Skocz do zawartości
extrabyk

Rewers w traktorach Kubota

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Kubota

extrabyk    831

Witam użytkowników ciągników Kubota. Przejechałem się Kubotą 7060 i zaskoczył mnie bardzo agresywnie działający rewers. Sprzedawca powiedział, że Kuboty tak mają. Kiedyś miałem kontakt ze starym modelem ME8200 i tam rewers działał delikatniej.

Czy w waszych Kubotach też tak rewers "kopie" i czy serwis coś z tym zrobił czy też mówili, że Kuboty tak mają ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kali2107    50

pewnie bajpasy ma zrobione i dlatego tak chodzi. w każdej marce oryginalnie chodzi płynnie i szarpać nie ma prawa. Stary trik handlarzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

B3Agro    85

Ja mam m6060 i chodzi bardzo płynnie. Powiedziałbym że o wiele płynniej niż w JD 6630.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


krowka62    21

pewnie bajpasy ma zrobione i dlatego tak chodzi. w każdej marce oryginalnie chodzi płynnie i szarpać nie ma prawa. Stary trik handlarzy...

 

Ja mam HN T6.165 i  z pocątku  chodził bardzo agresywnie - więcej niz w mojej M8560. Oczywiście zgłaszałem na gwarancji - powiedział serwisant że do nawet do 1000 godzin ma prawo tak chodzić ze względu na ułożenie (dotarcie) tarczek.

 

Ps. Zbyt łagodnie pracujący rewers przyspiesza zużycie tarczek ze względu na poślizg który występuje podczas załączania sprzęgła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

pewnie bajpasy ma zrobione i dlatego tak chodzi. w każdej marce oryginalnie chodzi płynnie i szarpać nie ma prawa. Stary trik handlarzy...

 

No i po co Twoim zdaniem diler będzie grzebał w rewersie nowego ciągnika przed sprzedażą bo nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź...

 

Ja mam m6060 i chodzi bardzo płynnie. Powiedziałbym że o wiele płynniej niż w JD 6630.

 

Rewers chodzi Ci płynnie od początku czy w ramach gwarancji serwisanci coś poprawiali a może samo się dotarło ? Ile masz Mth ?

 

Ja mam HN T6.165 i  z pocątku  chodził bardzo agresywnie - więcej niz w mojej M8560. Oczywiście zgłaszałem na gwarancji - powiedział serwisant że do nawet do 1000 godzin ma prawo tak chodzić ze względu na ułożenie (dotarcie) tarczek.

 

Ps. Zbyt łagodnie pracujący rewers przyspiesza zużycie tarczek ze względu na poślizg który występuje podczas załączania sprzęgła.

 

Masz trochę racji, że zbyt duży poślizg przyśpieszy zużycie tarczek ale zbyt agresywnie działający rewers prowadzi do uszkodzeń mechanicznych całego układu przeniesienia napędu i rozwala sam kosz rewersu co podobno zdarza się właśnie Kubotom.

Jeśli pracujesz na polu to koła grzebną miękką ziemię i zamortyzują poślizgiem, to samo na trawie z tym, że będzie niszczyć darninę...natomiast na utwardzonych powierzchniach będą dostawać wszystkie trybiki i łożyska oraz opony będą znikać w oczach.

Temat założyłem po przejażdżce 7060 u dilera na placu. Na wolnych obrotach ruszyłem do przodu to żwir z pod kół za płot poleciał ! Natomiast jak przełączałem rewers na "polbruku" to zostawał czarny ślad z opon. Do przodu czy do tyłu było takie kopnięcie jakbym ze sprzęgła strzelił...a to nie wróży długiej eksploatacji przeniesienia napędu oraz opon.

Zapytałem sprzedawcę a on, że Kuboty tak mają...no i postanowiłem się dowiedzieć od tych co nimi jeżdżą na co dzień jak mają i jak to widzą.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

B3Agro    85

Od początku chodził płynnie , serwisanci nic nie musieli robić. Chociaż tu się z toba muszę zgodzić że delikatne zerwanie jest ale naprawdę delikatne. mam 380 godzin narobione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

KIRK80    8

Na zimnym oleju może delikatnie zrywać, po rozgrzaniu oleju nie powinno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bolid20    35

Była u nas kubota 90- koni na testach i rewers chodził płynnie i żadnego szarpania nie było a jeździłem nią około godziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubertuss    492
Napisano (edytowany)

Tam jest prymitywne rozwiązanie sterowania rewersu linką. Być może trzeba coś podregulować z tym, że serwisanci nie wiedzą lub nie chcą. Bo przecież działa. Nie zgodzę się też z teorią, że łagodniejszy rewers powoduje szybsze zużycie tarczek. Pracują one w kompieli olejowej. W swoim 13 letnim ciągniku mam regulację czułości rewersu pokrętłem jak głośność w radiu. Do tego rewers rozpoznaje mi na którym zakresie jest przekładnia i dobiera agresywność. W przypadku kuboty sterowanie rewersem polega na prostym zamknięciu jednego zaworu i otwarciu drugiego przy pomocy linki. Siłą rzeczy, gdy będziemy dokonywać zmiany kierunku na wyższych biegach lub zakresach szarpanie będzie większe. Jeśli na niższych to szarpanie będzie mniejsze. Gdybym poszedł po jaki kolwiek traktor i sprzedawca powiedział by mi, że szarpie bo tak ma. Wyszedł bym za bramę i więcej nie wrócił. Nie po to wydaje się tyle kasy by się potem męczyć i wkurzać. A awarie rewersu w kubotach też są dość pospolitym problemem. 

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kamil16251290    324

Jak pracuje 2,5roku przy K to tylko w 2014r mieliśmy dwa przypadki awarii rewersu w M9540 a tak to w M60 jeszcze ani razu żadnej poważnej awarii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Legat997    25

Zle cos jest ustawione fabrycznie, to takie moje odczucie wg. swojego ciągnika. U mnie gdy olej jest coraz cieplejszy, tym reakcja rewersu jest krótsza. Ale o kręceniu kół na piachu, lub upalania opon nie ma mowy. Na jakim biegu jeździłeś i na jakich obrotach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Miałem na testach M7060. Pracowałem 3 godziny. 2 godziny orka i godzina z kosiarką bijakową na łąkach plus przejazdy. Szarpanie rewersu występowało na każdym biegu i to również na wolnych obrotach. Na polu przy orce nie przeszkadza to wcale ale na łące w bardziej wilgotnych miejscach następowało zrywanie darniny.


Miałem na testach M7060. Pracowałem 3 godziny. 2 godziny orka i godzina z kosiarką bijakową na łąkach plus przejazdy. Szarpanie rewersu występowało na każdym biegu i to również na wolnych obrotach. Na polu przy orce nie przeszkadza to wcale ale na łące w bardziej wilgotnych miejscach następowało zrywanie darniny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


extrabyk    831

U mnie raczej nie wyczuwam różnicy i wydaje mi się, że przebiera kołami tak samo na zimno jak i na ciepło. Jedynie praca z włączonym przednim napędem trochę zmniejsza to buksowanie. Bardzo możliwe,że dużą rolę odgrywa tu mała masa mojej Kuboty bo sama waży nie całe 3 tony a z ładowaczem ponad 600 kg. więcej plus masa wideł lub łyżki no i oczywiście tego co się unosi w łyżce lub na widłach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


extrabyk    831

To prawda, że dość prymitywne a raczej proste. Takie rozwiązania mają też swoje zalety i do tego wcale nie muszą działać prymitywnie. Miałem i nadal mam trochę starych ciągników MF gdzie przekładnie Multi Power (odpowiednik dzisiejszych Power Shiftów) oraz sprzęgła WOM oraz przednich napędów mimo,że wszystkie te rozwiązania są hydrauliczne to sterowanie nimi odbywało się przez zwykłe cięgna, linki i dźwignie czyli bez cewek, elektrozaworów i potencjonometrów a mimo tego działały i działają nadal.

To samo we wszystkich starszych sprzętach budowlanych.

Temat założyłem żeby poznać opinię innych użytkowników Kubot bo tak jak i u innych marek dokładnie widać duże zróżnicowanie ewidentnie zależące od podejścia i kompetencji serwisów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mumcia    0

Witam

posiadam Kubotę  M7060 rewers tragedia do prac precyzyjnych ten sprzęt się nie nadaje. W pierwszej chwili zaczyna delikatnie ruszać a nagle zrywa i to na każdym biegu. Czy na rewersie czy na sprzęgle nie da się delikatnie ruszyć. Cały czas próbuję walczyć z serwisem żeby to usunęli lecz w ostatniej odpowiedzi od głównego dilera na Polskę otrzymałem odpowiedź że wszystkie ciśnienia są zgodne z producentem więc oni nie widzą problemu i że wszystkie modele tak mają. Według mnie wszystkie, nie znaczy że są dobre. Uważam że taka odpowiedź świadczy tylko o dużym "profesjonalizmie i wiedzy" zatrudnionych "fachwców" w Kubocie. Nikomu naprawdę nie polecam tego sprzętu w szczególności do tura. Ponadto spalanie jak na taki ciągnik to dosyć duże. Zegar pokazuje swoje spalanie a ona wraz spali swoje. Napiszę również o plusach żeby ktoś nie powiedział że jestem całkowitym przeciwnikiem tej maszynki. Plusem na pewno jest jej zwinność i jak na razie co mogę powiedzieć po prawie dwóch latach brak jakichkolwiek wycieków oleju.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Witam. Dzięki,że przyłączasz się do tematu. Moja M7060 jest u mnie od ok 4 miesięcy. Do tej pory trochę przekroczyłem 200 godzin. Z dotychczasowych obserwacji wynika,że jeśli coś precyzyjnego to tylko na zakresie polowym bo na szosowej jedynce to rwie w przód i w tył jak dzika. Na polu to nie przeszkadza ale na łące to już nie bardzo bo się niszczy darninę. Co prawda już trochę to ogarnąłem i może też się przyzwyczaiłem. Generalnie jestem zadowolony z ciągnika. W moim wypadku pali mało. Zapisuje kupowane paliwo i to co tankuję do poszczególnych ciągników i samochodów. Dzięki temu wiem na sto procent co ile u mnie pali na godzinę pracy czy przejechane kilometry. Jak na razie wskazania spalania od początku użytkowania po przeliczeniu na godziny dają wynik w granicach 3,2-3,3 litra i to samo pokazuje wyświetlacz. Wypalanie DPFu występuje co 60-63 godziny. Tylko raz wypalanie miałem po 22 godzinach ale to dlatego,że ciągnik przez tan czas bardzo dużo chodził na wolnych obrotach. Robiłem różne prace porządkowe i jak wrzucałem drewno lub kamienie do łyżki to ciągnik sobie pyrkał a tego DPF nie lubi zwłaszcza jak jest zimno na dworze. Jednak bez sensu było ciągłe gaszenie i odpalanie ciągnika.

Co do serwisu i kompetencji to niestety jest to prawie normą w Polsce i to we wszystkich markach i coś czuję ,że szybko się to nie zmieni na lepsze poza małymi wyjątkami.

Ile masz już godzin na liczniku i jaki masz zamontowany ładowacz ? Skąd jesteś i jaki diler sprzedał Ci Kubotę oraz ją serwisuje ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mumcia    0

Tak masz racje jedynka jest najgorsza. Próbowałeś coś ciągać ciężkiego np laweta z rolkami? Z obciążeniem jest najgorzej, trudno ruszyć bez zerwania. Ale znalazłem na to sposób żeby kręgów szyjnych nie uszkodzić trzeba założyć kołnierz ortopedyczny i jest OK. A tak bez żartów to mam przejechane lekko ponad 1000 godz. i z uwagi że za każdym razem się upierałem (dalej się upieram i będę się upierał) nad wadliwym działaniem sprzęgła to już miałem wymieniany dwa razy koszyk sprzęgłowy i jest już trzeci modulator sprzęgła i dalej to samo. Według mnie jest fabryczna wina modulatora ale nikt nie chce go wysłać do japończyków aby go wyregulowali. Niestety jak każdy wie u nas tego nie zrobią najlepiej powiedzieć że ten typ tak ma i dać sobie spokój. Przyznam się że ja też się przyzwyczaiłem do sprzęgła jak mało się robi i bez pośpiechu można powiedzieć że jest OK ale po całym dniu pracy z ładowaczem nie da się żeby noga nie zadrżała i wówczas jest szarpnięcie nie mówiąc o rewersie bo cały czas szarpie.  Mam ładowacz oryginalny Kubotowski ponieważ jestem zwolennikiem firmowych ładowaczy wg. mnie lepiej są dopasowane. Sprzedał mi ją i "naprawia" Tech-mlek Lubartów - najbliższy.

Zalogowałem się tutaj aby wymienić doświadczenia i spostrzeżenia na temat marki Kuboty ale też między innymi prosiłbym o pomoc, być może ktoś już "walczył" z Kubotą ja stanąłem na odpowiedzi z głównego dilera w Polsce, który mi odpowiedział jak już pisałem że nie widzą w tym problemu (bo oni na co dzień nimi nie jeżdżą tylko My ich interesuje tylko sprzedaż). Nie wiem teraz co robić dalej z której strony ich "ugryźć" aby coś ruszyło. Do sądu trochę drogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Napisałem dość sporo...coś nie tak kliknąłem i mi tekst wcięło ;[ Wybacz ale nie mam siły pisać od nowa. Odezwę się innym razem bo temat wart rozmowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubertuss    492

Jednak podtrzymam swoją wersję, że jest to rozwiązanie prymitywne. Rozwiązanie proste to był by rewers z tradycyjnym sprzęgłem i mechaniczną zmianą kierunku za pomocą przekładni. Łatwy i tani w ewentualnych naprawach. Rewers hydrauliczny sterowany mechanicznie nie jest wcale jakoś inaczej zbudowany od rewersu hydraulicznego sterowanego elektronicznie Za wyjątkiem sterowania rzecz jasna. A samo sterowanie elektroniczne nie psuje się jakoś często. Są to jednostkowe przypadki. Ale elektronika daje duże możliwości jeśli chodzi io kalibrację czy ustawianie czułości.

Wracając do opisanego przypadku. Ciężko będzie coś wyegzekwować bo pojazd działa. Jedyne co mi przychodzi do głowy to znaleźć kogoś z podobnym traktorem. Jeśli tam działa ok. Zatrudnić rzeczoznawcę, żeby wydał jakaś opinię porównując dwa ciągniki. Najlepiej, żeby tych poprawnie działających był więcej niż jeden. Wtedy ewentualnie można by próbować udowodnić, że w tym przypadku jest źle.

Za niską ceną tych modeli stoją archaiczne rozwiązania konstrukcyjne. Które w brew pozorom nie zawsze oznaczają, że będzie łatwiej czy taniej. Jak w powyższym przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

Też mam model M7060 tyle,że w wersji ROPS czyli bez kabiny. Też od początku uparłem się na oryginalny ładowacz Kuboty czego nie żałuję mimo wielu zawirowań z tego powodu. Już gdzieś o tym pisałem. Diler miał problem z zamówieniem ładowacza w centrali w niemczech a jak już przyszedł to z mocowaniem do wersji kabinowej i znów wszystko się przeciągało. Zrobiłem małą aferę i diler Adrol z Wiśniewa koło Zambrowa oddał mi do dyspozycji jako ciągnik zastępczy jeden ze swoich ciągników demo. Był to model M110GX z ładowaczem MX sterowanym hydraulicznie. Trzeba więc przyznać,że co prawda musiałem o to się trochę "poszarpać" ale w końcu diler stanął na wysokości zadania i dostarczył mi ciągnik z wyższej półki. Kompletowali mój chyba ponad miesiąc i tyle czasu korzystałem z M110GX dzięki czemu mogłem też poznać ten model oraz ładowacz MX, który nie przypadł mi do gustu z wyjątkiem sterowania joystikiem przy pomocy niskiego ciśnienia hydraulicznego tak jak to jest w sprzęcie budowlanym. Dzięki temu sterowaniu ma się bardzo precyzyjną kontrolę nad ładowaczem.

Oryginalny ładowacz znałem tylko ze zdjęć i filmików w sieci. Bardzo sympatyczny i uczynny sprzedawca z Adrolu odnalazł posiadacza starszego modelu M7040 z takim samym ładowaczem czyli LA1154, który został kupiony u poprzedniego dilera na Podlasie. Miałem kawałek drogi ale pojechałem i to co zobaczyłem na żywo utierdziło mnie w przekonaniu,że tylko ten ładowacz spełnia moje oczekiwania jako osprzęt do współpracy z ciągnikiem Kuboty.

Ostatnie prace montażowe przebiegały w serwisie tak szybko i nerwowo, że otrzymałem ciągnik z odwrotnie działającymi wszystkimi funkcjami ładowacza. Co ciekawe po telefonie do serwisu oni upierali się,że Kubata tak ma...no ale ja też się uparłem i przy pierwszym przeglądzie po 50 godzinach wszystko zostało poprawione.

Być może podobnie jest z tym rewersem. Czyli kompetentny mechanik pewnie mógłby ten jak pisze kolega Hubertuss prymitywny rewers również wyregulować. Zgadzam się też z kolegą Hubertussem w tym, że gdyby namierzyć ze dwa, trzy ciągniki Kubota w których rewers działa bardziej delikatnie to mogło by to być podstawą do jakiś roszczeń z Twojej i innych mających ten problem strony.

Podobnie jak rewers również sprzęgło działa w tych ciągnikach dość agresywnie tyle tylko,że sprzęgło można jakoś jednak kontrolować delikatnością lewej stopy a rewersu już nie. Z moich obserwacji po ponad 200 godzinach pracy na tym ciągniku wynika,że rewers zrywa przyczepność najmocniej gdy ciągnik nie ma obciążonego tyłu a na ładowaczu jest jakiś ładunek. Do załadunku ziemi zawieszałem z tyłu kosiarkę bijakową o wadze ponad 500 kg. i przy włączonym przednim napędzie wyraźnie reakcja rewersu zmieniała się na korzyść więc niska masa ciągnika do tak zestrojonego rewersu to też fakt. Nie zauważyłem jednak jak do tej pory różnic o których piszą inni czyli zależności od temperatury oleju w skrzyni biegów. U mnie na zimno czy na ciepło rewers działa tak samo. Możliwe,że Kubota zmieniła coś w konstrukcji rewersu po tym jak występowały jego awarie w poprzedniej serii 40. Z tego co opisałeś u Ciebie problem z działaniem rewesu jest chyba poważniejszy niż u mnie bo ja już przywykłem mimo, że normalnie czepiam się wszystkiego co mi nie pasuje :D Dodam,że w serii GX mimo,że rewers jest tam sterowany elektro hydraulicznie to rewers jest również dość agresywny jak na moje odczucie.

Na koniec cytary z folderu Kuboty : "wygodny rewers hydrauliczny stosowany seryjnie w modelach M6060/M7060 zapewnia PŁYNNĄ i nie wymagającą wysiłku zmianę kierunku jazdy"  "zastosowanie zatopionego w kąpieli olejowej wielotarczowego  sprzęgła mokrego. Takie rozwiązanie zapewnia PRECYZJĘ sterowania oraz większą trwałość" " Wystarczy przekręcić zółty włącznik aby uruchomić niezależny wałek odbioru mocy... ŁAGODNE załączanie oznacza PŁYNNE  uruchamianie nawet ciężkich urządzeń".  Wszystkie napisane wielkimi literami określenia nie pokrywają się niestety w mniejszym lub większym stopniu z prawdą. Myślę, że właśnie te rozbieżności między stanem faktycznym a materiałami reklamowymi powinny być podstawą do działań roszczeniowych w stosunku do serwisu Kuboty w Polsce a nawet samego koncernu Kuboty w Japonii. Problemem są w tym wypadku pieniądze bo jak sam napisałeś "do sądu to drogo".

Ogólnie jestem z ciągnika i ładowacza bardzo zadowolony gdyż spełnia wszystkie moje potrzeby a do tego jest bardzo ekonomiczny i przyjazny w obsłudze. Tym bardziej trochę denerwujące jest to,że kompetencje serwisów są dość niskie i jakoś mnie nie pociesza fakt,że w przypadku innych marek jest podobnie bo wszyscy chcą sprzedawać a nikt nie chce naprawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubertuss    492

Jeśli nie musicie oszczędzać podłoża. Np trawnik czy coś w tym stylu. To ja bym raczej pozwolił na to zrywanie. Po prostu siła gdzieś ucieka w postaci zerwania przyczepności. Jak łączymy 4x4 czy dociążymy mocno tył. To więcej siły idzie w naprężenia w układzie napędowym i on dostaje bardziej w kość. Zwłaszcza gdy pracujemy na twardym. To samo tyczy się 4x4 we wszystkich ciągnikach. Po nabraniu na tura dużego ciężaru przednie koła siadają. A co za tym idzie zmniejsza się ich średnica. A to daje tez duże naprężenia w układzie. Oczywiście śa prace i warunki gdzie 4x4 i dociążenie tyłu jest potrzebne i wtedy należy to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

extrabyk    831

No dokładnie tak samo myślę. Na polu nie przeszkadza to zupełnie a miękka ziemia przejmuje na siebie całe "kopnięcie" układu i przez to cały układ przeniesienia napędu jest odciążany. Problem jest właśnie na łące czy właśnie trawniku bo niszczenie ukorzenionej i w pełni rozwiniętej darniny nie jest niczym dobrym pod każdym względem. Natomiast na twardym czyli betonie czy asfalcie prawie całe obciążenia idą na wszystkie tryby i płytki sprzęgła biorące udział w przekazaniu napędu. Swoje też dostają opony i jak ktoś dużo pracuje na utwardzonych placach to opony będą znikać w oczach.

Ciekawą sprawą w Kubotach jest natomiast włączanie i wyłączanie napędu 4x4. bo wszystko przebiega płynnie, cicho i bez jakichkolwiek szarpnięć co w wielu ciągnikach innych marek pozostawia jednak do wiele życzenia. Do tego bardzo dobrze są zgrane przełożenia i dzięki temu można włączać-wyłączać napęd oraz z niego korzystać nawet przy dużych prędkościach. Jest to bardzo przydatne przy transporcie na drogach gruntowych w terenie ze sporymi pagórkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mrjelon8420    4

 

Jeżeli ktoś patrzy przychylnym okiem na Kubotę jako swój przyszły nabytek, z moich i wielu innych osób doświadczeń, ostrzegam przed tą marką. Jeżeli ktoś twierdzi że NAUŻERAŁ się z inną firmą  to jest w błędzie- KUBOTA POLSKA przebiła wszystkich. smile.png Ciągniki KUBOTA nie są wysokiej jakości produktem. Czytając doświadczenia innych użytkowników: niedomalowany, pękające szyby przez wadliwe uszczelki,pękające przednie błotniki, awarie rewersu, ukręcone ośki przedniego mostu czy instalacji elektrycznej. Firma oflagowana trzyletnią gwarancją leje nam pic na wodę. Mam G26, w planach był ciągnik do zabiegów ochrony roślin. Dźwignia od zmiany biegów która została w reku (urwałą się) w testowanym ciągniku zszokowała. Kosiarka po roku eksploatacji zaczęła się dosłownie sypać. Niedziałająca instalacja elektryczna,opadający dek tnący i na deser po przebiegu 200mth smarowana przed pracą oś przednia nabrała luzu. Firma przyznała się do błędu po czym próbowała naprawić wadę "po kosztach" spawając co dla mnie jest nie zrozumiałe i świadczy o wyobraźni mechaników. Nóż który miał być wytrzymały jak miecz samuraja pękł na pół. Oszczędność paliwa-haa smile.png. Silniki Kubota przy lekkiej pracy może są oszczędne ale przy ciężkich robotach mocno odstają od reszty. Dla przykładu kosiarka kuboty mająca trzycylindrowy silnik diesla zużywa 55 litrów ON do skoszenia 2,5ha parku-pali jak smok.

zachęcam do przeczytania tematu: http://www.agrofoto....ucentem-kuboty/

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

×