Skocz do zawartości
kadore

Zbiór buraków cukrowych a niszczenie dróg Gminnych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
kadore    8

Witam,szukam informacji na temat niszczenia dróg gminnych przez firmy które zajmują się usługowym kopaniem i wywozem z pola do głównej drogi buraków cukrowych .
Jakie przepisy mają zastosowanie jeśli na drodze gminnej jest ograniczenie 5 ton a firma kopiąca buraki pomimo ograniczenia jeździ holmerem , ciągniki z przyczepami obracają w tę i z powrotem , z ciągników i przyczep spada błoto kawałkami a po dniu ich pracy droga gminna która była utwardzona tłuczniem wygląda jak poligon ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kadore    8

No tak , ale policja powie
" panie jak ktoś posiał to musi i zebrac " ale że w połowie października i w deszcz to inna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Renault85-15TX    167

Ograniczenie jest do 5 ton ale nie dla mieszkańców, więc mieszkaniec danej gminy musi zebrać buraki a jak nie ma swoje sprzętu to wynajmuje. W takim wypadku nic im nie możesz zrobić bo są w prawie. A poza tym nie powinno to nikomu przeszkadzać, burak ma na termin a pogoda nie wybiera i trzeba czasami kopać w błoto więc musi dostać sie jakoś na pole jak i z pola zwieźć. 

Jak chciałeś zabłysnąć tym tematem i myślisz że ktoś Ci pomoże i poprze to jesteś w błędzie! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekfarmer    4723

Jeśli  zaśmiecają  drogę  błotem powinni   sprzątnąć  to  jak tego  nie robią  to  Policja  ich tego  nauczy, Możesz też  zgłosić  do  Urzędu  Gminy  o  zaistaniałym fakcie  powinni zareagować 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Za błoto/obornik naniesiony na drogę policja jak najbardziej powinna co najmniej upomnieć, a że droga siada to już gminy sprawa. Jak by Ci się palił dom to kazał byś strażakom spier...... ciężkimi wozami bo drogę psują ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michu20    82

jakiś miastowy przyjechał na wieś i wszystko przeszkadza he ;-) u mnie w tamtym roku też wzywali policję bo w nocy kopalismy ale policja przyjechała i panowie nawet z auta nie wysiadali tylko popatrzyli i pojechali jeśli chodzi o wyciąganie błota na główna drogę czy tam jakiś asfalt to oczywiście trzeba to posprzątać ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kadore    8

czyżby robili Ci konkurencję ?

jak by kopali u Ciebie to by było OK ? ;)

Nie mam buraków cukrowych ale niestety dla mnie mirszkam przy drodze gminnej która jest utwardzona tłuczniem i boję się że jak zaczną kopać i wozić buraki to nie będe miał jak przejechać samochodem bo na drodze zostaną metrowe kolejny i warstwa błota .

Dodam że przy remontach tej drogi sam swoim ciągnikiem najwuecej pracuje , rozsypywanie tłucznia itd. Bo gmina nie ma kasy na wszystko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mraukot    36

Skoro Pan sam naprawia gminne drogi, to w Pana gestii leży także dbałosć o nie i pilnowanie porządku. Więc jak Holmer przyjedzie, to widły w dłoń i po oponach go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hardkor113    19

Nie cierpie takich ludzi wszystko im przeszkadzia.
Ciekawie skad bys mial cukier czy chociazby wyslodki?
Sadzie ze jestes normalnym czlowiekiem wiec mowic umiesz.
Idz pogadaj z nimi moze jest jakas inna droga czy beda probowac po polach jezdzic.
Sam musiasz to zalatwic przeciez nikt za ciebie tego nie zrobi.

Edytowano przez hardkor113

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Proponuję zabronić uprawy buraków i innych roślin jak również hodowli zwierząt Przecie żywność bierze się z supermarketu a mało że rolników utrzymuje się przez dopłaty i 500+ bo w mieście nikt nie ma więcej jak jedno dziecko to jeszcze niszczą drogi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kadore    8

Buraków jest 4 ha a wiec ok. 260 ton czyli że parę kursów muszą zrobić.

Ktoś pisze " nie cierpię takich ludzi "
Jak byś miał dojazd do własnego domu drogą gminną której nikt nie chce naprawiać to byś inaczej myślał - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia .

Proponuję zabronić uprawy buraków i innych roślin jak również hodowli zwierząt Przecie żywność bierze się z supermarketu a mało że rolników utrzymuje się przez dopłaty i 500+ bo w mieście nikt nie ma więcej jak jedno dziecko to jeszcze niszczą drogi.


Po co od razu zabronić uprawy - niech sobie kopie te buraki ale niech potem naprawi drogę którą zniszczył . Droga gminna jest chyba dobrem wszystkich mieszkańców i nie powinno być chyba tak że jak codziennie z niej nie korzysta to może na niej nas..ć i powuedzieć g.... Mnie obchodzi jak ktoś dojedzie do swojego domu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    337

Kolego droga gminna jest dla wszystkich ,także służy za dojazd do pól ,za te pola ktos płaci podatek do Gminy ,więc niech tobie po rozjeżdżeniu urząd naprawi ,a nie szukaj winnych w środ sąsiadów  tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    337

Nie ma takiej opcji

musi naprawic drogę z własnego budżetu ,za tym idą przepisy ,przetargi itd. 

w dalszym postępowaniu może sądownie dochodzić swoich roszczeń i na drodze sądowej ukarać rolnika jak udowodni mu winę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    157

Masz ograniczenie do 5 ton? Nie zapomnij zadzwonić na policję jak sam będziesz jechał ciągnikiem z przyczepą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
steffler1    16

mysle ze skoro droga jest utwardzona tluczniem to nie powinno byc tragedi.
a masz zdjecie tej drogi jak wyglada po tej akcji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hardkor113    19


Buraków jest 4 ha a wiec ok. 260 ton czyli że parę kursów muszą zrobić.

Ktoś pisze " nie cierpię takich ludzi "
Jak byś miał dojazd do własnego domu drogą gminną której nikt nie chce naprawiać to byś inaczej myślał - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia .






A patrz kolego akurat taka droga dojezdziam do swojej posesji wszedzie sa asfalty a u mnie jest wysypane zwyklym kamieniem.
I tez po niej jezdzia ciezkie maszyny i jakos takiego wielkiego halo nie robie.
Edytowano przez hardkor113

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziomal_one    17

Po akcji niech doprowadzą drogę do stanu użyteczności - proste. Na co ta tragifarsa, generalizowanie w jednia i w drugą stronę. Czytam o metrowych koleinach... rób zdjęcia.

Edytowano przez ziomal_one

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Kolego droga gminna jest dla wszystkich ,także służy za dojazd do pól ,za te pola ktos płaci podatek do Gminy ,więc niech tobie po rozjeżdżeniu urząd naprawi ,a nie szukaj winnych w środ sąsiadów  tyle w temacie

 

Tak w pełni się zgadzam z tym nikomu nie można zabronić poruszania się po drodze tylko jest jedno ale, dojazdy do pól.

 

W naszej wiosce część dojeżdża na pola drogą gminną i oni ją uważają jako droga na pole więc zostawiają na niej wszystko co wyciągną z pola przecież to droga na pole, ale części mieszkańców jest to dojazd do gospodarstw (oni nie rozumieją że tą drogę trzeba naprawiać ciągnikiem zawsze przejadą!!!!). Ja jak zabrudzę to albo zmiatam albo łopata i do przodu.

 

 

Jeżeli wożą drogą to muszą jakoś ten plon zebrać, ale czemu część rolników robi gromady buraków przy drodze gminnej/powiatowej a może i wojewódzkiej, Samochód ładujący stoi na krawędzi asfaltu lub poboczu masa bliska 40 ton i więcej jak jest mokro to wszystko siada, czemu część rolników robi to przy swoich drogach lub układają płyty na polu aby samochody mogły podjechać.

 

Punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    337

U mnie w gminie większość drug jest aswaltowa i zabrudzanie ich jest karane mandatem i tak jak piszesz, kazdy sprząta lub stara sie nie nabrudzić  ,pojawiają się też znaki do 5 t ale to tylko na takich drogach i nie dotyczą mieszkańców, o gruntowych utwardzanych nie ma mowy nawet w przepisach poniewaz podlegaja ciągłemu niszczeniu nawet przez auta ,co rok przejeżdża równiarka która niweluje najwieksze dziury ,i tak powinno byc w przypadku kolegi, droga rozjeżdzona naprawiana jest przez Gmine bo to ona jest jej właścicielem i jest odpowiedzialna za jej utrzymanie .

A to co piszesz o rolnikach którzy usypują pryzmy bliżej drug głównych ,to wynika z tego że firmy przeworzące nie chca odbierać plonów z terenów które stwarzają ryzyko utonięcia ciężarówki ,co jest teraz ciekawsze to kolega zakladający temat chyba wyolbrzymia sprawę ,jeśli droga jest tak kiepska ciężki sprzęt raczej by sie tam nie pchał a na pewno ciężarówki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Sam składam buraki przy drodze powiatowej gdzie obowiązuje zakaz powyżej 8t jak jest gołoledź śnieg to powiat bezpośrednio przed odbiorem doprowadza drogę do stanu czarna sucha Drogami gminnym gruntowymi i szutrowymi dowozimy ciągnikami ponad tysiąc ton i jakoś nie było problemu poza jednym mieszczuchem który coś tam pokrzyczał Chyba Urząd Gminy reprezentuje mieszkańców rolników i nie rolników. Są wybory do rady więc ..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×