Skocz do zawartości
Agroshop_Renpol

[Sprzedam] Maszyny rolnicze / Transport zbóż

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

logo91d3.png

 

 

http://www.agroshop.info.pl/

 

 

 

Dzień dobry. Jestem przedstawicielem sklepu Agroshop działającego pod powyższym linkiem. Zajmujemy się sprzedażą maszyn rolniczych takich producentów jak: Awemak, Agromix, Agrosystem, Rolex oraz Lemtech. Jak dobrze wiecie są to maszyny wyprodukowane w Polsce a więc jakby nie patrzeć ich zakup wspiera Polską gospodarkę.  

Po zakupie u nas oferujemy na chwilę obecną DARMOWY TRANSPORT do waszych gospodarstw.

 

Jako firma transportowa RENPOL(Agroshop jest naszym pododdziałem) oferujemy również transport materiałów sypkich takich jak zboża/płody rolne. Dysponujemy nowoczesnym taborem ciągników siodłowych marki DAF oraz naczep o zróżnicowanej kubaturze dzięki czemu jesteśmy w stanie idealnie dostosować się do każdego zlecenia. 

 

Wracając do samych maszyn rolniczych, jesteśmy w stanie zagwarantować każdemu kupującemu że zakup zostanie zrealizowany po najniższej cenie na rynku, dzięki czemu jesteśmy bardzo konkurencyjni w tej branży. Na chwilę obecną sklep jest modernizowany przez co kilka produktów może nie posiadać pełnego opisu, ale  na dniach zostanie to poprawione. Ceny podane na stronie są cenami NETTO a więc faktycznymi cenami jakie trzeba zapłacić mając na uwadze zwrot podatku.  Staramy się na bieżąco aktualizować nasz cennik, lecz mimo to jeśli jesteś zainteresowany którymś z agregatów, bron, pługów proszę zadzwoń do nas i dopytaj o aktualną cenę :) 

Na wszystkie maszyny oczywiście udzielana jest gwarancja producenta.

 

W razie pytań o produkty, chęci zakupu bądź zlecenia na transport prosimy o telefon: 

Paweł:  609-537-901

 

Przykładowe produkty z naszego sklepu:

 

Głębosz 3M firmy Lemtech

374761663_ff54.jpg

 

 

 

GRUBER firmy Lemtech

lemtech-gr503c.jpg

 

 

 

Brona OZYRYS firmy Awemak

awemak-ozy4362.jpg

Post utworzony 27 września 2016 roku.

Edytowano przez Agroshop_Renpol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Niby wydaje się, że już jest wystarczająco dużo tandety na polskim rynku a tu co chwila jakaś nowa firma powstaje i próbuje ukroić kawałek "tortu" dla siebie...a co najciekawsze wszyscy kroją i to wcale nie mało :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myśle że każda oferta na rynku powinna się sama obronić.Wystarczy posiadać aplikacje mobilną FUTURAFARM i spokojnie wyliczyć sensowność zakupu maszyny,zoptymalizowac koszty.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze powiem że nie mam doświadczenia osobistego jak oferowane przez nas maszyny sprawdzają się w boju, ponieważ ani ja ani właściciel ani też nikt z personelu nie prowadzi gospodarstwa rolnego.  Liczymy więc na doświadczenie Was jako rolników i waszych opinii co do produktów wykonywanych w Polsce.  

 

Jak dotąd prawie wszystkie sprzedane przez nas sprzęty służą swoim właścicielom bezawaryjnie(mieliśmy tylko jeden wyjątek, gdzie okazało się że dwa spawy w ramie pługa zostały wykonane wadliwie przez co sam pług wrócił na gwarancję).  Co do wyrobów: Obecnie produkty firmy Rolex zostały unowocześnione na procesie malowania i samo malowanie proszkowe jest w tej firmie na tyle skuteczne że farba na konstrukcjach przez nią wykonywanych jest kilka razy bardziej odporna na odpryski niż wiele produktów, jak to tutaj ujęto, tandetnych dostępnych na naszym rodzimym rynku.

 

 Fakt faktem każdy sprzęt powinien bronić się sam lecz rynek konsumentów nie do końca temu sprzyja. Dlaczego? Ujmę to w anegdocie:

Pan Janek kupił bronę talerzową jednego z małych Polskich producentów. Brona działała dobrze lecz po jakimś czasie Pan Janek zauważył że zużywa się ona o wiele szybciej od zagranicznego produktu który posiada jego sąsiad Pan Zenek. Janek zaczyna uważać że wszystkie krajowe produkty są do bani i takie też opinie zaczyna rozsyłać środkami przekazu. Janek jednak nie wie że producentów możemy podzielić na dwa rodzaje: tych którzy chcą szybko zarobić spawając parę profili w jedną ramę oraz tych którzy sprowadzają odpowiedniej jakości stal a swoje konstrukcje opierają na badaniach i przy współpracy z odpowiednimi instytucjami a nie na podstawie stwierdzenia "inne maszyny dobrze działają, zwymiarujmy i pospawajmy tak samo".  

 

Tak też nie ma co opiniować nie mając wcześniejszego fizycznego doświadczenia/kontaktu z danym producentem i jego wyrobami. Chyba większość osób jest w stanie potwierdzić te słowa. Piszę tutaj ogólnie, pozostając neutralnym w środowisku-widzę to z perspektywy trzeciej osoby, punktu obserwatora a nie aktywnego faworyzującego daną markę użytkownika.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Myśle że każda oferta na rynku powinna się sama obronić.Wystarczy posiadać aplikacje mobilną FUTURAFARM i spokojnie wyliczyć sensowność zakupu maszyny,zoptymalizowac koszty.

 

Chyba sobie żarty robisz przy okazji reklamy jakiejś idiotycznej aplikacji :rolleyes:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Szczerze powiem że nie mam doświadczenia osobistego jak oferowane przez nas maszyny sprawdzają się w boju, ponieważ ani ja ani właściciel ani też nikt z personelu nie prowadzi gospodarstwa rolnego.  Liczymy więc na doświadczenie Was jako rolników i waszych opinii co do produktów wykonywanych w Polsce.  

 

Jak dotąd prawie wszystkie sprzedane przez nas sprzęty służą swoim właścicielom bezawaryjnie(mieliśmy tylko jeden wyjątek, gdzie okazało się że dwa spawy w ramie pługa zostały wykonane wadliwie przez co sam pług wrócił na gwarancję).  Co do wyrobów: Obecnie produkty firmy Rolex zostały unowocześnione na procesie malowania i samo malowanie proszkowe jest w tej firmie na tyle skuteczne że farba na konstrukcjach przez nią wykonywanych jest kilka razy bardziej odporna na odpryski niż wiele produktów, jak to tutaj ujęto, tandetnych dostępnych na naszym rodzimym rynku.

 

 Fakt faktem każdy sprzęt powinien bronić się sam lecz rynek konsumentów nie do końca temu sprzyja. Dlaczego? Ujmę to w anegdocie:

Pan Janek kupił bronę talerzową jednego z małych Polskich producentów. Brona działała dobrze lecz po jakimś czasie Pan Janek zauważył że zużywa się ona o wiele szybciej od zagranicznego produktu który posiada jego sąsiad Pan Zenek. Janek zaczyna uważać że wszystkie krajowe produkty są do bani i takie też opinie zaczyna rozsyłać środkami przekazu. Janek jednak nie wie że producentów możemy podzielić na dwa rodzaje: tych którzy chcą szybko zarobić spawając parę profili w jedną ramę oraz tych którzy sprowadzają odpowiedniej jakości stal a swoje konstrukcje opierają na badaniach i przy współpracy z odpowiednimi instytucjami a nie na podstawie stwierdzenia "inne maszyny dobrze działają, zwymiarujmy i pospawajmy tak samo".  

 

Tak też nie ma co opiniować nie mając wcześniejszego fizycznego doświadczenia/kontaktu z danym producentem i jego wyrobami. Chyba większość osób jest w stanie potwierdzić te słowa. Piszę tutaj ogólnie, pozostając neutralnym w środowisku-widzę to z perspektywy trzeciej osoby, punktu obserwatora a nie aktywnego faworyzującego daną markę użytkownika.  

Wielki plus za szczerą i pozbawioną zadęcia odpowiedź na mój dość krótki i dość agresywny tekst.

Prowadzę gospodarstwo od 88 roku i od tego momentu mam styczność ze sprzętem rolniczym. Miałem i mam dużo różnych maszyn. Bardzo dużo sprzętu oglądałem u innych rolników a wiele też miałem możliwość przetestować bo czasem coś tam trzeba od kogoś pożyczyć. Po tych wszystkich doświadczeniach mogę szczerze powiedzieć, że chciałbym żeby Polski sprzęt był na światowym poziomie. Chciałbym też żeby tokarz, spawacz, lakiernik i każdy inny pracownik w Polskiej fabryce zarabiał tyle ile zarabia taki sam i takim sam człowiek w Danii, Anglii, Szwecji, niemczech i każdym innym kraju gdzie robi się drogie maszyny z dobrych materiałów. Chciałbym też bardzo żeby nasi inżynierowie sami coś wymyślali ale tak nie jest. Producenci maszyn rolniczych po wejściu Polski do Chujni Europejskiej rosną jak grzyby po deszczu. Produkują tandetę z najgorszej stali. Większość kadry to ludzie z tak zwanej "pierwszej łapanki" czyli z pośredniaka. Szybki kurs dla bezrobotnych za Chujnijną kasę i ląduje taki przy "migomacie" i klei... Za ile kleii ? Ano za ok 300-500 euro na miesiąc. W moich stronach są trzy firmy produkujące mniejszy lub większy asortyment maszyn dla rolnictwa. Znam więc i te maszyny i ludzi pracujących w tych zakładach. Często wiem też z jakiej zachodniej maszyny coś zostało żywcem zerżnięte...nie wszystko oczywiście bo tylko kształt maszyny jest ten sam a materiał to brak słów.

Waszych maszyn nigdzie nie widziałem ale ten głębosz a dokładnie kształt "zębów" to przecież nic innego jak kopia rozwiązania firmy Kuhn.

Nie jest nic złego robić coś co już ktoś zrobił. Złe jest chwalenie się tym jako swoim projektem a to jest normą u Polskich producentów i to nawet tych tak zwanych markowych.

Jeśli jesteście pewni jakości swoich wyrobów to chętnie przetestuję je w swoim gospodarstwie i na łamach AF napiszę o ich zaletach ale jeśli to kolejna tandeta to szkoda Waszego i mojego czasu bo nie zostawię na was suchej nitki.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czytając komentarze "extrabyka" można odnieść wrażenie ze jest osobą wszechwiedząca ,co w naszym kraju jest normą .Aplikacja o której pozwoliłem sobie napisać wspomaga rolników w prowadzeniu własnego przedsiębiorstwa(gospodarstwa),bo dziś są to już profesjonalne firmy z nowoczesnym sprzętem.

 

Mimo wszystko dziękuje za komentarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Wszystko pięknie ale żeby policzyć koszty i zdecydować o zasadności zakupu jakiegoś sprzętu do gospodarstwa wystarczy kartka papieru, ołówek i kalkulator. Do tego odrobina wiedzy o realiach rynku rolnego i zdrowy rozsądek. Żadna nawet najlepsza aplikacja czy program komputerowy nie zastąpi tych dwóch ostatnich składników.

Nie neguję nowych technologii bo sam z wielu korzystam ale aplikacja do kalkulowania sensu zakupu maszyny rolniczej to dla mnie totalny idiotyzm.

Co do mojego poziomu wszechwiedzy to się z tym zgadzam. Wiem wszystko i o wszystkim :lol:

Forum jest po to by każdy dzielił się swoją wiedzą i opiniami. Oczywiście jest tu też miejsce dla tych, którzy z opiniami innych się nie zgadzają.

Tak więc również mimo wszystko dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proponuje spojrzeć w skali całego gospodarstwa ,Pan tego nie zrobił .Kartka ,papieru .ołówek oczywiście ,pytanie tylko czy zoptymalizuje Pan i wyliczy koszt zysku a przede wszystkim czy urzędnik w ARiMR będzie traktował Pana z kartką poważnie.

Program przygotowuje wszystkie dokumenty potrzebne do urzędów ,wydruki itp.

Proszę w wolnej chwili sprawdzić program na stronie futurafarm.pl i wrócimy do tematu idiotyzmu,oczywiście jak będzie taka wola z Pana strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Dzięki wysypowi firm made in garaż stać wielu rolników na maszynę na którą nie mógł by sobie pozwolić wcześniej, prosty przykład owijarki do bel - dawniej trzeba było dać 10 tys, dziś kupi za 4 tys i też spełnia swoją funkcję więc po co przepłacać jak używa się jej sporadycznie.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Wszystko zależy od realiów konkretnego gospodarstwa. Moim zdanie jeśli coś jest używane sporadycznie to lepiej skorzystać z usługi zrobionej porządną maszyną.

Są jednak sytuacje i miejsca gdzie nie da się z usługi skorzystać i wtedy tak jak napisałeś może mieć sens kupienie taniej z zakupie (bo nie zawsze w eksploatacji) maszyny z firmy garażowej. Kupno drogiej markowej maszyny ma sens tylko przy maksymalnym jej wykorzystaniem w gospodarstwie i ewentualnie wykorzystaniu do świadczenia usług okolicznym rolnikom.

Znam wielu rolników, którzy kupili nowe prasy i owijarki mino, że robią tylko ok. 100 bel rocznie bo jak mówią strasznie dużo wydawali na usługę... 2-3 tyś. rocznie to maksymalnie 30 tyś. w 10 lat nie licząc kosztów napraw i paliwa do ciągnika oraz straconego czasu. Moim zdaniem lepiej te pieniądze zainwestować w lepszy ciągnik z ładowaczem niż męczyć stare 60-tki przy prasie. No ale każdy robi to co uważa za słuszne w swoim rozumieniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robert1226    42

Jednemu potrzebny ful-wypas na pokaz sąsiadom a inny się cieszy ze ma własną maszynę i nie musi pożyczać ani korzystać z usług i płacić komuś za to ze mu cos zrobi Markową maszyną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Nie wszyscy kupują na pokaz. Nie wszyscy mają też możliwość kupić z dofinansowaniem więc kupując za swoją kasę muszą dobrze przemyśleć co jest im potrzebne i ile mogą za to dać. Większość maszyn, które kupiłem jako nowe to maszyny po pokazowe lub sprzedawane przez właścicieli z różnych powodów zanim zaczęli je używać.

W ten sposób można kupić markową maszynę za cenę jakiejś prywaciarskiej tandety z "plasteliny". Wiem co piszę bo mam też trochę tej tandety. Talerzówka Akpilu, opryskiwacz Bury, "pająk" do siana, zgrabiarka pasowa, kosiarka dyskowa Samasz. Te maszyny tylko czekają aż trafi mi się coś konkretnego na ich miejsce ale do tego czasu muszę się z nimi męczyć.

Przez takie podejście jak Twoje do usług w rolnictwie wieś się nie rozwija. Znam masę ludzi, którym szkoda wydać 2-3 tyś. rocznie na usługę i kupują nową prasę za 40 i więcej tysięcy z MetalFachu czy Sipmy tylko po to żeby nie dać komuś zarobić a sami się zarzynają bezsensowną inwestycją w gospodarstwie,które robi rocznie 100 czy 150 bel...ale pokazali sąsiadom,że mają nową maszynę...i mimo,że robią tak małe ilości to po roku czy dwóch już muszą inwestować w części do tych pras.

Jeśli się kupi porządną maszynę to ona pracuje latami przy małych nakładach. Można taką maszyną pracować dla siebie i wykonywać porządnie usługi. Wystarczy żeby we wsi każdy miał parę porządnych sprzętów i można sobie nawzajem robić usługi. Tak to działa w dużo bogatszych krajach ale u nas na zasadzie "zasram się a nie dam się" każdy chce mieć wszystko swoje. Z wiadomych względów nie każdego stać na porządne produkty i z tego powodu tak prężnie rozwijają się w Polsce firmy produkujące tandetę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Już nie przesadzaj że nowa prasa padnie po 300 belach.... Prasy typu warfama wytrzymują na fabrycznych łańcuchach komory spokojnie 15 tys bel więc przy 150 belach rocznie = dożywocie, a skoro używka jest zjechana, ma zmieniane łańcuchy ,zjechany podbieracz i łyse opony to ma 20 a może i 30 tys bel i jeszcze za 15 tys ją sprzedasz więc zwróciła się wielokrotnie, kupując jakąś wypasioną prasę za 200tys osiągniesz taki wynik finansowy? To jest propaganda zachodu aby brać ich sprzęt za grubą kasę, wygoda, wydajność ok, ale nie podepniesz do niej ciągnika 60-70 koni tylko 200 żeby ganiać po polu 25km/h wykorzystując w pełni jej wydajność w pokosach po bizonie albo jeszcze mniejszym kombajnie których jest pełno. Co do jakości - zachód się baardzo pogorszył a nasze maszyny poprawiły, to nie kiedyś że fendt przeżył 5 ursusów a mercedes 10 polonezów 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Tylko pokaż mi ilu z nas jeździ jeszcze Polonezem czy Żukiem. Jak sam wiesz mało już tego sprzętu. To samo dotyczy maszyn rolniczych. Nie mówię,że Polskie prasy padają po 200-300 belach ale jest masa usterek. Padają łożyska, ukręcają się wałki, siadają i to często sterowniki i różne mniejsze i większe pierdoły, które powodują, że trzeba zjeżdżać z pola czy łąki. Wiadomo,że nie ma sensu kupować przez wszystkich prasy za 200 tyś ale jedna taka prasa może zrobić rocznie z dobrym ciągnikiem więcej niż 5-6 naszych pras z małymi ciągnikami.

Dobrze zrobiona usługa jest zawsze tańsza od robienia samemu byle czym i byle jak. Sam wynajmuję prasę z ciągnikiem więc wiem dokładnie jak to jest.

Usługodawcy zrobili mi w tym roku ponad 400 bel siana i słomy za co zapłaciłem ok. 4 tyś. zł. i jestem bardzo zadowolony.

Nie kupię prasy żeby mi się zwracała przez 10-15 lat nie licząc kosztów napraw, paliwa i tego, że się dobija ciągnik. Jak się doda te wszystkie koszty to nie ma sensu taka inwestycja. Zakup prasy ma sens jeśli robi się co najmniej 3 tyś. bel rocznie dla siebie lub na usłudze, chociaż większość inwestujących w drogi sprzęt robi dużo więcej i wtedy to ma sens bo maszyna szybko się zwraca, zarabia na części i na następną nową prasę...ale pokaż mi Polską prasę, która wytrzyma tak intensywną eksploatację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Jak by były produkowane i kosztowały tyle co 15 letni golf to na pewno ludzie by nadal je brali - no może nie żuka tylko np lublina.... Napisałem nie te czasy w sensie że dziś czołowe marki spadły z jakością ze względu na silną konkurencję - chcąc zejść z ceny trzeba na czymś zaoszczędzić, do tego masa testów, globalna reklama - to wszystko przekłada się na cenę końcową wyrobu,a małe firmy odwrotnie - rozwijają się, kupują nowe obrabiarki, lakiernie itp przez co znacznie podnoszą swoją jakość. Też 7 lat temu miałem dylemat z prasą na 20ha, kupiłem i ma już ponad 10tys bel.  Zachodni sprzęt za 100tys nie będzie lepszy od Polskiego za 100tys nie łudź się, chyba że to będzie niespracowana używka z lat 90-tych od jakiegoś małorolnego fascynata co tafia się raz na 100... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robert1226    42

Za nie spracowana prasę to tez trzeba grubą kasę wyłożyć .Byku z twoim podejsciem do brania uslugi a kupna wlesnego sprzętu to najlepiej nic nie kupować tylko czekać aż ktoś zrobi swoje a potem ci na końcu przyjedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Za nie spracowana prasę to tez trzeba grubą kasę wyłożyć .Byku z twoim podejsciem do brania uslugi a kupna wlesnego sprzętu to najlepiej nic nie kupować tylko czekać aż ktoś zrobi swoje a potem ci na końcu przyjedzie

Ja natomiast powiem,że z Twoim podejściem wszyscy we wsi się zabijają i tracą życie na pracę na drogie maszyny, które potem nie są w pełni wykorzystane. Właśnie prasa belująca jest tu idealnym przykładem. Są wsie gdzie na każdym podwórku stoi lepsza czy gorsza prasa...właśnie...stoi bo każdy robi sobie "parę" bel. Na taką wieś wystarczą dwie prasy na wypadek awarii jednej. Chłop robiłby usługę jednym za kasę a innym za inną usługę bo każdy mógłby mieć jakąś porządną maszynę a nie wszyscy maja wszystko i przez to ze względów oszczędnościowych muszą kupić albo coś bardzo zajeżdżonego albo jakąś nową Metal-Fuszerkę...

W dużo bogatszych krajach rolnicy korzystają z usług i pomocy sąsiedzkiej a my ciągle jesteśmy społeczeństwem na dorobku i tym bardziej musimy myśleć i działać racjonalnie.

Stare pokolenie ciężko zmienić i cała nadzieja w młodych i kreatywnych a w końcu może kiedyś zaczniemy na wsi żyć a nie tylko za***rdalać na kredyty w bankach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

daron64    107

Ze względu na prace, czyt. brak czasu, awarie, lub brak danej maszyny, musialem wiele rszy korzystać z uslug. Czy to przy balotach, przy orce, siewie, żniwach i powiem tak: nie ma jak swoje. Wyjeżdżasz kiedy chcesz, nie jeździsz nie musisz nikogo prosić, nie stresujesz się, ze będzie nie zrobione na czas bo ktoś cię w uja zrobil. Wiele razy uslugi ratowaly dupe, nie powiem ze nie, ale wiele razy tez cos bylo zrobione nie na czas lub wcale. Niektórych msszyn no nie wyobrażam sobie ze mialbym je kupowac-jak np wyżej wspomniana prasa, czy owijarka(przy ilosciach rzędu do 300balotow, pare lat temu). Jednak przy niektórych kwestiach nie wyobrażam sobie, żeby uzależnić się od uslug i nie mieć swojego sprzętu. Nawet jeśli z czysto ekonomicznego punktu widzenia zakup jest mało uzasadniony. Prosty przyklad ze żniwami w tym roku-mokry sierpień i nie bylo komu skosić, pomimo 9 kombajnów w najbliższej okolicy. Place kolo 3tys rocznie za skoszenie, wiec nawet kupno jakiegoś kombajnu kolo 20tys zl jest malo logiczne finansowo, bo sam zakup + eksploatacja + nieuniknione awarie dadzą kwotę, za ktora pewnie z 10lat mialbym obkoszone pole. Ale myślę, ze w niektórych sprawach, spokoju duszy nie można wycenić i przeliczyć na "przeplacone" zlotowki. Z drugiej strony, jeśli dostęp do uslug jest dobry, to wiadomo-ktoś przyjedzie i zrobi, ma się czas na inne sprawy, nie trzeba się stresować tak bardzo naprawami i ich kosztami.
Niezly ot się zrobil :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robert1226    42

Extrabyku:to najlepiej wrucic do SKR-u.Tychyba niemasz orjentacji jle czasu trwają sianokosy i o pogodzie nie wspomne .Czasami sam jade na uslugie prasą ale jak mam czas i swoje zrobione bo takich usługodawcow co nie maja swojej roboty to niema . Teraz podań ci przykład jak się wychodzi na usługach ,u nas we wsi jest taki facet jak ty co mu się nie opłaca maszyn kupować .ma on 25 szt krow i prawie 300swin wszystko na rusztach i nie ma beczki to za same wywożenie szamba płaci mi prawie 6000 rocznie .Dlamnie to nie zły zarobek ,ale dla niego sam policz .

Edytowano przez robert1226

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ziomal_one    17

Drogi Robercie, umiesz liczyć tylko do tysiąca? Jak rozumieć zapis "6000tyś"? Sześć milionów? Faktycznie - nie opłaca mu się to.

--------------

Strasznie intryguje mnie praca tego "głębosza". Chciałbym pewnego dnia przetestować taką maszynę u siebie. Co do kształtu elementów roboczych, to nie znalazłem bliźniaczej maszyny kuhn'a. Nawet jeśli, to kuhn raczej nie był pierwszy (skąd pomysł przedstawiania żabojada jako pioniera czegokolwiek?), a skoro zasada działania i budowa nie jest chroniona patentem, więc.... ?!

 

Ciężko oczekiwać tej samej jakości stali, kosztu h pracy itd. po maszynie x2, czy nawet x6 krotnie tańszej, więc po co ten wywód? Potup w podłogę i pokrzycz w poduszkę - może rozładujesz tym ciśnienie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Co do pras to mało kto wie która jest czyja, a każdy się ślini na widok prasy fendta czy NH a okazuje się że to włoskie gallingnani czy mascar które nie są już takie super bo włoskie. Maszyny można porównać np do elektronarzędzi - jak by na rynku były same markowe firmy z narzędziami premium czy szary rolnik miał by małą/dużą szlifierkę, wiertarkę, spawarkę itp? Nie, bo za ten sprzęt musiał by zapłacić min 5tys zł , latał by ze wszystkim do ślusarza a ślusarz za byle robotę 50zł weźmie - czyli 1/3 ceny chińskiej wiertarki czy małej szlifierki nie najgorszej klasy co spokojnie posłuży kilka lat przy amatorskim wykorzystaniu. Na zachodzie rynek usług jest inny, tam na prawdę nie opłaca się małym mieć własnego sprzętu, tam są inne podatki, inne dotacje, inne ceny paliwa względem płac, tak jak u nas prywatne linie przewoźników - bilet u prywaciarza kosztuje 1/3 co u monopolisty i dostaniesz jeszcze gazetę i drożdżówkę jak to możliwe? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam was Panowie po sporej przerwie. Niestety z powodu wypadku nie byłem w stanie jakkolwiek kontaktować się a o pisaniu na klawiaturze nie wspominając. Sklep również stanął w miejscu z tego powodu za co serdecznie przepraszam. Powoli dochodze do siebie i jestem w stanie co nieco napisać z mojej perspektywy. A więc zaczynając od początku:

 

Niestety na chwilę obecną nie mamy możliwości wypożyczenia którejkolwiek z maszyn do testów więc nawet gdybyśmy chcieli(a fakt faktem zależałoby nam na opinii kogoś niezależnego z dużym doświadczeniem w branży rolniczej) to nie jesteśmy w stanie obiecać takiej akcji. Fakt faktem wszystkie maszyny na rynku są do siebie bliźniaczo podobne... wiecie dlaczego? A wyważaliście kiedyś otwarte drzwi? :) Otóż ujmując to aż tak humorystycznie najlepiej jest przedstawić tę sytuację.

Różnica tutaj tkwi w szczegółach ponieważ w niektórych miejscach konstrukcyjnych parę centymetrów mniej bądź więcej decyduje o wydajności i samej jakości obsługi danego sprzętu- i tutaj wchodzą właśnie elementy konsultacji na poziomie projektowania samego producenta z wyższymi Polskimi instytucjami zajmującymi się obszarami rolnictwa i geodezji. Jeśli zadacie kiedyś pytanie dlaczego pług X się zapycha a pług Y może zaorać to samo pole bez zająknięcia to właśnie w takich instytucjach zrobią wam półgodzinny wykład pod tytułem "Właśnie dlatego".

 

Poruszacie temat robienie usług vs. kupno drogiego sprzętu vs. kupno taniego sprzętu... I w tej kwestii chciałbym zabrać głos:

Pochodzę ze Śląskich obszarów wiejskich i tanie maszyny rolnicze ujmę w słowa: Wychodzenie z realnym sprzętem przeciwko realnym potrzebom danego segmentu rolników. Z naszej strony dzielimy klientów na trzy rodzaje: duże niesamowicie prosperujące gospodarstwa, średnie i małośrednie gospodarstwa, małe wymierające gospodarstwa. W dużych gospodarstwach najbardziej liczy się jakość i pewność sprzętu, właściciele tychże mogą pozwolić sobie na zakup maszyn segmentu premium ponieważ im się to opłaca ze względu na areał oraz ogólną eksploatację-ziemi jest dużo, pracy jest dużo a motogodzin jest jeszcze więcej.  Małe gospodarstwa są ich totalnym przeciwieństwem ponieważ tutaj liczy się każdy grosz i w tym wypadku mając mały areał o wiele lepiej i ekonomiczniej jest zamówić sobie usługę ponieważ gospodarstwo nie jest aż tak uzależnione od posiadania własnego sprzętu. Najciekawsza jest grupa pośrednia i ta też jest grupą docelową dla "polskich maszyn" tudzież sprzętu wykonanego solidnie(w zależności od producenta) za sporo niższą cenę niż zachodzie odpowiedniki. Tutaj bez własnego sprzętu czasem może być ciężko ponieważ w obszarach gdzie znajduje się dużo średnich gospodarstw listy oczekiwania na usługi mogą być bardzo długie a jak wszyscy wiemy czas to pieniądz. Zakup sprzętu taniego ale sprawdzonego producenta to według mojego mniemania bardzo dobry wybór jeśli masz odłożone trochę grosza na jakąś maszynę i tak też o wiele lepiej jest kupić nówkę polkę niż używanego zachodniaka- rolę gra tu również zmęczenie materiału co w tak wysilonych konstrukcjach jest bardzo istotne na przestrzeni lat eksploatacji. W tej grupie gospodarstw nie potrzeba hiper maszyn z tytanu wytrzymujących 50 lat, ale też nierozsądnym wydaje się być cały czas na łasce innych(usługi).

 

Warto czasem zastanowić się czy faktycznie potrzeba jest nam usług czy może możemy pozwolić sobie na wydanie jakiejś kwoty na np agregat i mieć spokój ducha przez następne lata o to że nie trzeba będzie strzępić sobie nerwów, latać po znajomych i dzwonić po innych tylko po to żeby obrobić swoje pole. Co swoje to swoje zawsze wychodziłem z tego założenia. Wsiadasz w ciągnik, podpinasz maszynę w garażu i jedziesz na pole o której godzinie chcesz, ile godzin chcesz i w jaki dzień tygodnia chcesz  :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez franek933
      Witam poszukuje rozdrabniacza do buraków, brukwi, ziemniaków. Interesuje mnie Bartosz. Ktoś coś ? Daję numer proszę dzwonić 507-876-159.

    • Przez Czesio0294
      Witam. Mam do wszystkich użytkowników forum pytanie . Czy jest szansa albo czy ktoś wie czy ktoś sprzedaje Ursusa 1934 albo gdzie szukać żeby to kupić. 
      Temat przeniesiony do odpowiedniego działu
    • Przez Marcin6
      http://allegro.pl/john-deere-2058-hill-master-nie-2066-2264-2266-i6661357178.html
       
      cena do małej negocjacji
    • Przez Czesio0294
      kupię ursus  1934 proszę o pomoc. ewentualnie czy ktoś wie kto sprzedaje 
    • Przez xzy
      Kupię przyczepe D 50 . Bez papierów .  Rocznik dowolny .  Sprawna .  Zależy mi na cenie rozsądnej.  Województwo zachodniopomorskie .  Transport do negocjacji . 
×