Skocz do zawartości

Polecane posty


dziodzit    0

Witam. Na biegunkę mogę polecić Cobactan. Kiedyś mieliśmy duży problem z biegunkami u cieląt. Teraz rzadko który choruje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jacor95    2

to zastrzyki tak? Ten cococtan. Jak je stosowałeś, domięśniowo czy pod skórnie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dziodzit    0

tak COBACTAN, to antybiotyk w zastrzyku. My dajemy pod skórę. Ma szybsze wchłanianie. Teraz "szczepimy" każde cielę czy urodzone u nas czy sprowadzone. i nie ma problemu z biegunką. 

Edytowano przez dziodzit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


jacor95    2

szczepisz jednorazowo czy powtarzasz szczepienie? Ile zaleca się środka na sztukę??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

statek    137

tak COBACTAN, to antybiotyk w zastrzyku. My dajemy pod skórę. Ma szybsze wchłanianie. Teraz "szczepimy" każde cielę czy urodzone u nas czy sprowadzone. i nie ma problemu z biegunką. 

odradzam takie postepowanie, jak ten cielak stanie się krową cobactan nie będzie działał na zapalenia, chyba ze to byczek to inna sprawa. Poza tym cobactan jest bardzo drogi w zastrzyku;/

 

Moim zdaniem po 1 HIGIENA w cięletniku, systematyczne scielenie, wybieranie obornika. Mycie i dezynfekcja wiaderek z mlekiem. 

Po 2 temperatura mleka i jego jakość.

Po 3 nie pojenie cielaka do końca. Dawać mu tyle zeby za duzo nie ryczał a zamiast mleka podstawić granulat czy coś podobnego, najlepiej pełne ziarno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

patrizia    0

Cobactan zadziała jesli przyczyna biegunki sa bakterie E-coli, pekto spedd i inne podobne to tylko elektrolity - jesli nie mozesz podłączyc kroplówki, to warto je dawać, zeby cielak się nie odwodnił.

Przy e-coli podać mozna tez gabroccol.

Pilnuj temperatury mleka lub preparatu bo to wazne( wg przepisu na opakowaniu), swoje cielaki poiłam 2 razy - rano i na wieczór ok. 2 litry na zwierzaka.

Do preparatu dla tych co maja biegunke można dorzucić parzone siemie lniane - gluta roztrzepujesz w preparacie, mozna probowac z kawą zbożową, też nie zaszkodzi.

W skrajnych przypadkach warto pobrac probkę kału i wysłac do labolatorium najlepiej przez jakąś lecznicę bo cena nizsza i zrobic antybiogram - mialam tak przy jednym cielaku.

leczenie przy biegunce wspomaga też buscopan compositium.

co do dawkowania - powinien Ci okreslić je lek wet., u mnie w skrajnych przypadkach pierwsza dawka była podwójna, kontynuacja leczenia - dawka standardowa.

jak wczesniej pisano, dla lepszego rozwoju przedżoładków daje się całe ziarna owsa i kukurydzy, dorzucałam tez słomę.

powodzenia

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tespis17    21

Najskuteczniejszym lekiem na biegunki jest Enroxil. Oczywiście nie jest dla cieląt i podaję go w ostateczności ale działanie ma błyskawiczne. 

Oprócz mleka zawsze podaję ciepłą letnią wodę aby cielaczek się nie odwodnił. Oczywiście lepiej jest zapobiegać niż leczyć dlatego zacząłbym od porządnego umycia wiaderka.

Edytowano przez tespis17

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jacor95    2

Zadziałał u mnie u tego cielaka Pectyn Vet. 3x dziennie. Przeszło mu w końcu. Z nim było tak: pochodzi z zakupu, nie dawałem mu mleka i innym do ''oporu'' Na pierwsze pojenia u siebie dla nowych cieląt daje bardzo nie wiele mleka i stopniowo z każdym pojeniem zwiększam. Wiaderka zawsze mam wymyte po pojeniu. Pomieszczenia za bielone wapnem po każdej partii. A jednak mimo wszystko u tego cielaka biegunka nie chciała przejść, tak osłabł, że nawet nie dawał rady wstać. Pierwszy raz dostał biegunkę chyba po tygodniu, przy ilości mleka około 1-1,5l na pojenie. Na razie nie będę dawał mu mleka, preparat mlekozastępczy. Reszta cieląt odchowała mi się ładnie.
Dzięki wszystkim za pomocne porady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dziodzit    0

odradzam takie postepowanie, jak ten cielak stanie się krową cobactan nie będzie działał na zapalenia, chyba ze to byczek to inna sprawa. Poza tym cobactan jest bardzo drogi w zastrzyku;/

 

Moim zdaniem po 1 HIGIENA w cięletniku, systematyczne scielenie, wybieranie obornika. Mycie i dezynfekcja wiaderek z mlekiem. 

Po 2 temperatura mleka i jego jakość.

Po 3 nie pojenie cielaka do końca. Dawać mu tyle zeby za duzo nie ryczał a zamiast mleka podstawić granulat czy coś podobnego, najlepiej pełne ziarno

Czy drogi? Za buteleczkę na 25 dawek - 100 zł. 

Problem biegunkowy był duży. Pektospeed i tym podobne nie działały. Obornik jest usuwany codziennie. Do tego co miesiąc dezynfekcja cielętnika Virkonem S. A co do wiaderek są zawsze czyste i pójło max 2 litry na odpój. Oczywiście ze smoka. A i tak padały w kilka godzin do pojawienia się objawów. W końcu wet dał cobactan i jest spokój. Może to nie jest najlepsze postępowanie ale skuteczne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dziodzit    0

szczepisz jednorazowo czy powtarzasz szczepienie? Ile zaleca się środka na sztukę??

Wet kazał przez trzy kolejne dni o jednej porze. To jest na wagę cielaka. Każde dwa w strzykawce na 25 kg. Potem oczywiście karencja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Henia    0

Niedawno mieliśmy kłopot z cielakiem,otóż leciała mu piana i krew z pyska oraz dusił się.Wezwaliśmy weterynarza on stwierdził że cielak zjadł coś ostrego, po włożeniu sądy nic jednak nie wykazało,dał leki na żołądek. Oddaliśmy go na żeś i okazało się że miał problem z płucami, i prawdopodobnie nie pożył by długo.Piszę o tej sytuacji bo sama szukałam porady na necie i u znajomych, jeden starszy rolnik po opowiedzeniu obiawów odrazu mówił że to płuca.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


fireseba    101

Mieliście tak że cielaki po urodzeniu piją mleko, nie wypróżniają się i padają? Od lutego miałem już dwa takie przypadki u byczków teraz jest jedna jałoszka która się wczoraj wycieliła i nie widziałem by się wypróżniała.

Pierwszy był byk w lutym po krowie o dużej wydajności i dobrej budowie. Później był kolejny byk od innej krowy ale pokryta była bykiem po tej krowie która urodziła tego "nieszczęsnego" cielaka w lutym.

Dodam że owy byk którego puszczałem na krowy padł w wieku 2 lat na zakażenie żołądka lub jelita. Weterynarz stwierdził że coś musiało go przebić, mogło być to drzazga z wyżeracza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bieniek_88    53

Robiłeś może sekcję? Otwór miał nie zarośniety?

U mnie jak cielak się nie może wypróżnić to wlewam w "gruszkę" trochę oleju jadalnego i w odbyt aplikuję. Po kilku minutach cielak się załatwia.

Edytowano przez bieniek_88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Witam! Mam poważny problem mam cielaka 4 miesięczny, przez blisko 4 dni miał biegunke, podałem leki i przestał, po tych 4 dniach zaczęlo dziać sie jeszcze cos gorszego, wczoraj ładnie zjadl, na wieczór nie chcaił sie polozyc , dlugo stal i wreszcie sie polozyl, dzisiaj rano zjadl, lecz po chwili zaczal sie ztaczac, nie mógł utrzymac równowaagi, nie chcial przez dłuższy czas sie polozyc, oczy miał błędne, jakby uśpione, nie zrywal sie juz do jedzenia, byl obojetny, spiacy, ale przezuwał normalnie. Nie wiem co to moze byc, podałem mu 2 razy wode i raz siemie zeby sie nie odwodnił, wypił normalnie. Koledzy pomóżcie, błagam WAS , co to moze byc, cos z żołądkiem, czy może bardziej z mózgiem. Błagam o POMOC!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

JPH2    25

Trudno coś konkretnego doradzić jak się zwierzaka nie widzi,ale zmierz mu temperaturę, sprawdź czy nie jest mu za gorąco , bo przy tych upałach to cielak może dostać udaru , do picia podawaj elektrolit- koniecznie, tym bardziej że miał biegunke i jest odwodniony.A przede wszystkim to wezwij weta.Zbada go ,bo może też być infekcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


daremw    128

ja miałem podobny przypadek z małą jałoszką niedawno, tyle że ostatecznie nie wiem co jej pomogło bo działałem na szybkiego bo było na prawdę źle... już myślałem że lada chwila zdechnie. dostała elektrolity, takie pojło dla cieląt od biegunki, jednocześnie antybiotyk na zbicie gorączki, leki na żołądek plus witaminy domięśniowo, po godzinie (o dziwo) było wszystko w porządku, jak jest źle to trzeba działać szybko i podawać wszystko co nie będzie ze sobą kolidowało zwłaszcza że już niewiele ma się do stracenia

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bercik92    24

u mnie wczoraj jałóweczka została prawdopodobnie przygnieciona przez większe cielaki rano było ok a wieczorem miała łeb wyciągnięty oraz lezała cała na boku nie chciała wstać/stać oraz czasami nogami machała a po godzinie zdechła :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ukaz    0

Witam serdecznie,

 

Interesuję mnie jak wygląda w waszych gospodarstwach opieka nad nowo narodzonym cielęciem:

pomoc przy porodzie,

postępowanie z kikutem pępowiny,

zarządzanie siarą,

pojenie siarą, jak, kiedy, w jakiej ilości,

cielęta utrzymywane są indywidualnie, grupowo.

 

Chciałbym wiedzieć jak system obecnie dominuję w polskich gospodarstwach indywidualnych, zapewne odbiega on od rozwiązań systemowych stosowanych na dużych fermach bydła.

Jeżeli będzie taka potrzeba służę również pomocą w rozwiązywaniu problemów zdrowotnych waszych zwierząt.

 

 

tablelands-cattle-haqt0086.jpg

Edytowano przez ukaz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fireseba    101

U mnie na sam początek jak odejdą wody krowa dostaje 5cm meskaliny dla relaksu. Jak widać nogi to czepiamy postronek, a gdy widać wywalony język (wpychamy go patykiem). Gdy przyjdzie odpowiedni czas i rozwarcie jest wystarczające ciągniemy cielaka razem z krową. :blink:  Pępek przemywam spirytusem lub jodyną jeśli mam (ja nie mam? Ja mam wszystko). Krowę doimy zaraz po ocieleniu i napojeniu wodą z... ok 3 litry siary i dajemy ją cielakowi oraz 6 piw (6 bo więcej borsuk by nie przeżył to i cielak nie przeżyje). Siarą jest karmiony trzy razy dziennie po ok 2.5l jednorazowo. Cielaki są trzymane oddzielnie gdyż w innym wypadku uniemożliwia to ich pojenie. Po okresie od 60 do 80 dni cielak waży 100kg i gra razem ze mną w nogę (on mi w nogę ja mu w nogę) :rolleyes:

 

Tak to wygląda u mnie, a jak jest na zachodzie?

Edytowano przez fireseba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TOMASZkutno    0

witam !

urodził mi sie disiaj cielak ma ściągnięte przednie stawy nadgarstkowe do srodka !! cielak jest zwawy wipił rano siarę wieczoprem też juz pił !

stoi na tylnych nogach jest juz silny na przednich niestety stoi na kolanach !!!

miał ktos taki przypadek ??? POMOCY

cięzko mi patrzec jak to ciele się męczy !!

prosze o odpowiedzi i podpowiedzi co mozna zrobić ??

 

 

                                                                                z góry dziękoje

                                                                                            i pozdrawiam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zbitom793    22

Musisz mu prostować nogi, nacierać denaturatem i masować, no i próbować spacerować. To chyba jedyny sposób na rehabilitację.

Edytowano przez zbitom793

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bieniek_88    53

U mnie też był taki przypadek i cielak doszedł do siebie. Tak jak napisał kolega wyżej, masuj i prostuj mu kończyny kilka razy dziennie. Powinno pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kat
      Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.
      Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?
    • Przez AdamD
      Witam
      tak jak w tamacie, wzdęcie wystąpiało u cielaka, około 3mc, bysiek, zaczeło się od biegunki, odstawiliśmy mleko no i podaliśmy leki wraz z wodą, cały czas żywiony sianem, owsianką. Po wyleczeniu biegunki pojawiły się wzdęcia. Weterynarz podał leki oraz spuścił gazy z brzucha. Był ponownie wzywany, ale jego działania nic nie pomagały. Już próbowaliśmy wielu sposobów, aby wyleczyć go domowymi sposobami ( był podawany sam olej, około 250ml, wódka 200ml pomieszana z taką samą ilością wody, prowadzanie po podwórzu, drożdze mieszane z wodą, ale brak żadnych efektów). No i codziennie jest spuszczane powietrze z niego, sytuacja ciągnie się od 20 grudnia i niestety nie mamy pomysłu co dalej robić. Po spuszczeniu powietrze słychać oraz widać jak cofają mu się gazy oraz zaczyna rzuć, bo wcześniej jakby coś go uciskało.
      Miał ktoś podobny problem, bo szkoda jest cielaka, aby tak cierpiał ?
    • Przez nowak28011997
      Witam, mam zamiar kupić kilka cielaków z okolic Starogardu Gdańskiego. Na olx jest kilkanaście ogloszeń z tamtych okolic. Czy ktoś kupował tam cielaki? Jak ze zdrowotnością, przyrostami? Jakiego pochodzenia są te byczki i jałoweczki?
    • Przez krystiam114
      Witam, mam problem z jednym bykiem mianowicie chodzi o to ze w przednie nogi ma ugiete na boki i ledwo wstaje. Stoi zgarbiony rowniez ze zgientymi. Mysle ze to moga byc stawy, prosze o pomoc bo nie wiem czy jak urosnie to bedzie mogl normalnie wstac. Dodam ze to LM 50% czerwony 430 kg
    • Przez restrukturyzacja2016
      Witam, miewam ten problem już od bardzo długiego czasu u mojego bydła. Zarówno u cielaków jak i u starszych krów, czy byków. Mianowicie chodzi mi o (sam nie wiem jak to nazwać) białe kuleczki, niemal jak łupież u człowieka, na skórze bydła, lecz TYLKO na szyi. Zastanawiam się, co to za choroba i te pytanie kieruje właśnie do was. Co to za choroba? Jak jej zapobiegać? Są jakieś środki? Ile czasu stosować i czy może nie jest to bowiem jakaś "wszawica" ?
×