Skocz do zawartości
maniek10141

Opryski rzepaku i innych oleistych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

Uprawa rzepaku w RSP Sułków

galeria
Rzepak Sherlock
fezoi    47

Tasznik wrażliwy przy 1500g/ha metazachloru ( 3litry/ha  jakiegoś 500SC) jak damy 50% tego to może być problem ze skutecznością na ten chwast.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masa24    55

sorry poszlo wlasnie 0,3 navigatora ale przepuscilo to dziadostwo.  da sie cos z tym jeszcze zrobic?   teraz raczej nie wjade bo kaluze na polu i idzie ochlodzenie

ogolnie cos mi slabo oprysk zadzialal, jakies inne chwasty tez sie zielenia

na wiosne co wchodzi w gre,  galera???

 

i jaka moze byc przyczyna tego ze miejscami mam maly rzepak,tzn np lisci 5 i rosnie 6 ale to takie male liscie. a w innych miejscach duze dorodne.  ph?

Edytowano przez masa24

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

XTRO    159

czy mszyce w rzepaku  są szkodliwe ? dzisiaj zaszedłem przy okazji i na lisciach jest ich na grubo już. Truć ich czy sobie odpuścić ?

Drugie pytanie mam odnośnie liści- dolne liście (najczęściej po 1 liściu na roślinę) są żólte, tak jakby rzepak ich pozrzucał. Od czego może to być ? mszyce ? Śmietka raczej odpada. N dostał równo miesiąc temu- 30kg/ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m3tysek    0

Jeśli jest ich tak dużo to obstawiam, że Ci wpierdzielą liście chyba że przyjdzie przymrozek to je sam załatwi oprysk... trochę zimno nie wiem czy jakiś podziała. Popytaj w sklepie może mospilan lub coś innego(pryskałem zamiennikiem bi 58 ale miałem mszycę i śmietkę w korzeniu). Liście u mnie też te dolne są żółte i umierają możliwe, że mszyca je wpierdzieliła albo śmietka w korzeniu chyba że ktoś ma na to recepturę to też z przyjemnością się o niej dowiem. U nas dużo plantacji rzepaku ma własnie żółte liście i nie widzę żeby ktoś pryskał teraz każdy jedzie ozime Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Mszyce tak jak w innych uprawach tak i w rzepaku są wektorem chorób wirusowych np wirus żółtaczki rzepy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m3tysek    0

Kual07 widzę że jesteś bardzo obeznany w tych sprawach i moje pytanie do Ciebie po deszczach oraz w miarę ciepłych dniach i nocach 12-14/9-6 stopni wychodzą samosiewy pszenżyta popryskać jeszcze przed zimą i jakim środkiem polecasz czy czekać do wiosny ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Wszystko zależy od ilości samosiewów, stopnia rozwoju rzepaku (czy zdoła zagłuszyć chwasty), i oczywiście pogody. Jeżeli samosiewów jest sporo to oprysk trzeba będzie wykonać tak czy siak, czy to jesienią czy wiosna. U mnie wyskoczył jeszcze jęczmień jary i jeżeli listopad będzie ciepły to wykonam zabieg. Został mi Elegant więc go wykorzystam. Zadziała wszystko co zwalcza jednoliścienne, bez względu na to czy ma rejestrację na jesień czy wiosną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Rośnie jak wściekły, boję się poprawki z ubiegłego roku, czyli ciepłego grudnia. Nie chce żeby jęczmień "motywował"rzepak do wzrostu, a oprysk mam. Chociaż wstrzymuje się z opryskiem licząc na mróz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

czy mszyce w rzepaku  są szkodliwe ? dzisiaj zaszedłem przy okazji i na lisciach jest ich na grubo już. Truć ich czy sobie odpuścić ?

Drugie pytanie mam odnośnie liści- dolne liście (najczęściej po 1 liściu na roślinę) są żólte, tak jakby rzepak ich pozrzucał. Od czego może to być ? mszyce ? Śmietka raczej odpada. N dostał równo miesiąc temu- 30kg/ha

Tak, mszyce są szkodliwe.

 

A zrzucanie liści to najpewniej niedobory azotu. Jesień mija spokojnie , temperatury nie są strasznie niskie i sobie rzepaki "podjadają".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

Popatrz w pogodę. Będzie mróz - załatwi sprawę. Będą intensywne opady deszczu - powinny załatwić sprawę. A jak nie to ja bym jechał.

 

 

U mnie rzepaki wyglądają imponująco w tym roku. 240 do 320 kg NPK przed agregatem (w zależności od zasobności i przedplonu) -> Przedwschodowo chwasty->samosiewy (supero)->robale(fury 0,12)+skracanie (toprex)+odżywki -> azot(28kg/ha) -> decis + odżywki -> odżywki + robale profilaktycznie (mieszanina absolutnie wszystkiego co zostało albo spada z daty)

 

 

Odmiany od DK i HR strzelce.Oczywiście wszystko zaprawiane. Problem śmietki nie istnieje , presja innych robali opanowana.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XTRO    159

był dzisiaj przymrozek. Odpuszczam sobie ją. Może już teraz takich szkód nie zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Pod względem ilości uszkodzeń mechanicznych racja, ale mszyce stanowią wektor niebezpiecznego wirusa żółtaczki rzepy TuYV. Wirus ten nabiera w niektórych regionach polski coraz większe znaczenie gospodarcze. A jego występowanie często prowadzi do konieczności wiosennej likwidacji plantacji tak więc panowie na przyszłość profilaktycznie radził bym nie odpuszczać tematu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pod względem ilości uszkodzeń mechanicznych racja, ale mszyce stanowią wektor niebezpiecznego wirusa żółtaczki rzepy TuYV. Wirus ten nabiera w niektórych regionach polski coraz większe znaczenie gospodarcze. A jego występowanie często prowadzi do konieczności wiosennej likwidacji plantacji tak więc panowie na przyszłość profilaktycznie radził bym nie odpuszczać tematu.

W Wielkopolsce też masowo mszyce i już kilka plantacji widzę będzie do likwidacji.

Sam się aż takiego nasilenia nie spodziewałem raz było pryskać niestety nasilenie przyszło później i przydało by się poprawić zwłaszcza na jednym polu.

Bardziej obawiam się co będzie wiosną z tymi zainfekowanych rzepakami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SawekBraczyk    14

Podobno już są jakieś odmiany odporne na tego wirusa żółtaczki rzepy . Z tym rzepakiem to same problemy jak nie robale to wirus to kiła a to wymarznie a to nie skrócony a to brakuje azotu i jeszcze zaprawy wycofali i przed żniwami grad i super . No jest ciekawie ale i tak to lubie przynajmniej nie ma nudy .  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

zależy o jakich niedoborach mówimy. Mnóstwo czynników z tym związanych ma na to wpływ. Aż szkoda czasu wymieniać. Zwykle ma nawet od 5- 30 %. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m3tysek    0

Tyko że nie koniecznie musi to być brak boru może być fosforu potasu.

"

Niedobór fosforu (P)

Niedobór fosforu w rzepaku rozpoznajemy po spowolnionym wzroście i cienkich łodygach. Na początku objawia się on na starszych częściach rośliny (liściach i łodygach). Liście i łodygi nabierają barwy purpurowej lub czerwono-fioletowej do ciemnoczerwonej. Starsze liście mogą przybrać barwę ostrej czerwieni do pomarańczu i przedwcześnie obumierać."

Niedobór potasu (K)

Przy ostrym niedoborze potasu na czubkach i krawędziach liści powstają chlorozy, które w późniejszym stadium przeradzają się w brązowe, szaro, czerwono lub ciemnobrązowe nekrozy. Martwice występują najpierw jako plamki, aby następnie rozlać się na większą przestrzeń. Obszary między żyłkami liści są często uwypuklone ku górze. Liście starsze usychają po nabraniu barwy żółtobrązowej.

Niedobór bor (B)

Zbyt mały wzrost, powstawanie pustych miejsc w korzeniach i podstawie źdźbła, mały rozrost korzeni bocznych i słabe zawiązywanie się łuszczyn po kwitnieniu należą do skutków niedoboru boru, co w rezultacie ma ujemny wpływ na plonowanie rzepaku. U roślin młodych pojawia się czerwonawe zabarwienie liści i ogonków. Jeśli niedobór boru nie zostanie usunięty, wówczas roślina nie rośnie płożąc się tuż nad ziemią.

tu masz fajna ściągę 

http://www.ks-polska.com/pl/kali/fertiliser/advisory_service/deficiency_symptoms/oilseed_rape-b.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m3tysek    0

Potas leciałem intermagu kalprim jak dobrze pamietam 4l/ha a fosfor intermagu tez  fostar 3l/ha tylko trochę już zimno na takie dokarmianie 

|Poniżej 12°C pobieranie przez rośliny fosforu z gleby praktycznie ustaje.|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×