Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
mtz_820

Dzikie zwierzęta w naszych gospodarstwach lub na naszych polach

Polecane posty

mtz_820    0

opisujcie tutaj jakie duze/male/dziwne zwiezreta widzieliscie na swoich polach lub w waszych gospodarstwach albo jakies duze stada czegoas widzielicie pochwalcie sie


www.youtube.com/watch?v=h2Rj1KTcGdE

Zapraszam do oglądania oceniania i komentowania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BRAMA    0

U mnie po podwórku czasami chodzą bażanty,kiedyś to nawet łoś był u mnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3

My kiedyś przyprowadziliśmy sarnę młodą pogryzioną i w ogródku była ale weterynarz powiedział żeby ją wypuścić i matka ją odnajdzie ;]


«Adik_ziel will do anything for you.»

Jeżeli, ktoś, komuś, coś ewentualnie nikt nikomu nic... To z punktu widzenia masz ode mnie pzdr...... xD

Kocham to co robię, robię to co kocham, choć czasem muszę robić to, co tylko lubię, ale wtedy za to mi płacą. I znowu mogę robić to co kocham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ralfMTX140    3

Nie jest to dziwne zwierze ale kiedys sasiadowi zerwala sie krowa przybiegla do mojego gospodarstwa i lazilo kolo oczka. Troche sie zdziwilem jak ja zobaczylem. :D No ale po chwili wrocila na swoje miejsce do sasiada :D


New Holland TM175 i McCormick MTX140 = dwa główne konie pociągowe w gospodarstwie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
360P    4

Jedyne dzikie zwierzątka goszczące w moim domu/ogrodzie to pajączki wielkości klucza 19 lub większe :D A poważnie mówiąc to raczej zwierząt nie widuje, ostatnim razem(kilka lat temu) sarenka buszowała w babcinych grządkach. :D


"(...) Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach, wśród odwróconych plecami i obalonych w proch.(...) Bądź wierny. Idź" Z.Herbert

Rolnictwo - w służbie ludzkości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tumek19    5

U mnie na porządku dziennym można spotkac sarny, daniele, dziki, lisy, żurawie. Ostatnio dziki rozniosły mojemu siąsiadowi kopiec z cwikłą, który miał 2 metry od domu... A do znajomego przychodzą na kiszonkę z kukurydzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek89    0

U mnie też często widzę sarny, zające, lisy trochę rzadziej, a nawet w zeszłym roku na wiosnę do mojego oczka zawędrowała parka kaczek ale gniazda nie założyły bo po 4 dniach poleciały w dalszą drogę. a i kiedyś myszołów się zaplątał u mnie w różach piennych więc pomogłem mu się uwolnić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor5321    1

a u mnie była kuna na strychu z 3 lata temu

albo na moich ważywkach były zające

na moich oczach uciekału z mojej kapusty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    64

u mnie łażą lisy i dziki , czsami sarny lub nawet stado, żurawie , a zająców niewidac ale ostatnio szłem łąką i sru poleciały 2 zające były tylko 1,5 m odemnie. A i w zimie stado gołebi na podwórku ale czy dzikie to niewiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz_820    0

kiedys wpadla sarna czy jakis jelen a podworko ale byla w domu tylko babcia wiec nie wiem dokladnie co to bylo o mogla sie pomylic ;p kun juz nie widac, lisow tez, pare lat temu byl taki okres ze rano dziki chodzily sobie po drodze ktora biegnie przez wioske i kolo domow sobie chodzily


www.youtube.com/watch?v=h2Rj1KTcGdE

Zapraszam do oglądania oceniania i komentowania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Może trochę brutalnie napiszę.

2 małe sarny za jednym przejazdem skosiłem rotacyjną. Niestety musiałem je dobić :D .

Na innej łące kończyłem kosić i ostatniego przejazdu wyskoczyła dorosła perliczka(lub coś podobnego) prosto pod lisa. Niestety nie przeżyła. Były z nią 3 młode ale też nie przeżyły.

Kot w zeszłym roku przyniósł do domu małego zająca. Był cały i żywy. Wypuściliśmy go na pole. Ale dwa dni później leżał pod stogiem. W tym samym roku dorosły zająć z prasy kostkującej mi wyskoczył :D .

Kiedyś ojciec przyniósł do domu jastrzębia ze złamanym skrzydłem. Ale po niego przyjechali (nie pamiętam gdzie trafił).

Do tego lisy pod sam kurnik przychodzą.

Dziki trzymają sie dalej. Ale na łąkach sporo ich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

u mnie to wszystko chyba było , sarny pasły się na lucernie przy domu ,zające u matki w kapuście , kuny i lisy też robiły sajgon w kurniku , jastrząb czasami zrobi sobie nalot ze stodoły na kurki , ale najbardziej to wkużają mnie dziki jak wejdą w ziemniaki ale nie we wszystkie tylko w jedną odmianę , w zeszłym roku ojciec zasadził 0,5 ha viniety na spróbowanie to przez 4 dni wszystko wyryły :angry: a sante czy ibisa zostawiły nietkniętego :D wiedzą co dobre


Zabudowa ciężarówek specjalistycznych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dominik93    12

U minie tylko :D : bocian, myszy, muchy, dzikie kaczki na stawie, sarny, pająki, para szczurów ( własnoręcznie wykończyłem :D ), bobry ( próbują robić tamy na rzeczkach :D ), kuna ( wykończyły psy ), zające, barzanty, lisy ( u wszystkich siąsiadów, tylko nie u mnie :) ). Chyba to już wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamieniak89    27

No to u mnie jak u większości na polach dziki: http://www.agrofoto.pl/forum/Dzik-image24990.html, sarny itp., raz w koplu były daniele: http://www.agrofoto.pl/forum/Daniele-image24341.html , na łąkach są zające: http://www.agrofoto.pl/forum/Zajac-image24343.html. Duże szkody robi dzikie ptactwo z PN Ujście Warty, pozytywnym zjawiskiem jest wzrost liczby zajęcy i bażantów. Dzisiaj widziałem pierwsze jaskółki, na polach, a później koło obory ale to już nasze prywatne :D


Nareszcie mam nowy aparat :)

Moje filmiki na YT http://pl.youtube.com/user/michalh89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macursus    111

Ostatnio do mnie przywedrowały daniele. Dzikow jest tyle, ze głowa boli , lisow, a zajecy jest bardzo mało


Claas Tucano-500 tyś,John deere -400tyś, DF - 350 tyś -- Koszenie Bizonem przy otwartych oknach-BEZCENNE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukash0    1

u mnie sarny to normalnie pod dom przychodzą a na jednym kawałku co mamy zasiana mieszankę to powili mi ja wypasły ale jakoś teraz już nie przychodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stasiex    23

Na moich polach rządzą bażanty i kuropatwy (do tego stopnia, że odchodzą od jadącego ciągnika góra na 3 metry). Oprócz tego często spotykam zająca, czasem lisy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    4

U nas na poddaszu obory zaplątały się kilka razy sowy, jeden raz była nawet taka ładna zółta. Raz był zając w ogrodzeniu trza było go złapać żeby wypuścic na wolność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PaWeL1995    1

u nas w stodole śmiga kuna, po polach chodzą lisy, sarny, dziki, zające. przy stawie gdzie rosną krzaki mam bobra który często go odwiedza ;) i raz widziłem Łosia który wyszedł lasu (który jet za stodołą) i jadł sobie trwę a później wlazł w kukurydzę sasiada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil18fmr    12

A może macie jakieś sposoby żeby nie robić masakry podczas koszenia łąk? chodzi mi o małe zające, sarny.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poke912    0

Można kupić taki odstraszacz podajże 30 zł kosztuje 50ml

I wtedy trochę trotu wsadza się do butelki wlewa się 2 kroplę i to tak śmierdzi że

wszystkie dzikie zwierzęta będą się trzymać z daleka od łak i pól

Wiem bo w tym roku miałem w kukurydzy 32 butelki postawiłem na około 5 ha

Opłaca się bardzo tylko

trzeba to zabrać przed koszeniem bo ci trawa będzie śmierdziała

To można chyba w sklepie myśliwskim kupić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez Luke16
      Jako że jestem tech. wet. działając czynnie ponad 8 lat w zawodzie. Na moich terenach gospodarstwa, albo już się zamknęły, albo będą się zamykać. Wczoraj rozmawiając z klientem, sam stwierdził że dzieci krowy będą na zdjęciach widziały i też jestem tego zdania że obecne pokolenie jest pokoleniem ostatnim trzymającym bydło. Młode osoby? Na sporej ilości klientów na palcach jednej ręki policzę kto chce zostać i jeszcze jakiś palec zostanie. Nie mogę zrozumieć jedynej rzeczy, którą opowiadał mi dziadek, tata czy klienci że kiedyś gospodarstwo dziedziczylo się z dziada pradziadka. Teraz młodzi nie chcą nawet słyszeć. Już widzę co raz to więcej wyprzedanych gospodarstw. Co najwyżej ziemia zostaje i tyle. Niestety chodząc po tych oborach aż ciarki przechodzą bo piękna obora wyciągi a tam jedna krowa. Jak to u Was wygląda?
    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez MARTINUS
      Ja pierwszy raz jechałem, a potem uczyłem się jeździć CIAPKIEM :huh:
      -U-R-S-U-S- C-328
      Pozdrawiam
    • Przez aezakmi666
      Witam ! Czy posiadacie pola na których zapada się ziemia i odkrywa się odwiert ? Ja mam w okolicy kilka takich z tego co wiem z opowieści to w latach 70-80 potężne samochody wiercili szukając tam gazu albo innych surowców ale za bardzo już nie mam kogo zapytać pytam czy może wie ktoś czym to wiercili i jak walczycie z tymi otworami . U mnie na szczęscie kilka lat już sie nie zapada ziemia ale bywały lata że uprawialiśmy na jare zboże było ok ale w żniwa chodziło się w to miejsce a dziura się oberwała że można było przednie koło w ciągniku urwać ale jakoś się zarównało a znam miejsca gdzie już prawie lasek jest to nieciekawie tam blisko chodzić bo dziura że człowiek mógł by wpaść strach podchodzić 
×