Skocz do zawartości
maniek10141

Opryski rzepaku i innych oleistych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Adrenalina    10

tez się dziwiłem ale pewnie Jest tylko jest go mało. A teraz po oprysku już nie wchodzę w rzepak aby się nie denerwować niech rosnie co będzie to będzie żniwa pokaża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

U mnie też brak robaków, kilkadziesiąt minut poświęciłem na obserwacje i teraz odczuwam stres, że może coś przegapiłem. :) Oprysk na opadanie także pominięty, dzień przed kwitnieniem poszedł pierwszy i zapewne ostatni zabieg fungicydowy, szkoda mi też truć pszczół (mimo prawidłowo przeprowadzonego oprysku), mam z 40 uli przy rzepaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lipnicak    0
Napisano (edytowany)

Witam,

Panowie czy ktos z was stosował dokarmianie azotem w zabiegu na płatek w rzepaku ? Jak tak to czym i w jakiej dawce ?

pozdrawiam

Edytowano przez lipnicak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wyrebski1    35

Ja akurat nie stosowałem i nie wiem, niech wypowiedzą się inni ale uważam, że jest dostatecznie dużo zabiegów od samej wiosny do płatka gdzie można dać mocznik a teraz lepiej być ostrożnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

można podać na płatek 10-20 kg N, rzepak w tej fazie z pogłónego nawożenia nic nie wykorzysta, jedynie co to dolistnie. należy jednak pryskać wodą nie prosto z wodociągu bo taka ma niską temperaturę a mocznik dodatkowo obniżą temperaturę cieczy roboczej. Kwiat rzepaku jest delikatny jak każdy kwiat dlatego tak jak napisałem można ale z nieco ogrzanej wody i po wcześniejszym przygotowaniu roztworu mocznika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamp1976    0

Ogólnie opryski i nawozy to temat delikatny, nie tylko dla samych upraw ale i okolicznej przyrody. Nieumiejętne przeprowadzanie tych zabiegów może nie tylko niekorzystnie wpłynąć na zbiory a również na znacznie rozleglejszy obszar. Złe praktyki, często prowadzone nieświadomie, wpływają negatywnie na środowisko, zwłaszcza na zbiorniki i cieki wodne. A że gospodarstw jest bardzo dużo w całym kraju zagrożenie potencjalnie może mieć charakter globalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

to jest temat o opryskach a nie off top polemika czy gospodarstwo ma być schemizowane czy ekologiczne. niech państwo poprowadzi politykę rachunku ekonomicznego żeby zysk dl arolnika był na poziomie plonów 1t/ha rzepaku czy 2 t/ha pszenicy i nikt nie będzie tak intensyfikował produkcji. temat rzeka ... lepiej wrócić do tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Witam,

Panowie czy ktos z was stosował dokarmianie azotem w zabiegu na płatek w rzepaku ? Jak tak to czym i w jakiej dawce ?

pozdrawiam

Jeśli rośliny są prawidłowo odżywione nie ma potrzeby go dokarmiać dolistnie azotem. Tak jak już ktoś wspominał obniżamy temp. cieczy roboczej czym możemy uszkodzić kwiatostan, a jeśli rośliny nie odczuwają głodu na ten mikroelement to i tak nie będą z niego korzystać. Słuszne było by zastosować siarczan magnezu w tej chwili. Bo jak wiemy siarka i magnez są prekursorami metabolizmu azotu więc dobrze by było by rośliny wykorzystały rezerwy glebowe w jak największym stopniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

co dać z fungi na opadanie płatka ? będę pryskał mospilanem napewno bo mi zostało a nie stosowałem w tym sezonie. Amsitar 250, Acanto, Pictor czy coś jeszcze wchodzi w grę ?

Amistar 250 jest do zbóż. Na opadanie płatka zalecany jest amistar xtra, oprócz azoksystrobiny ma także cyprokonazol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

mylisz się, rejestracja jest normalnie na rzepak też aczkolwiek wiadomoco 2 substancje to nie jedna w xtra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

A rzeczywiście coś mi przeoczyło że amistar ma rejestrację w rzepaku. Ale tak jak wspomniałeś xtra to 2 substancje oprócz strobuliny jest jeszcze dobry triazol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lonoh    30

Panowie jak duze szkody moze wyrzadzic pryszczek w rzepaku?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dwojakowski    1

Witam czy pryskac rzepak który juz przekwit na robaka byl pryskany na pąka umni ciągle pada i nie było kiedy prysnąc drugi raz robaków nie widać zeby było ich dużo dodam że rzepak sieje pierwszy raz i nie wiem co zrobić prosze o porade pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

no musisz obserwować rzepak, chowacza podobnika na pewno rozpoznasz jak będzie chadzał a pryszczarka kapustnika zawsze jest gorzej spotakać gdyż to jest taka delikatna mała muszka. Na osłodę na razie chyba nie będzie szkodników ze względu na chłód i opady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Joachim    0

Witam,

Wiecie może co to może być, że łuszczyny przebarwiają się na fioletowo, dodam ze ostatnie noce są dość chłodne około 5 stopni a w dzień 12, ale z drugiej strony nie jest to aż tak zimno (chyba że przy gruncie jest jeszcze mniej). Na płatka był zrobiony oprysk topsin m 1,4L + brasifun 0,5L + proteus 0,6L ale to było 10 dni temu i do tej pory nie było żadnych oznak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dwojakowski    1

no musisz obserwować rzepak, chowacza podobnika na pewno rozpoznasz jak będzie chadzał a pryszczarka kapustnika zawsze jest gorzej spotakać gdyż to jest taka delikatna mała muszka. Na osłodę na razie chyba nie będzie szkodników ze względu na chłód i opady.

dzieki za podpowiec pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
minka83    0

Witam,

Wiecie może co to może być, że łuszczyny przebarwiają się na fioletowo, dodam ze ostatnie noce są dość chłodne około 5 stopni a w dzień 12, ale z drugiej strony nie jest to aż tak zimno (chyba że przy gruncie jest jeszcze mniej). Na płatka był zrobiony oprysk topsin m 1,4L + brasifun 0,5L + proteus 0,6L ale to było 10 dni temu i do tej pory nie było żadnych oznak.

 

 

Dołączam się do pytania kolegi, mam to samo spostrzeżenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maly00    6

temat przerabialem w tamtym roku w tym jest ok przyczyn moze byc co najmniej dwie skonczyl sie bor( sprawdz czy lodyga jest pusta w srodku i robi sie ciemna) lub fosfor

 

takie pytanie jak sprawa sie ma z gradobiciem?? bo mi rzepak pocielo obilo luszczyny ze sa biale troche obcielo lusczyn troche wisi do tego w niedziele california kwitla jeseszcze bardzo ladnie

 

we wtorek poszedl grad i skonczylo sie kwitniecie zglosilem to maja przyjechac ktos mial podobny przypadek? uznali cos? ? ubezpieczone w concordia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hopper5    19

Witam. Kiedy można najpóźniej pryskac na choroby grzybowe? Ciągle deszcze i nie ma kiedy wyjechać. Dzięki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Co do fioletowych łuszczyn to występują one u mnie tam, gdzie nie sięgnął opryskiwacz, czyli przyczyną może być niedobór boru, który aplikowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matyziak    6

u mnie tez sie takie rosliny zdarzaja z fioletowymi łuszczynami, tak pojedynczo w łanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Joachim    0

temat przerabialem w tamtym roku w tym jest ok przyczyn moze byc co najmniej dwie skonczyl sie bor( sprawdz czy lodyga jest pusta w srodku i robi sie ciemna) lub fosfor

 

takie pytanie jak sprawa sie ma z gradobiciem?? bo mi rzepak pocielo obilo luszczyny ze sa biale troche obcielo lusczyn troche wisi do tego w niedziele california kwitla jeseszcze bardzo ladnie

 

we wtorek poszedl grad i skonczylo sie kwitniecie zglosilem to maja przyjechac ktos mial podobny przypadek? uznali cos? ? ubezpieczone w concordia

 

niewiem jak w tym konkretnym przypadku oszacują szkodę, ale ja w zeszłym roku miałem ubezpieczenia w concordi to bez mrugniecia okiem uznali 100% szkody (wymarzniecie) a rzepak sypał jeszcze po 2 tony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

a jak wy to robicie skoro rzepak jest oszacowany na 100% szkody to plantacja jest do zlikwidowania (zaorania) i przesiania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Panowie fioletowe łuszczyny oznaczają że wystąpiły niedobory fosforu w czasie wegetacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkoo    5

U mnie zrobił sie fioletowy i zanikł bo sąsiad opryskał herbicydem, ale on tak lubi pryskać w najwieksze wiatry. Zeby to nie było po rodzinie to bym tak ręką nie machnął. W zeszłym roku doprawił mi pszenżyto pryskając sciernisko glifosatem w tym rzepak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×