawiasz się o wytrzymałość zawsze możesz założyć 5 pas. Zapytaj może po prostu jaką wytrzymałość no rozrywanie ma pas. Proponują nawet wulkanizowanie pasa w przystępnej cenie. http://allegro.pl/pas-transmisyjny-pedny-160-mm-cena-za-mb-i3425496010.html

W mojej bębny mają średnicę aż 320mm.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v