Skocz do zawartości
solek01

OPRYSKIWACZ RĘCZNY ELEKTRYCZNY

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
extrabyk    747

Cena niska ale wszystko co ma w opisie Bass Polska nie ma nic wspólnego z Polską i jest to Chińska tandeta. Jeśli masz dużo do pryskania tego typu sprzętem to lepiej kup coś konkretnego i może nawet warto pomyśleć o napędzanym spalinowo ale jeśli potrzebujesz dość rzadko i na małe powierzchnie to już lepiej kupić plecakowy ale z pompą ręczną.

Nie wiem czy jeszcze ta firma istnieje ale była kiedyś taka firma jak Kwazar i robiła opryskiwacze o różnej pojemności. Przez wiele lat użytkowałem 12 litrowy i zero problemów a gdyby coś padło lub się zgubiło to w każdym sklepie ogrodniczym były części do tych opryskiwaczy. Do chinola nie kupisz nic i nigdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
solek01    30

Właśnie chodzi o to żeby nie pompować ręcznie, spalinowy odpada , Kwazar jak najbardziej istnieje i ma taki opryskiwacz tylko że za 900zł i w tym cały problem bo napewno wybrałbym kwazara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

extrabyk    747

Rozumiem Twój ból bo sam przecież też często staje przed wyborem ale kupić aby kupić a potem mieć problem to też problem. Kwazar robi porządne opryskiwacze. Widziałem kiedyś ten elektryczny ale nie był mi aż taki potrzebny więc kupiłem ręczny. Jeśli plecakowy ręczny dla Ciebie odpada to znaczy, że sporo masz do pryskania więc tym bardziej nie ma co się pchać w chinola. Jeśli dobrze pamiętam to Kwazar miał wymienne akumulatory i można było do roboty wziąć drugi na zapas jak dużo pryskania. Druga sprawa to pamiętaj,że elektryczne nie mogą pracować w sposób ciągły bo padnie silniczek. Więc jeśli ma być tanio to tylko z pompą ręczną a jak drogo to spalinowy...chyba, że chcesz sąsiadowi w nocy coś roudapem popryskać to rozumiem,że ma być cichy :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
solek01    30

Teść na stare lata szuka udogodnień, ma jedno pole 0,5ha porzeczki, oddalone 15-20km na które mu się znudziło jeździć ciągnikiem i wymyślił że weźmie sobie wodę w bańki i taki opryskiwacz da sobie na wózek i będzie pryskał. Jak chce niech próbuje może akurat się uda, 250zł też nie majątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
extrabyk    747

W takim wypadku to może być dobre rozwiązanie no i jak nie wypali to tej kasy tak nie szkoda. Obawiam się tylko o to czy prądu w akumulatorze wystarczy żeby to opryskać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×