Skocz do zawartości
trawek13

Ursus 1604/1634 ZTS czy Kirowiec?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ursus

W ostatnim czasie namnożyło się forumowiczów, którzy jadą po Ursusach/Zetorach, jednocześnie wychwalając pod niebiosa zachodni sprzęt. Jest to czasami dziecinne, bo jak obrabiając 30-60 hektarów, można robić ciągnik co roku bądź jeszcze częściej? Albo sa zwykłymi papudrunami, którzy nie potrafią go obsługiwać, albo naprawy robią na odpier..l. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Co Ty powiesz... Dam Ci przykład - pompka zasilająca do 4514  jak nie kupisz czegoś za 300-400zł to będziesz co 2 lata zmieniał. Znajomy pompiarz powiedział że te pompki za 50zł mają parametry gorsze niż 20-letni cav/lucas .Kupiłem do kombajnu z silnikiem deutza pompkę od c 360 - wytrzymała 50h 

Edytowano przez pawel885

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    397

dziwne że moja pompka za 50zł w 5314 ma już dobre 5 lat, przerobiła ponad 1tys h i nic jej nie dolega... a że twój sklep ma szrot na stanie to masz pecha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawel885    376

Mam mf-a ze zbiornikiem pod podłogą a Ty masz nad silnikiem - to różnica, w renault wcale nie mam pompki i chodzi - jest tylko ręczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli Ursus serii ciężkiej miał trudne dzieciństwo, tzn robił w PGR, SKR, a potem był użytkowany jeszcze przez 5-ciu właścicieli, z których każdy ograniczał się tylko do tankowania, to pewnie jest on dojechany i mocno niedoinwestowany. Wówczas można go kupić za 15-25 tysięcy i mieć 120 koni w sześciu garach z przednim napędem i dziwić się jeszcze, że jest zawodny. Brawo. Ale wg mnie traktor dobrze przejrzany, doinwestowany odwdzięczy się latami pracy. Przecież taka rzędowa wolnossąca szóstka to ustrojstwo nie do zajechania. Chyba, że zalewa się ją superolem kupionym w bańce po Ludwiku na lokalnym rynku. Przedni napęd też jest bardzo masywny, pewnie dlatego i ta jego legendarna zwrotność. Nie ulega wątpliwości, że żółw-zając to porażka, jest trochę za delikatny, albo źle używany, pewnie prawda leży gdzieś pośrodku. Najsłabszym ogniwem jest jednak TUZ, z którym kolega ma właśnie problemy, pracując z prawie 3-tonowym agregatem.

Edytowano przez tomektroszynski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja Reno 133.14 ciągam zestaw o masie 1150+720+zasyp ok 400-500kg i jedyne co to musiałem przód dociążyć bo lekki się robił. W jakich rękach był przede mną kto to wie. Na zegarze prawie 10k mth ale kiedy on stanął tego nie wiem a ciągnik z 83r. Wiadomo nie jest idealny ale na bieżąco wszystko robię i jadę dalej.
Na temat ciężkiej serii ursusa czy zetora nie wypowiadam się bo nie miałem do czynienia.
Mam natomiast c-360 od nowości i nie narzekam. Fakt ciągnik jest poszanowany i zadbany pod względem mechanicznym choć i wizualnie tez nie jest źle.
Są rzeczy które denerwują w ursusie ale sorry ten typ tak ma.
Jeśli założyciel tego tematu chce ursusa to jego wybór i tyle.
Jak to mówią każdy dobry do póki się nie psuje. Tylko trzeba mieć odwagę przyznać się jak coś się zepsuje a nie odrazu wieszać na danym sprzęcie psy i koty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trawek13    2

no tez tego nie rozumiem półbiegi remontowałem pierwszy raz 2 lata temu przy mojej jezdzie maja naprawde ciezko i wrzucam je kiedy sobie chce i od dwoch lat nic sie nie dzieje a samej orki wykonały juz ok 200ha 

co do mechanika wszystko naprawiam sam jedynie hydraulike pomagał mi robic znajomy znachor od hydrauliki okazało sie ze nowa pompa hylmet tuchola rozleciała sie po 1 roku pracy przeciez to jest smieszne te wirniki co sa w pompie zaczeły zdzierac podkładki miedziane i poszedl ten syf na rozdzielacz i wszystko zapchało 

Obecnie kupiłem jakas pozadna pompe za 1300zł  zabaczymy ile pojezdzi

co do tej firmy hylmet tuchola nie chce mi sie nawet zdawac tego szajsu na gwarancje wyrzuciłem dzis ta pompe na złom i odradzam kazdemu zakupu pompy z tej tandetnej firmy 

A co do awaryjnosci tego ciagnika to ja nie wiem co wy tymi ciagnikami robicie u mnie jezdzi tym ciagnikiem 5 kierowcow na zmiane kazdy siada sprawdza tylko olej płyn i paliwo i jezdzi i sie nic nie psuje powtarzam NIC jedynie ta hydraulika ale mam nadzieje ze po wymianie pompy bedzie juz ok a ja bedzie sie dalej chrzaniło to zmieniam ciagnik 

Na koniec napisze ciekawostke ze ciagnik ten został sprowadzony z czech z pgru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    397

ja bym na to nie wpadł... szukać używanego rumpla na taki areał... że raz miałeś szczęście (inaczej tego nie nazwę) kupując coś po PGR nie znaczy że znów się uda... a jak jeszcze w grę wchodzą 20-30 letnie zabytki to już tylko krzyżyk Ci na drogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

20letni złom to zbyt szerokie określenie, są 20-letnie ciągniki które cenią ponad 150tys zł a są i nowe za tą cenę - myślisz że ten nowy dłużej posłuży niż 20 letni fendt czy JD co ma autentyczne 7-8 tys h stąd taka cena ? Bo ja myślę że nie.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    397

No tylko wpierw znajdź ten autentyczny przebieg... w MF licznik staje przy 5-6tys godzin z tego co obserwuje... z resztą się zgadzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich89    2

pawel a myślisz że tego Fendta ktoś kupi za te pieniądze? To tak jak u nas w kraju niektórzy wystawiają ursusy czy zetory z lat 80tych za ponad 50 czy 60 tyś zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilhelm    401

Kuzyn kupił niedawno Fendta Farmera 311 lsa z 91r. za ok. 65k. Dokładniej nie określił. I to jest ciągnik wart uwagi. Kolejny z sąsiedniej wsi kupił już 4! używki, wszystkie oczywiście Fendty. 311, 512, 515, 820 vario. Szukając używanego, zachodniego traktora, grzebałbym tylko między Fendtami..
Ten Fendt z ogłoszenia wyżej, raczej nie jest z 95r. Kabina nie pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    397

Zobacz co przeżywają właściciele nowych farmerów i innych wynalazków - ciągniki po 300h a nie ma czym w polu robić....21 letni ciągnik za prawie 250tys zł http://autoline.pl/sf/maszyny-rolnicze-traktor-kolowy-FENDT-FARMER-308-LSA--16032410261446685400.html

Ale dlaczego TY tu wyjeżdżasz z jakimiś farmerami  którego kijem nikt nie dotknie... Poza tym tu jest poszukiwany traktor 150KM a nie jakiś wypierdek i niestety ale trzeba wyłożyć grubsza kasę na ten cel jeśli za rok czy 2 nie ma się ochoty znów szukać traktora.

Kolega przy 50ha ornych stwierdził po 2tyg szukaniu części do starego IHC nei ma to sensu i poleciał po kredyt na nową PUME... Może i teraz płacze bo trzeba płacić ale o terminy w polu się nie martwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

Najlepiej kredyt szczególnie jak z Ukrainy wiozą pszenice po 400zł i potem protesty na drogach bo na podwórku traktor za pół bańki a nie ma na raty. Na mleku też przejechali się ci co na 20-30ha nakupili sprzętu jak na 200 a jak mleko spadło poniżej 1zł to dramat. Kolega chce prosty, jak najtańszy traktor na obrobienie 70ha to stary ursus to zrobi. Sam piszę że silnik skrzynia mosty dają rade ale siada hydraulika. W sumie kupić lepszą pompę i rozdzielacz to nawet co roku warto jak wytrzyma taki areał. A co do kirowca to wiadomo że jak się kupi taniego trupa to trzeba przejrzeć wszystko zanim się pojedzie w pole a czy będzie na jelczu czy na oryginalnym silniku nie ma znaczenia bo silnik w ciągniku to element stosunkowo tani i prosty w naprawie. Niech się pochwalą lepiej forumowicze ile kosztuje naprawa skrzyni z powerschiftem w zachodnim 15-20 letnim trupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

Kuzyn kupił niedawno Fendta Farmera 311 lsa z 91r. za ok. 65k. Dokładniej nie określił. I to jest ciągnik wart uwagi. Kolejny z sąsiedniej wsi kupił już 4! używki, wszystkie oczywiście Fendty. 311, 512, 515, 820 vario. Szukając używanego, zachodniego traktora, grzebałbym tylko między Fendtami..

Ten Fendt z ogłoszenia wyżej, raczej nie jest z 95r. Kabina nie pasuje.

 

Ta kabina była produkowana jak dobrze pamiętam do 1997r równolegle wychodziły modele z kabina nowszego typu.

Co do tego z ogłoszenia to chyba wersja full bida. Nie ma ani rewersu ani EHR. Po za tym niby ma te 6500mth a już fotel wymieniony? Wujka 308LSA z 1992r ma jeszcze oryginalny a mht ma ponad 9000. Moim zdanie to ta cena mocno przesadzona mozliwe że dla tego jest wysoka że ciągnik stoi na Ukrainie - nie wiem.

A możesz wyjasnic dlaczego tylko miedzy Fendtami byś grzebał? Bo dla mnie np. seria 300 to nic nadzwyczajnego a jeździ trochę tego w okolicy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Podałem link do tego fendta poglądowo, poszukaj to znajdziesz i 150 koni z podobnych lat i w podobnych pieniądzach. To tak jak kupić mercedesa 124 od niemieckiego dziadka za 5 tys euro a od taksówkarza za 500euro - oczywiście w autach dodatkowym problemem jest korozja która zniszczy samochód mimo że ktoś jeździ raz w tygodniu do kościoła ale w ciągnikach tego problemu raczej nie ma. I teraz ten kto kupił od taksówkarza powie że polonez mniej mu się psuł, że naprawa merca to pół poloneza itd, więc jak nowy ciągnik kosztuje tyle co 20 letni fendt to coś z nim nie halo, a jak 20-letni fendt kosztuje tyle co 20 letni ursus to tym bardziej coś z nim nie halo. Tak jak pompa hydr opisana przez autora - wytrzymała rok i jeszcze bałaganu narobiła , kupisz za 2 tys to zapomnisz o niej, nawet używka dobrej firmy wytrzymała by dłużej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FROG1979    7

Do autora tematu. Jeżeli masz problem z podnośnikiem to polecam firme Archimedes z Wrocławia. Mega doświadczenie w hydraulice ciężkiej sierii Ursusa i Zetora. Ja 2-3 lata temu regenerowałem u nich podnośnik Ursusa 1204.  Osobiście zawiozłem im cały kompletny plecach w bagażniku na umówiony dzień i po 3h miałem wszystko przejżane i zrobione. Od drobnej spręzynki w sterowaniu dzwigniami, przez nowy cylinder, tłok, regenerowany rozdzielacz, wymieniony wał bo był trochę skręcony przez 1 siłownik wspomagający. Przed wydaniem jesteś proszony na stanowisko do testowania i pracują nim z ciężarem 5t. Koszt takiej operacji 2100zł brutto. Od tej pory zero problemów. Jak masz nowszy model - korpus i rozdzielacz z większymi dziurami to zwiększają udzwig. Do dużych 16-tek robili nawet takie co mają po 7t udzwigu. Pod twój agregat w sam raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilhelm    401

Oczywiście że stary Fendt to nic "nadzwyczajnego", ale jak potrzebny solidny ciągnik używany, to jak najbardziej. W mojej okolicy jest tego w .uj, tutaj nikt nie chce słyszeć o starych amerykańcach typu Case, J.D. Ergonomia, komfort, wykonanie i trwałość przemawiają za Fendtem. Oczywiście też zdarzają się padła, wyjebane do granic możliwości..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

Mówiąc nic nadzwyczajnego chodziło mi o serię 300 bo z tego co wiem nie jest wcale taki bezawaryjny i trwały jak niektórzy myślą. Za pieniądzie wydane na Fendta można miec inny młodszy bardziej komfortowy ciągnik niż 300.

U mnie w okolicy jest dużo różnych marek ale fakt amerykańskich nie ma. Za to skandynawska marka jest dośc popularna i ludzie z niej zadowoleni pomimo iż właśnie z Fendtów się przesiedli.

 

Co do starych aut to jest jeszcze jeden aspekt mianowicie poziom bezpieczeństwa.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilhelm    401

Okoliczne Fendty jak narazie są bezawaryjne, dlatego mam o tej marce takie a nie inne zdanie.. Zresztą sporo czasu spędzam pracując 512 i 515 (zdecydowanie mniej 311), to mam podstawy twierdzić, że ciągniki solidne. Odnośnie skandynawskiej marki, to akurat 512 zastąpiła Valtre N.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich89    2

W różnych regionach Polski różnie jest. Pojezdzilem ostatnio trochę po Polsce to widziałem że w jednym rejonie same Zetory. Gdzie indziej głównie MFy. U mnie jest misz masz wszystko ale głównie królują MFy i Zetory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilhelm    401

N-ka cholernie paliwożerna była, a mocy z 4 cylindrów brakowało.. I co chwilę jakieś usterki natury elektro (wersja Advance) Fakt, pod względem komfortu Valtra biła na łeb starego Favorita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Witam planuje zakup troszkę wiekszego ciagnika na ok 70ha (w chwili obecnej ale cały czas rośnie)

W tej chwili pracuje na ursusie 1222 ale wciąz cos sie w niej psuje przykładowo dzis rozwaliła sie hydraulika mam do zasiania ok 50ha pszenicy a do tej pory posiałem tylko 2ha... nie wiem kiedy sie wyrobie pracujac na tym rumplu

Nie chce żadnych ciagników z zachodu chyba ze cos jest naprawde ciekawego to podpowiedzcie cena do 40tys zł

Kilka dni temu ogladałem w pracy kirowca t150k i naprawde sie na niego napaliłem tym bardziej ze mozna go kupic za naprawde małe pieniadze tylko te spalanie... jedni mówia ze pala dużo drudzy ze mało 

Ursus i ZTS to wiadomo czesci tanie i łatwo dostepne i cena przyzwoita

Proszę o pomoc i napisanie wad i zalet kazdego ciagnika 

Dzieki Pozdrawiam

 

70ha? 1222 bez przedniego napędu?

Wywrotki masz? Oleje się mieszają? Chłodnica oleju w porządku?

 

Wg mnie i tylko wg mnie bo każdy ma inne zdanie tak samo jak i d*pę to jak masz w dobrym stanie tego ursusa to go zostaw, wyślij plecak na dobry serwis (ciężko znaleźć) tak aby wrócił z dwoma ramionami pod siłowniki pomocnicze. Zrób na cacy i od czasu do czasu zapinaj ten agregat jak kiroviec padnie.

A tak poważnie to u nas jeden gość kupił właśnie starego t150 tylko do pługa, ciągniczek nie głupi, prosty, w sumie jakbym miał tak ze 100ha pod pług to bym takiego kirovca kupił właśnie do pługa.

Ogólnie jak masz kupować ciągnik do jednej roboty to może warto pomyśleć (od razu nie kupować ale pomyśleć) nad kirovcem?

Co do spalania kirovca - czarnoziemy mamy z 20 km ode mnie, jeździły tam kiro- i charkowce. Tanie, przepaliły każde paliwo itp. Tanie w naprawie i proste w obsłudze ponoć. PROW i inne szacher macher i zakupiono Case na gąsienicach a stare poszły do przysłowiowego żyda.

Spalanie w nowych gąsienicowych case w stosunku do kiro- i charkowca wyszło dużo większe przy wykonaniu tej samej pracy, oczywiście kiroviec miał dobrany do niego pług tak jak i case też miał dobrany pług a porównanie dotyczyło tego samego pola w latach poprzednich i czasu zaorania oraz zużytego paliwa, orka na taką samą głębokość itp.

 

Najnowsze ciągniki spalą więcej bo dpfy itp. Stare przepalą wszystko, taka prawda, jak dorwiesz dobre części to pochodzą długo bez remontu.

Starego ursusa/zetora ciężko kupić w dobrym stanie a jakość części to loteria no chyba że będziesz kupował w crystalu w sieradzu, podnośnik to do wrocka do archimedesa ale cenowo jest ból.

 

 

Ostatnimi czasy zastanawiałem się sam czy nie kupić jakiegoś 902 (blok nowego typu, miska starego), zrobić go na lux czyli silnik uturbić+szybka skrzynia+duże koła+orbitrol aby tylko do ciągania przyczep był itp. Koszt niewielki bo idzie znaleźć dobrego w cenie 15-18tys pln+drugie tyle w dobry remont.

Niestety CETA, płody z Ukrainy, polityka naszego rządu czyli 500+ i nie wiadomo co odwalą z VATem, AN Leszno, KRUS i nie wiem czy warto bo taki ciągniczek to byłaby sztuka dla sztuki (mam 6,5KM na 1ha z czego sąsiedzi obrabiają 4,5ha łąk więc mocy mam więcej ;) ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×