Skocz do zawartości
carmine2812

Bizon wraca "czyżby"

Polecane posty

Gago    0

'Tomek7G' mój też jest garazowany odkąd go kupiłem (jak go kupiłem jak miał 7 lat), i kombajnik jest zadbany co roku przed sezonem jest pastowany zeby zebrac ten gorszy lakier z góry ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek7G    1

@Gago - i to mnie się podoba...jeśli każdy tak będzie robił, to i za 100lat jeszcze Bizonki będą na polach...;)

Wtedy zostanie sama elita...tych, którzy dbali o swe cacka.

Ja (znaczy tata) jak kupiłem kombajn to pierwsza decyzja - nowe osłony (stare były pogięte) + standardowe naprawy wiosenne + malowanie + polerka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

@Gago - i to mnie się podoba...jeśli każdy tak będzie robił, to i za 100lat jeszcze Bizonki będą na polach...

Wtedy zostanie sama elita...tych, którzy dbali o swe cacka.

Ja (znaczy tata) jak kupiłem kombajn to pierwsza decyzja - nowe osłony (stare były pogięte) + standardowe naprawy wiosenne + malowanie + polerka

 

Jak się dba, tak sie ma, taka jest prawda. Mimo iż bizon jest prosty to też potrzebuje przeglądów, a jak ktoś nie robi, to potem marudzi ze mu się co sezon psuje albo co innego. A jak sie psuja to to jest też efekt PGR-owskiej słuzby. Mam znajomego, którego kumpel ma BS-a, który jeszcze trafił do PGR-u.... Wiecie jaki był stan jak go kupił?? KOMPLETNY DEZEL TECHNICZNY, ale troche pracy i ma dobry kombajn. Ale swojadrogą najlepsze bizony to są te na wywóz. Kiedyś miałem okazje jeździć na exportowym 5056 Super który pojechał chyab do Danii, to jak facet go ściagnął z powrotem, to praktycznie jak nówka, bo nie był za bardzo zużyty i tak własnie jest do dziś i w dodatku są praktycznie bezawaryjne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gago    0

'agrotechnicZ165' tak masz racje Bizony na eksport szły lepsze i tak się nie psuły .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    325

A jakie miały isc?? Wiekszosc Bizonow Brały PDR'y i SKR'y i tam szły na ilosc nie na jakosc ;) Oni Brali wszystko :P

Na Eksport albo na pokazy Klepali lepsze blachy jak i czesci wiec wiecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gago    0

No jak szły zagranice to i szyby przyciemniane miały i rury hydrauliczne od wysypu a u nas sama bida była ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Dobrze by było gdyby wrócił bo to dobra maszyna ,ale moim zdaniem jest to mozliwe bo new holland nie jest biedny i może kupic licencje . Ale choćby zaczeli budować znów bizona to czeka ich duzo pracy bo to 21 wiek i troche sie wymaga ;):P

Edytowano przez krolikNH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek7G    1

Dobra maszyna, ale awaryjna:

Oto historia z lat 80-tych...

 

Na równinach kosili wszyscy i kombajny prywatne, i SKR. Strome zbocza zostawiali na koniec. Następnie, prywatni odmawiali koszenia, gdyż szkoda maszyny, a w SKR-ach udziałowcami byli wszyscy rolnicy z danej wioski, i SKR musiał w miarę możliwości wykonać zadanie. Wówczas 2 najstarszych, najbardziej doświadczonych kombajnistów po przygotowaniu i zatankowaniu kombajnów aby nogi się nie trzęsły z wrażenia stosowali "środki dopingujące" czyli po prostu wypili 0,7l wódki i wyjeżdżali kończyć żniwa na stromych zboczach. Tym sposobem wszystko było wykoszone, i nikomu zboże nie zostało na polu. Zdarzało się, że wciągu tygodnia w kombajnie była robiona skrzynia 2 razy. (Rwało nity na kole talerzowym, lub krótkie półośki)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze by było gdyby wrócił bo to dobra maszyna ,ale moim zdaniem jest to mozliwe bo new holland nie jest biedny i może kupic licencje . Ale choćby zaczeli budować znów bizona to czeka ich duzo pracy bo to 21 wiek i troche sie wymaga

 

 

Oj dużo... Z biozna to tylko tam nazwa została, bo wszystkie dokumentacje, plany bizonów, akta i inne rzeczy poszły na opał... podobno 2 przyczepy tego wywieźli, a pierwszego Bizona jaki zszedł z taśm montażowych, który był trzymany w fabryce i nigdy nei sprzedany wywalili na złom... I sądzę że NH mozemy w D pocałować, bo "polak potrafi" i damy samemu radę zrobić nowe bizony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macius    7

Ja słyszałem że Bizony masowo do Chin wywozili a oni je przerabiali <_< do kombajnowania np ryżu <lol>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel929    0

wszędzie tak jest. maszyny na eksport sa zawsze lepsze bo dana firma nie chce stracić odbiorcy i psuć sobie marki. a np w czasach produkcji bizona polaczki brali wszystko. jak ktoś dostał przydzial na nowego to byl wniebowzięty. nie liczyla sie im zbytnio jego jakosc. bo nie mail w czym przebierac. a na przetargach to nieraz byly sytuacje ze ktos nie wiedzial co licytuje tz. jaki stan bo nie widział. ludzie brali co bylo. tak samo w czechach na kraj wychodzily słabsze zetory a za granice lepsze tz. bardziej dopieszczone <_<

Edytowano przez krolikNH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
look19    29

Ja też jestem zwolennikiem i patriotą takich maszyn jak bizon, ursus i innych, które upadły lub chulą się ku upadkowi. I powie wam jedno jakbym miał kupę szmalu, to nie patrzyłbym, czy warto, czy nie, tylko wykupił markę ursus i bizon wraz ze wszystkim. Następnie podtrzymywał produkcję tego, co obecnie się wytwarza i rozpoczął prace nad skonstruowaniem serii ciągników o mocy 80-150km i tych do 80km. Gdybym uzyskał dobre zyski z ich sprzedaży wówczas rozpocząłbym pracę nad ciągnikami o mocy 160-230km, 240-310km, 320-390km, 400-470km, 480-550km i 560-630km. Te ciągniki (chodzi o największe) znalazłyby głównych odbiorców w europie środkowej, wschodniej, w Azji i w afryce. Produkty te nie posiadałyby niczego więcej, niż potrzeba do pracy nimi. Oczywiście byłyby w ofercie bogatsze wersje, ale i tak byłyby proste - tj. np. jd. Jeśli sprzedaż ciągników prowadziłaby do sukcesu, wówczas skonstruowałbym od nowa bizona pod marką ursus i z silnikami takimi jak w ciągnikach. Silniki byłyby bez common rail albo pompo wtryskiwaczy. Skrzynie biegów w ciągnikach posiadałyby dwie wajchy - od rewersu i biegów, a każda przekładnia oferowałaby biegi pod obciążeniem sterowane tak jak w zetorze proxima, bez grup biegów, bo to niepotrzebne. Przekładnie posiadałyby 4-6 biegów na przekładni głównej i 3-10 stopni pod obciążeniem. Wom miałby wersje 540/540E/1000/1000E w wersji najbogatszej ( w najprostszej 540/1000).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirek22    0

Jeśli chodzi o Bizona to też bym się ucieszył jak by wznowili produkcję może nie Z056 - 58 ale Dynamica Z115 i BS Z110. W nich nie trzeba nic za wiele przebudowywać tak jak w starszych konstrukcjach . Sam posiadam Dynamica i jest to naprawdę dobry kombajn i śmiało może konkurować z zachodnimi maszynami . Może CNH w zamian mogło by chociaż te dwa typy produkować z Bizona. Przecież w końcu nie chodzi o to jaką maszynę się produkuje lecz o zyski jakie może przynieść dana marka produkowana i ma wzięcie , a napewno by miała .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

niestety dla CNH - produkcja kombajnów serii TC jest bardziej opłacalna niż naszych rodzimych konstrukcji a to z kilku powodów - gdyby w ofercie pozostały kombajny BS i Dynamic producent musiał by utrzymywać

- dwa różne systemy serwisowania a to kosztuje

- dwa różne systemy produkcji i dystrybucji części zamiennych a to tez kosztuje

- produkcja modeli rodzimych wywarła by takze element psychologiczny na odbiorch wiekszych maszyn niż TC (skoro produkują stare bizony tzn ze ich nowe nie są az takie dobre jak przedstawiają - pierwsza mysl kogoś kto przeglądał by oferte)

- rosnące wymogi dotyczace maszyn rolniczych zmuszały by producenta do zmian konstrukcyjnych tych kombajnów (np silniki i normy spalin, drgania hałas itp itd) a modernizacja starej konstrukcji czasem jest droższa niz wprowadzenie nowego modelu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirek22    0

Zgadzam się z tobą jeżeli chodzi o spaliny . W przypadku chałasu i drgań w tych konstrukcjach było już to wyeliminowane .

 

Więc nie było by potrzeby przebudiwy tych maszyn . A z serwisem i częściami też nie powinno być problemów ponieważ CNH nie produkuje tylko jednego typu kombajnu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

no jednego typu nie produkuje ale w różnych typach występują podobne czy wręcz identyczne podzespoły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jd3    0

Misie wydaje ze jednak Bizony nie powróca. Ale szkoda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JohnDeere6030   
Gość JohnDeere6030

Podobno w Płocku rolnicy wymogli, aby wznowić produkcję Bizonów. Moim zdaniem może się to udać <_< i oby tak było :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin91    280

Wierzyć mi się w to nie chce. Chyba, że chodzi o naklejki Bizon to może i to prawda jest <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280
Podobno w Płocku rolnicy wymogli, aby wznowić produkcję Bizonów. Moim zdaniem może się to udać <_< i oby tak było :P

 

Skąd masz te wiadomości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JohnDeere6030   
Gość JohnDeere6030

a mam, mój tata się tym bardzo dużo interesuje i wypytał się ludzi <_< kiedyś koleś mu mówił z Płocka, że jakąś fabrykę otwierają, a ojciec się pyta, jaką ? a on odpowiedział że chyba kombajnów ;) <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez oFsik
      Witam, na ile wyceniacie Bizona 1988r. z nową sieczkarnią(nie używaną, dopiero co założoną :rolleyes:), bez kabiny, pozdro
    • Przez Bartek72511
      Witam. Ceny usług idą w góre i planujemy na nasze 12 ha kupic jakiegos bizonka na przyszły rok. Najche tniej bysmy kupili jakiegos za 20 tysiecy i wsadzic w niego z 10 żeby wiedzieć czym się jeździ. Uważacie że to dobry pomysł? Jakiego Bizona najbardziej polecacie w takiej cenie?
    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez MrTomo1919
      Witam wszystkich. Mam problem a raczej zapytanie co do sprzęgła w bizonie. Otóż po właczeniu biegu który też czasem wchodził ze zgrzytem puszczam pedał sprzęgła a kombajn praktycznie stoi w miejscu dopiero gdy ręką uniosłem pedał to powolutku kombajn ruszył. Kombinowałem już poluznic cięgiełko które łączy pedał ze sprzęglem ale wtedy biegi już wogóle nie chciały wejsc. Więc jedyne co mi przyszło na myśl to zjechana tarcza sprzęgłowa ale to też troche mnie dziwiło bo kombajn oryginalnie nie ma nawet 1000mtg wiec już tarcza??? Rozkreciłem sprzegło no i co sie okazało; poprzedni właściciel chyba az za bardzo dbał o ten kombajn smarując go wręcz do bólu bo w obydowie sprzegła było pełno smaru dosłownie wszystko dociski tarcza az sie tam smar nie miescił wyciągłem stamtąd dosłownie pól wiadra smaru . Wszystko dokładnie wyczysciłem szmatami i odtłusciłem rozpuszczalnikem w miare możliwosci a tarcze kupiłem nową poniewaz koszt nie duzy a tamta od tego smaru zrobiła sie czarna. I tu moje pytanie czy po założeniu teraz nowej tarczy reguluje sie jakos łapki czy nie , bo zauważyłem na ich koncach sróbki takie ze jak sie wykręci to zmniejsza sie odległosc miedzy nimi a łożyskiem oporowym, jeżeli tak to jak?? Dodam jeszcze że nowa tarcza jest grubsza od starej o niecały milimetr i że nic wczesniej czyli od nowości nie było robione przy sprzęgle.
    • Przez m11031993
      czy jest duża przerubka prosze pilnie o pomoc
×