Skocz do zawartości

Kioti DK 551 c



orka



Co widzimy na zdjęciu?
Ciągnik Kioti DK 551 C to wszechstronny model charakteryzujący się mocą znamionową 55 KM, która umożliwia efektywne wykonywanie różnorodnych prac rolniczych. Wyposażony w czterocylindrowy silnik diesla o pojemności 2,5 litra, ten model zapewnia wystarczającą siłę do współpracy z maszynami polowymi, takimi jak pługi czy agregaty. Mechaniczna skrzynia biegów z 12 przełożeniami do przodu i 12 do tyłu pozwala na precyzyjne dostosowanie prędkości do rodzaju wykonywanej pracy. Na zdjęciu ciągnik ten pracuje na polu z pługiem, wykonując orkę, co demonstruje jego zdolność do skutecznego przenoszenia mocy na różnorodny sprzęt towarzyszący. Kioti DK 551 C dzięki optymalnym parametrom znajduje zastosowanie w gospodarstwach rolnych wymagających niezawodności i ekonomii pracy.
Co widzimy na zdjęciu Kioti DK 551 c?

Ciągnik Kioti DK 551 C to wszechstronny model charakteryzujący się mocą znamionową 55 KM, która umożliwia efektywne wykonywanie różnorodnych prac rolniczych. Wyposażony w czterocylindrowy silnik diesla o pojemności 2,5 litra, ten model zapewnia wystarczającą siłę do współpracy z maszynami polowymi, takimi jak pługi czy agregaty. Mechaniczna skrzynia biegów z 12 przełożeniami do przodu i 12 do tyłu pozwala na precyzyjne dostosowanie prędkości do rodzaju wykonywanej pracy. Na zdjęciu ciągnik ten pracuje na polu z pługiem, wykonując orkę, co demonstruje jego zdolność do skutecznego przenoszenia mocy na różnorodny sprzęt towarzyszący. Kioti DK 551 C dzięki optymalnym parametrom znajduje zastosowanie w gospodarstwach rolnych wymagających niezawodności i ekonomii pracy.


Rekomendowane komentarze

wszystko się zgadza, specjalnie jest postawiony na nos. Do tej pory oraliśmy C-330 i niestety po takim płytkim skrzybaniu mamy beton pod warstwą orną. Na zdjęciach tego nie widać ale ta orka to była niezła szarpanina, miałem plan trochę to pod spodem ruszyć, trochę przypominało ugór, kamienie non stop - niektóre całkiem spore i ciągłe uderzenia i odrywane od spodu bryły. Innego sposobu nie było, na tym polu najlepiej ostatnio rosły chwast - perz i skrzyp i po deszczach stała woda :huh:

nie wiem czy to dobry pomysł podeszwę zrywać czubkiem lemiesza-może jakbyś coś w rodzaju dłuta do starych lemieszy przyspawał-bo tak ci dużo surowizny wyrzuci do góry,i to kilka lat zanim się unormuje.

ja z podeszwą nie mam najmniejszego problemu,nigdy głębosza też nie stosowałem.

ale jak u ciebie jest podeszwa to może pomyśleć nad jakąś łapą,przykręconą do ramy,która by w bruździe coś skruszyła.to by nie wyrzucało bo góry.nawet coś takiego sobie wyobrażam-w głowie to widzę.bo głębosz na twój areał to zbytek-no chyba żebyś coś tanim kosztem zrobił.

u mnie to wygląda tak, że warstwa orna zrobiła się bardzo płytka, podglebie mamy bardzo różne - zdarza się glina z kamieniami, czarna ziemia z kamieniami, najczęściej piach/żwir oczywiście z kamieniami. Uprawiamy róże wiec dla prawidłowej wegetacji muszą mieć głębszą warstwę do korzenienia. Wolę czasami trochę poderwać nawet tego piachu do góry niż nic nie robić, bez tego nawet nie zwalczę chwastów wieloletnich. A tak sobie kombinuję, że przy mocnym nawożeniu organicznym (obornik, zielonki) uda się dość szybko zlikwidować nierówności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v