Skocz do zawartości
maniek10141

Opryski rzepaku i innych oleistych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
SawekBraczyk    14

Kiedy i o której godzinie pryskać na płatek bo sąsiad postawił ule koło rzepaku i jest strach że się potrują . Na płatek pójdzie yamato + orius + proteus . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jack83    14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    557

Kiedy i o której godzinie pryskać na płatek bo sąsiad postawił ule koło rzepaku i jest strach że się potrują . Na płatek pójdzie yamato + orius + proteus . 

wg Panów na kontroli - po oblocie pszczół, jak się spytałem to machnął ramionami, kto inny powiedział ze po 19.

My z domu wyjeżdzamy koło 19 kończymy koło 22. Choć w tym roku nie ma jak pryskac bo nad ranem 0- (-1)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Piotr291179    2

Według znajomych pszczelarzy to przy pogodnym i słonecznym dniu pszczoły kończą oblot między 19 a nawet 21.30 jak twierdzą najlepiej pójść na plantację i popatrzeć co tam lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ksawery    26

Panowie czym jest spowodowane wyginanie czy tez opadanie łodygi??

Nie są one proste tylko przechylone.

Czy to robak czy co??

A i na co pryskac podczas kwitnienia??

 

Witam u mnie tez są powyginane same końcówki łodygi i nie wygląda to na robaka, dodatkowo niektóre końcówki łodyg sa lekko fioletowe wie ktos czym to moze byc spowodowane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kapec22    26

a są jakieś tańsze alternatywy na płatek bo jak widzę 200zł/ha to mnie przeraża, i jak zaczyna pomału kwitnąć a mam słodyszka w pąkach to pryskać jeszcze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kapec22    26

no tak chodziło mi o tańsze fungicydy, a z tym słodyszkiem to mam tak że jest teraz po 3-5 szt na roślinie a w tej fazie próg szkodliwości to niby nawet 5-6 szt, a był już pryskany na niego także nie wiem bo widać jak pąki odpadają jak się je ruszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANK    10

witam

teraz na każdym środku owadobójczym pisze ,karencja dla pszczół okres zapobiegający zatruciu NIE DOTYCZY jak rozumieć to nie dotyczy , jakoś zawsze pisało ile jest karencji czasami że kilka godzin a teraz to nie wiadomo którym środkiem pryskać żeby nie potruć pszczół

mam to rozumieć że nie dotyczy dlatego że środek nie jest przeznaczony do oprysku podczas kwitnienia bo na każdej ulotce tak pisze czy że można pryskać bo pszczół nie zatruje

Edytowano przez STANK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
s17    4

witam

teraz na każdym środku owadobójczym pisze ,karencja dla pszczół okres zapobiegający zatruciu NIE DOTYCZY jak rozumieć to nie dotyczy , jakoś zawsze pisało ile jest karencji czasami że kilka godzin a teraz to nie wiadomo którym środkiem pryskać żeby nie potruć pszczół

mam to rozumieć że nie dotyczy dlatego że środek nie jest przeznaczony do oprysku podczas kwitnienia bo na każdej ulotce tak pisze czy że można pryskać bo pszczół nie zatruje

 

Takim środkiem nie wolno opryskiwać kwitnących plantacji- nawet tych, w których kwitną chwasty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goodkat    1

Panowie jak czytam te hmmm informację, że nie opłacalne itd to śmiać mi się chce :) po 1, najpierw amistar a pozniej symetra a po drugie uprawiam rocznie średnio koło 100 ha rzepaku, opryskiwacz 24m, jeżdzone Axionem 850 i w zeszłym roku odmiana Gladius plonowała powyżej 5t a miejscami przekraczała 6... Niestety nie jestem hobbystą i jak to mówia hajs musi się zgadzać a będzie się zgadzał tylko przy intensywnej technologii... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m_i_c_h_a_l    3

A po co pryskać na słodyszka jak rzepak kwitnie??

 

W tym momencie słodyszek jest pożyteczny bo zapyla rzepak.A po drugie co on zrobi kwiatowi?

 

Ja od paru lat nie pryskam na słodyszka przed kwitnieniem, bo nie widzę sensu. Wczoraj zaczynał mi kwitnąć a dwa tygodnie temu pryskałem jakimś perytroidem.Sąsiady pryskały jeden przez drugiego a ja jak co 2 metry znalazłem 2 sztuki to było wszystko. Więc znów nie pryskałem bo nie ma sensu.Mam ponad 20 ha rzepaku. Nawet doradcy mi odradzili oprysk bo szkoda kasy.

 

Po świętach tylko oprysk na grzyba.

 

 

To teraz nie wiem co robić bo 18 dni temu pryskałem na słodyszka a teraz widzę znowu, że jest w ilości 2 - 4 na rozwiniętym pąku.

Tak myślę, że do soboty do czasu poprawy pogody nic złego nie zrobi ale już mam nawet kupiony środek na oprysk i tutaj moje pytanie.

Czy jeżeli rzepak niedługo będzie zakwitał to pryskać od słodyszka czy może tak jak kolega tomek73 pisze powyżej w tej fazie słodyszek jest pożyteczny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
thug    196

nie mówię ze słabe, ale jak każdy dobry fungicyd działają 5-6 tygodni, od od 1 tygodnia maja do 20-25 lipca mamy tych tygodni 10 :(

czemu zbiór miałby być utrudniony?

Pewnie tydzień później jak rzepak słabiej chroniony i już

tylko się zastanawiam czy to ma sens.

0.8 symetry ok 160zł

0.8 amistaru xtra ok 145-150zł

razem 300-310

 

0.5l Pictora 155zł.

 

zabieg ok 50zł

pytanie czy uda się wyjąć dzięki temu więcej jak 200zł czy jeszcze stracę, bo już kilka osób mówi ze zabieg t4 kasuje wszystko w scieżkach

 

dlatego tak radzą syngenciarze  ponieważ symetra jest rewelacyjna ale musi być bardzo wcześnie zastosowana subst typowo zabezpieczające (sdhi, strobi) i jak pójdzie wcześnie czasami nie wytrzymuje i dlatego tak to wygląda moim zdaniem 0,7 symetry plus 0,7 tebu lub 0.8-1  l yamato(lub generyka) i zabieg ciut wcześniej niż opadanie i tylko raz i będzie gitara

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANK    10

To teraz nie wiem co robić bo 18 dni temu pryskałem na słodyszka a teraz widzę znowu, że jest w ilości 2 - 4 na rozwiniętym pąku.

Tak myślę, że do soboty do czasu poprawy pogody nic złego nie zrobi ale już mam nawet kupiony środek na oprysk i tutaj moje pytanie.

Czy jeżeli rzepak niedługo będzie zakwitał to pryskać od słodyszka czy może tak jak kolega tomek73 pisze powyżej w tej fazie słodyszek jest pożyteczny?

 

jak rzepak zacznie kwitnąc za kilka dni to nie ma sensu pryskać , jak już są kwiatki rozwinięte to słodyszek nic nie uszkodzi chodzi o pąka jak jest jeszcze nie rozwinięty to nagryza , jak jest tylko dwie sztuki na co dziesiątym rzepaku tym bardziej nie ma sensu ,  na płatek lepiej zostaw sobie środek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
m_i_c_h_a_l    3

STANK dziękuję za odpowiedź.

 

Wczoraj przeszedłem się po rzepaku i rzeczywiście nie ma tego słodyszka aż tak dużo a i dodatkowo zgodnie z moimi przewidywaniami zaczyna powoli kwitnąć chociaż pogoda (dzisiaj rano -1) nie bardzo temu sprzyja.

 

Chciałbym jeszcze zapytać odnośnie oprysku na płatek.

Jakoś nie mogę znaleźć jakiegoś opisu dlaczego jest on taki ważny a widzę, że wiele razy jest wspominane o nim.

 

W rekomendacjach agrotechnicznych mojej odmiany rzepaku który mam czyli DK SENSEI mam zalecane:

Obowiązkowe jest stosowanie fungicydów przeciwko zgniliźnie twardzikowej w fazie opadania pierwszych płatków kwiatowych (BBCH 60-61).

 

Co jeszcze należy podać przy oprysku na płatek aby "pomóc" rzepakowi w tym jakże trudnym uprawowo roku?

 

Z góry dzięki za odpowiedź.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Przy takich temperaturach Słodyszek chowa się między pąki kwiatowe przez co nie raz ciężko jest bydlaka znaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yankess    3

dlatego tak radzą syngenciarze  ponieważ symetra jest rewelacyjna ale musi być bardzo wcześnie zastosowana subst typowo zabezpieczające (sdhi, strobi) i jak pójdzie wcześnie czasami nie wytrzymuje i dlatego tak to wygląda moim zdaniem 0,7 symetry plus 0,7 tebu lub 0.8-1  l yamato(lub generyka) i zabieg ciut wcześniej niż opadanie i tylko raz i będzie gitara

 

Dobrze wnioskuje, że np Amistar 0,7 zastosować na początku kwitnienia, a w momencie opadania pierwszych płatków Symetre 0,7 + tebu 0,7? Jak wygląda wtedy sprawa desykacji, jest to konieczne? ma ktoś doświadczenie w takiej agrotechnice ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
thug    196

nie wystarczy symetra z tebu  podczas opadania gdybyś wjechał jeszcze z amistarem rzepak kosiłbyś we wrześniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mieto35    2

A jak bym zastosował symetre trochę wcześniej jak opadanie pierwszych płatków, w fazie kwitnienia ,to jak jest z opryskiem na szkodniki łuszczynowe , mogę to razem połączyć czy to będzie za wcześniej, i muszę to osobno później .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×