Skocz do zawartości
marluk

zwalczanie powoju polnego

Polecane posty

marluk    29

czesc

 

wiecie moze jak pozbyc sie powoju polnego? Mam mozliwosc pelnego asortymentu srodkow. Chodzi mi tylko o to zeby go wytepic. Roundup chyba nie da sobie rady? Macie jakies doswiadczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

W polu chcesz go zniszczyć? Jeżeli tak to glifosat- 3l 360tki, z dodatkiem adiuwanta-na wyrośnięty powój- jest to ta sama sytuacja co z perzem, musi odpowiednio duża masa nadziemna aby jak najwięcej substancji mogło być pobrane. W czasie wegetacji w zbożach- 2,4-D, fluroksypyr. Tylko że dawki wysokie- chociaż też nie dają pełnej skuteczności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AlaCapone    5003

W jakiej uprawie?!

Pofatyguj się do sklepu ze środkami ochrony roślin i dokonaj zakupu środka, który niszczy powój polny. Może to być coś oparte na glyfosacie. Roundup Ultra 360 powinien sobie poradzić. Bardzo ważna jest zastosowana dawka środka na ha.


"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

AlaCapone    5003

Nie miejmy złudzeń co do skutków niszczenia powoju polnego, gdyż tworzy silnie rozwinięty system korzeniowy. Korzenie główne wrastają na głębokość do 4 m. Odrastające od nich poziomo, na dużej głębokości korzenie boczne w odległości 1-2 m od korzenia głównego ponownie pionowo wrastają w ziemię.

Jest trudny do wytępienia mechanicznego. Nawet z małego odcinka kłącza wyrośnie nowa roślina. Orka i inne zabiegi uprawowe tylko pobudzają go do tworzenia nowych rozłogów i wzrostu, nie niszczą go.

Jest trudny również do zwalczenia chemicznego. Jest bowiem dość odporny na zawarte w herbicydach środki chemiczne. Najskuteczniejsze do chemicznego zwalczania są środki zawierające: dikamb, fluroksypyr, florasulam.

 

Chemiczne zniszczenie części naziemnej nie gwarantuje zniszczenia całej rośliny, gdyż ma mocno rozwinięty system korzeniowy! Odczekanie na odrost nowych liści ma sens, gdyż roślina musi mieć "czym" wchłonąć truciznę.

 

Na zakończenie i pociechę trzeba postawić sprawę jasno - jest to walka skazana na przegraną, ale trzeba ją podjąć.


"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

no wlasnie tak samo pomyslalem stad moje pytanie o to co domieszac do Roundupu. Ale chyba jednak sprobuje dodac Starane i zobacze co to da. Na tym polu beda maliny takze zalezy mi zeby to jednak jakis efekt dalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez milanreal1
      Temat pisze ze względu na dobry pomysł użytkownika @BENNY82.
      Prosiłbym użytkowników o pisanie waszych sprawdzonych mieszaninach herbicydów skutecznie odchwaszczających zboża ozime. Oczywiście można proponować 1 środek, nie musi to koniecznie być mieszanina. Mile widziane informacje jakie substancje aktywne w jakich dawkach, jakie chwasty zwalczają, w jakiej fazie stosować. Proszę o zamieszanie informacji jakie środki u was się sprawdzają, nie pytać co stosować, nie proponować odchwaszczania wiosennego, czy nie proponować żadnego wariantu ochrony bo się np nie opłaca. Ten temat właśnie w porównaniu do innych tematów o odchwaszczaniu powinien zawierać tylko informacje o skutecznych wariantach ochrony jesiennej zbóż ozimych w waszych gospodarstwach.
       
      Jako ze założyłem temat więc napisze kilka iinformacji przetestowanych rozwiązań u siebie. Dotychczas stosowałem zazwyczaj 1 środek, raz z lepszym skutkiem, raz z gorszym. Dotychczas najlepiej sprawdził sie glean (chlorosulfuron) stosowany solo w pełnej dawce (ale to "spadek" tego że ojciec nigdy nie odchwaszczał). Dobry efekt dał expert met (metrybuzyna+flufanacet). Najgorszy był lentipur (chlorotoluron) który cześć chwastów ledwie przyhamował, przy okazji bardzo skutecznie zahamował zboże.
      W tym roku zrezygnowałem z gleanu na rzecz mieszaniny która nie powinna zagrażać uprawom następczym. Poza tym teoretycznie jest bardzo skuteczna. Dałem boxer 2l (prosulfokarb) + snajper 0,75l (diflufenikan+cholrotoluron). Miał być prosulfokarb + diflufenikan ale miałem problem z dostaniem czystego diflufenikanu więc kupiłem snajper. 1 przejazd zrobiłem z samym boxerem aby ewentualnie ocenić fitotoksyczność tego rozwiązania. Efekt chwastobójczy ocenię wiosna lub latem bo na to jeszcze za wcześnie. Obecnie po samym boxerze nie widzę negatywnych objawów. Po mieszaninie ze snajperem trochę przebarwień jest, a na uwrociach gdzie przejazdy się nałożyły jest lekko przypalone, czyli chlorotoluron nawet w niskiej dawce znowu mnie trochę rozczarował. Największym problemem na moich polach jest miotła, trochę przytulii, fiołka, przetaczników i gwiazdnicy pospolitej.
       
      Przepraszam za tak długi post. Zapraszam do dyskusji i waszych sprawdzonych rozwiązań.
    • Przez Delbeta
      Witam
      Można mieszać glean z bulldockiem w oprysku ?
    • Przez Wixa1988
      Witam proskal ktoś toluron 700sc jakie efekty są ?
    • Przez griga
      Zastanawiamy sie teraz z Ojcem czym by tu popryskac żeby było tanio i dobrze. Głównie chodzi mi o ochronę kłosa, bo mączniaka nie mam za wiele wiec nawet nie pryskałem, zresztą odmiana którą mam jest bardzo odporna na niego. Ale teraz zaczną sie fuzariozy septoriozy itd... Jak macie jakieś własne przykłady to podajcie. I jak mozecie to najlepiej z ceną jaka wychodzi za opryk na ha. Z góry dzięki.
    • Przez farmer07
      Dwa lata temu dokupiłem troche pola które było odłogowane, jest tego 8 ha w dwóch kawałkach. Jest tam gleba średnia i trochę lekkiej. Wysypałem 3 tiry wapna bo podobno skrzyp rośnie na kwaśnej glebie ale to nie pomogło. W tamtym roku rosła pszenica ozima, pryskana była Atlantis+Mustang, w tym roku jęczmień jary pryskany Chwastoxem Trio a skrzyp jak był tak jest, no może po opryskach trochę go przychamowało ale czym gom zwalczyć?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.