Skocz do zawartości

Polecane posty

elemer    9

@andrzej2110 a czemu odradzasz pełnoporcjowo? Ja tyle lat stosuje i jest ok. Poza tym mądrzejsi ludzie ode mnie także polecają przy odchowie cieląt.


Sprzedam Siarczan wapnia wraz z transportem. Najtańsza forma siarki i wapnia. Zapraszam chętnych do kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Jak dla mnie to za mały cielak na to.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vhalior2    34

No właśnie ze ja zawsze tak robie i nigdy nawet nie dostawały biegunki... no ale dziki za rady zrobi tak jak mówicie ;) się zobaczy najwyżej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Piotrek6911    0

Witam wszystkich użytkowników af mam duży problem z cielakiem, dziś rano ocieliła mi się krowa i ma byczka, cieliła się ciężko i ciele jest przeciągnięte i nie może wstać ale to po paru dniach minie tak powiedział weterynarz ale dziwne jest to że leci mu krew z nosa i nie chce pic mleka ojciec mu palec do mordy wsadza a on zamiast ssać to nic i jak mu się powoli wlewa to beczy i nie chce pic. Proszę was o pomoc w tej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marco1    0

Jeśli jutro sprawa się nie zmieni to powinieneś chyba znów wezwać weterynarza, przy takim maluchu nie ma co czekać. Ta krew jest zastanawiająca, u mnie kiedyś cielak nie chciał ssać w końcu trzeba było go ubić i okazało się ze miał żuchwę złamaną... ciężko mi powiedzieć jaki może być powód.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie był taki przypadek że cielak miał bardzo zredukowany układ pokarmowy (brak żołądka) po 3 dniach od porodu padł. Na wszelki wypadek wezwij lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi jak się ostatnio cieliła jałówka to cielak szedł tyłem -było ciężko. Też żeśmy go chyba za mocno rozciągnęli bo do pojenia musiałem go za każdym razem trzymać rękami. Sam zaczął wstawać dopiero po 8 dniach także w tej kwestia możesz być spokojny a jak nie chce pić to pierwszego mleka-siary spróbujcie mu wlać prosto w gardło żeby chociaż coś doleciało do żołądka. Co do tej krwi z nosa to jak jeszcze nie przestała lecieć to nie wiem ale nic dobrego to nie wróży :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    610

Wlewanie mleka prosto do gardła?? Nie wiem czy to najlepszy pomysł, jeśli cielak przy wlewaniu mleka do pyska bleczy to może mieć coś z układem pokarmowym. Raczej nie jest to spowodowane zbyt mocnym ciągnięciem przy cieleniu no chyba ze za głowę ciągnąłeś (raczej nie możliwe). Ale przy obrażeniach układu pokarmowego krew pojawiła by się w pysku, być może ze przyczyna tych wszystkich kłopotów jest jakaś choroba płuc. A cielił się normalnie czy tyłem??


"Ernte gut, alles gut" ...:::KRONE:::...
Valtra - Your Working Machine

http://www.youtube.com/user/Henius91 moje filmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    610

hmm... a powiedz mi czy czasami podczas ciągnięcia, cielak nie utknął w miejscu żeber?? Chodzi mi o to czy był ciągnięty płynnie, bo jeśli zbyt wolno to krowa mogla go "zacisnąć" i możliwe ze ma złamane jakieś zebro co tłumaczyło by nie przyjmowanie pokarmu i bleczenie przy karmieniu. Jeśli ciężko się cieli to jeśli głowa przejdzie przez srom krowy, pod żadnym pozorem nie można przestać ciągnąć, a nawet powinno się jak najszybciej go wyciągnąć.


"Ernte gut, alles gut" ...:::KRONE:::...
Valtra - Your Working Machine

http://www.youtube.com/user/Henius91 moje filmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    89

W sumie to jest coś w tym co mówisz ale jak się krowa sama cieli, to samo "wyskoczenie" cielaka trwa dłużej niż kiedy się ciągnie cielaka. I nic tym cielakom nie jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

Moze być tak jak @Henius91 mówi, ale czemu krew z nosa?? ;) U nas jak się pierwszy raz jałówka cieliła to cielak nie miał połowu nosa i po dniu padł ;[ ojciec chciał go ubić bo się męczył ale nie zdarzył


Fendt 400tyś,John Deere 200tyś,Zetor 150 tyś,jazda 60tką, bezcenna!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    610

Krew z nosa może się pojawiać z powodu obrzęku płuc, ale tak się zastanawiam czy aż taka sile by miała żeby mu zebro złamać?? Możliwe, ale u mnie jeszcze takiego przypadku nie było...


"Ernte gut, alles gut" ...:::KRONE:::...
Valtra - Your Working Machine

http://www.youtube.com/user/Henius91 moje filmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

I co z tym cielakiem? Przeżył?

Ja się podepnę pod ten temat, mam byczka 3 tygodnie, normalnie pije, bryka, pojawiła mu się krew w kale :) Co może być tego przyczyna?


Fendt 400tyś,John Deere 200tyś,Zetor 150 tyś,jazda 60tką, bezcenna!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    610

Tez mam takiego byczka, ma nie cały tydzień, ale cały dzień śpi i mało mleka pije. Ale wczoraj rano dostał antybiotyk domięśniowo i dziś już cały dzień był "żywy", jest mniej senny co oznacza, ze dochodzi do siebie. Krew w kale tez się raz pojawiła, ale tylko ten jeden raz. Nie wiem czym to spowodowane, może choroba przewodu pokarmowego?? Sam nie wiem.


"Ernte gut, alles gut" ...:::KRONE:::...
Valtra - Your Working Machine

http://www.youtube.com/user/Henius91 moje filmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Krew w kale to raczej nic poważnego, jeszcze nie słyszałem żeby krowa podczas cielenie cielakowi żebra połamała, różne przypadki miałem i takie że główka prawie wyszła i trzeba było cofnąć cielaka do kanału i takie że ciele wyszło do połowy i dalej ani rusz i ciągaliśmy krowę(pierwiastkę) po oborze jak worek kartofli aż w końcu zaparła zadem o wygrodzenie i wyrwaliśmy cielaka i o dziwo ciele było normalne ale krowie pękł jakiś nerw że kulała przez tydzień na jedną nogę ale jej to przeszło, ale uraz psychiczny ma do dzisiaj i na poród ucieka w krzaki lub w las i trzeba jej szukać :)

teraz mam problem ciele tydzień po odłączeniu i kilku dniach na wiaderku dostało silnej biegunki i nie chce jeść wróciłem z nim do krowy pierwszego dnia obes*ało całą oborę ściany pomazało i w ogóle masakra jak stara krowa napaskudziło, ale dzisiaj już cyca doi, zauważyłem taką zależność że ciele jak dostanie unijne dobrostany w klatce w innej oborze są zawsze problemy a cielak na sznurku w oborze tam gdzie mama pije z wiaderka nie ma żadnych problemów i bardzo ładnie rośnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Jest tak dlatego że trafia wówczas w inne środowisko z obcymi bakteriami do których matka nie przekazała mu przeciwciał. Jeśli byłby w czystym pomieszczeniu(dezynfekowanym) w którym wcześniej nie było bydła było by ok, albo w klatkach na zewnątrz. Zauważcie że cielęta rodzące się na polu i tam dorastające w zdecydowanej większości są pozbawione chorób "oborowych"

 

Napiszę jeszcze o sytuacji z naszej obory, mianowicie 50% cieląt po kilku dniach od urodzenia dostaje niedowład tylnich kończyn, po iniekcji witamin i mikroelementów dolegliwość ustępuje po 24h i już nie wraca. Może jest to efekt uboczny szczepienia krów przeciw mastitis szczepionką opisywaną niedawno w Top Agrar, ponieważ właśnie cielęta od tych matek to dotyka

Edytowano przez darek1972

Kupię czwartą parę do pługa Ibis
Mój profil na YouTube: http://www.youtube.com/user/darus1972
Zapraszam do galerii: http://www.agrofoto....-user11856.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vhalior2    34

Mam problem... a wiec podaje cielaka lek tetravet na płuca od kilku dni w postaci zastrzyku w kark lecz jednemu po podaniu (jak nigdy) wyszło mu zgrubienie wielkości reki człowieka w miejscu podania zastrzyku:/ i mam właśnie pytanie do was czy mu to przejdzie(rozejdzie się samo) czy wezwać weterynarza?/ Dodam jeszcze ze je praktycznie normalnie tylko pewnie go to boli bo jak próbuje dotknąć to odskakuje... proszę o rade i pomoc w tej sprawie. Z góry dziękuje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
falconeyes    9

Miałem podobnie z młodą klaczą, dostała zastrzyk w szyję od weterynarza i spuchło jej to miejsce, w przychodni kupiłem taką maść po nałożeniu której opuchlizna pękła i wylała się z niej ropa, a po jakimś czasie rana się zagoiła

skonsultuj się z weterynarzem, on najlepiej ci doradzi tylko z takim sprawdzonym (ja nie wezwę już tego który robił ten zastrzyk, to ewidentnie jego wina)

pozdrawiam


„Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.”
George Orwell

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vhalior2    34

falconeyes ja osobiście robiłem ten zastrzyk i wielokrotnie dawałem już lek. w postaci zastrzyku i nigdy nie mailem takiego przypadku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belarusik    1

Też mi się wydaję że za płytko wykonałeś zastrzyk u jedź do lecznicy i weterynarz na pewno da jakąś maść. A jeszcze ile cielak ma już ta opuchliznę??


Wyznaje jedna zasade taką że nie ma zasad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kat
      Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.
      Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?
    • Przez AdamD
      Witam
      tak jak w tamacie, wzdęcie wystąpiało u cielaka, około 3mc, bysiek, zaczeło się od biegunki, odstawiliśmy mleko no i podaliśmy leki wraz z wodą, cały czas żywiony sianem, owsianką. Po wyleczeniu biegunki pojawiły się wzdęcia. Weterynarz podał leki oraz spuścił gazy z brzucha. Był ponownie wzywany, ale jego działania nic nie pomagały. Już próbowaliśmy wielu sposobów, aby wyleczyć go domowymi sposobami ( był podawany sam olej, około 250ml, wódka 200ml pomieszana z taką samą ilością wody, prowadzanie po podwórzu, drożdze mieszane z wodą, ale brak żadnych efektów). No i codziennie jest spuszczane powietrze z niego, sytuacja ciągnie się od 20 grudnia i niestety nie mamy pomysłu co dalej robić. Po spuszczeniu powietrze słychać oraz widać jak cofają mu się gazy oraz zaczyna rzuć, bo wcześniej jakby coś go uciskało.
      Miał ktoś podobny problem, bo szkoda jest cielaka, aby tak cierpiał ?
    • Przez nowak28011997
      Witam, mam zamiar kupić kilka cielaków z okolic Starogardu Gdańskiego. Na olx jest kilkanaście ogloszeń z tamtych okolic. Czy ktoś kupował tam cielaki? Jak ze zdrowotnością, przyrostami? Jakiego pochodzenia są te byczki i jałoweczki?
    • Przez krystiam114
      Witam, mam problem z jednym bykiem mianowicie chodzi o to ze w przednie nogi ma ugiete na boki i ledwo wstaje. Stoi zgarbiony rowniez ze zgientymi. Mysle ze to moga byc stawy, prosze o pomoc bo nie wiem czy jak urosnie to bedzie mogl normalnie wstac. Dodam ze to LM 50% czerwony 430 kg
    • Przez restrukturyzacja2016
      Witam, miewam ten problem już od bardzo długiego czasu u mojego bydła. Zarówno u cielaków jak i u starszych krów, czy byków. Mianowicie chodzi mi o (sam nie wiem jak to nazwać) białe kuleczki, niemal jak łupież u człowieka, na skórze bydła, lecz TYLKO na szyi. Zastanawiam się, co to za choroba i te pytanie kieruje właśnie do was. Co to za choroba? Jak jej zapobiegać? Są jakieś środki? Ile czasu stosować i czy może nie jest to bowiem jakaś "wszawica" ?
×