Skocz do zawartości
rozal22

Wypowiedzenie dzierżawy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
marko-kolo    220

staszek to co wypisujesz to są tylko twoje fanaberie i zwidy kozaka któremu może udało się kogoś  wydymać bo nie znał swoich praw 

nie ma to jednak nic wspólnego z obowiązującym prawem 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2033

Cwaniak który obsiewa cudze pole nie ma żadnych praw znamy tylko sprawę jak kolega opisał warto by było wysłuchać drugiej strony wtedy można by coś powiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

marko-kolo    220

to prawda że znamy tylko jego wersie i dlatego nikt tu niczego nie przesądza , jednak jest dużo takich umów na gębę i problemów w razie śmierci właściciela 

piszemy o możliwościach i ewentualnej drodze do wykorzystania która jest możliwa 

 

co do zasady się mylisz , cwaniaka który włazi na twoje pole masz prawo wykopać i musisz to zrobić niezwłocznie 

jeśli tego nie robisz to znaczy ze przyzwalasz  albo ze nie interesujesz się swoja własnością   i prawo jest wtedy także po jego stronie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2033

Kurcze może masz rację niedaleko jest taki kawałek pola może bym to obsiał nikt się tym nie interesuje nic tam nie rośnie to brona jakieś żytko i te 5 tysi kasy by wpłynęło kosztów to może bym miał z 1000 zawsze coś do przodu a jak się odezwie właściciel to mu powiem umowa ustna ;) B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

To byś był zwykłym złodziejem.

 

Ale do rzeczy: jeżeli kawałek jest rozsądnych rozmiarów i warto się spierać to idź do adwokata i niech ci napisze pismo do tego opornego że była umowa ustna i w przypadku niedopuszczenia do zbioru pozwiesz go o zwrot poniesionych kosztów. Oczywiście dobrze gdybyś miał  tam dane świadków i kopie faktur na zakup materiałów (nawozy,opryski,paliwo).

 

Powinno zadziałać , a jak nie to nie tyle roundap tylko coś mocnego co zadziała na kilka lat w przód ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankeson    6

Dołożę i ja swoje zdanie.Ktoś wcześniej wspomniał o podatku rolnym,i tu pytanie kto go opłacał lub opłaca? Kolega wyżej słusznie powiedział o dopłatach.Składaj wniosek i masz ARiMR jako stronę w sporze i kolejnego gracza do rozgrywki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozal22    15

ojej, strasznie dużo odpowiedzi i strasznie na różny "obszerny" temat.

Nikomu nie wchodziłem z ta uprawą w konflikt. po prostu zmarł, obsiałem we wrześniu 3ha i do dnia dzisiejszego na pole wysiałem2gą dawkę azotu (logiczne) w lutym bo dajże pod koniec, spadkobiercy się gryźli w sadzie o majątek z tym że jednemu zależy na sprzedaży tak po prostu, a inny chce chyba po prostu dać to komuś innemu w użytkowanie. Sąd normalnie jak w sprawie spadkowej rozdzielił to w % a nie w powierzchni działki. teraz dostałem pismo w tyg żebym opuścił grunt bo nie podpisałem z nim żadnej umowy pisemnej ani ustnej w trybie natychmiastowym

przypomnę, wiozłem w użytkowanie grunt we wrześniu a pod koniec lutego zostali w sprawie spadkowej ustaleni nowi właściciele.

biorąc w uprawę z nikim się nie droczyłem.

 

świadki, trochę ciężko dziś o rozsądnych rzetelnych świadków znam ten temat, i od jakiegoś czasu nagrywam filmiki uprawy, od orywania od miedz czy inne tym podobne pierdoły na działkach bo dość często się droczymy z ludźmi nawet o głupie przesunięcie granicy miedzy nawet o 2m. to mam podkład film albo zdjęcia uprawy maszyną pola czy pól...

 

 

podatek rolny opłaciłem ja za porozumieniem jednej ze stron nowego właściciela. o dopłaty, hm nie złożę wolę uniknąć odciągnięcia płatności czy sankcji a nawet kar z wniosku gdyż nie posiadam 10 czy 30 ha i boje się większych kar niż te 800x3

Edytowano przez rozal22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    220

Kurcze może masz rację niedaleko jest taki kawałek pola może bym to obsiał nikt się tym nie interesuje nic tam nie rośnie to brona jakieś żytko i te 5 tysi kasy by wpłynęło kosztów to może bym miał z 1000 zawsze coś do przodu a jak się odezwie właściciel to mu powiem umowa ustna ;) B)

 wiem że nie masz argumentów bo prawo w tej kwestii mówi co innego i próbujesz grac na błazna 

 autor opisał jak było i nikt tu nie ma prawa twierdzić że tak nie było bo to normalne zdarzenie losowe jakich wiele 

 

takie jest prawo  że jak najbardziej możesz 

próbuj może ci się uda najwyżej dostaniesz pieczątkę w usta   ;)

 

 

rozal22

 

takie są skutki umowy ustnej że musisz ją udowodnić , bez świadków że uprawiałeś będzie ciężko 

tak samo o odszkodowanie za poniesione koszty uprawy musisz w sądzie udowodnić że je poniosłeś 

 

możne sołtys coś poświadczy , przynajmniej ten podatek to już masz szanse 

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    188

Odpisz mu listem poleconym i zostaw kopię pisma,  że  dopiero  po skoszeniu opuścisz grunt według umowy z poprzednim właścicielem, z tego powodu ze umowę ustną zawarłeś z poprzednim właścicielem na rok,  a nie z  nim i  masz prawo do zebrania plonu.

To że właściciel się zmienił nie  ma prawa do wumuszenia na tobie opuszczenia gruntu, bo w wrześniu on nic to tego nie miał.

Jak mu sie to nie podoba to niech cie do sądu pozywa o zejście z pola i zwraca koszty uprawy i zasiewu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2033

ojej, strasznie dużo odpowiedzi i strasznie na różny "obszerny" temat.

Nikomu nie wchodziłem z ta uprawą w konflikt. po prostu zmarł, obsiałem we wrześniu 3ha i do dnia dzisiejszego na pole wysiałem2gą dawkę azotu (logiczne) w lutym bo dajże pod koniec, spadkobiercy się gryźli w sadzie o majątek z tym że jednemu zależy na sprzedaży tak po prostu, a inny chce chyba po prostu dać to komuś innemu w użytkowanie. Sąd normalnie jak w sprawie spadkowej rozdzielił to w % a nie w powierzchni działki. teraz dostałem pismo w tyg żebym opuścił grunt bo nie podpisałem z nim żadnej umowy pisemnej ani ustnej w trybie natychmiastowym

przypomnę, wiozłem w użytkowanie grunt we wrześniu a pod koniec lutego zostali w sprawie spadkowej ustaleni nowi właściciele.

biorąc w uprawę z nikim się nie droczyłem.

 

świadki, trochę ciężko dziś o rozsądnych rzetelnych świadków znam ten temat, i od jakiegoś czasu nagrywam filmiki uprawy, od orywania od miedz czy inne tym podobne pierdoły na działkach bo dość często się droczymy z ludźmi nawet o głupie przesunięcie granicy miedzy nawet o 2m. to mam podkład film albo zdjęcia uprawy maszyną pola czy pól...

 

 

podatek rolny opłaciłem ja za porozumieniem jednej ze stron nowego właściciela. o dopłaty, hm nie złożę wolę uniknąć odciągnięcia płatności czy sankcji a nawet kar z wniosku gdyż nie posiadam 10 czy 30 ha i boje się większych kar niż te 800x3

 

Nie napisałeś najistotniejszej żeczy kiedy zmarł właściciel piszesz że podatek opłaciłeś dopiero w tym roku czyli trudno będzie cI udowodnić przed sądem swoje racje ale zakładam że działałeś w dobrej wierze życzę powodzenia choć ja bym sprawę postawił krótko ok nie zbieram to kasuję uprawę i moja strata w sądzie sprawa się będzie ciągnąć koszty zapewne przewyższą wartość zbiorów i czy nie szkoda nerwów i zdrowia ale to już sam musisz sobie odpowiedzieć

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    220

należy opisać że zawarłeś umowę z poprzednim właścicielem i masz zamiar bronic swoich praw z tego tytułu że umowa obowiązuje, bo nie została wypowiedziana w ustawowym terminie 

prawo jest po Twojej stronie , poniosłeś koszty i masz prawo do honorowania umowy albo zwrotu kosztów 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankeson    6

Jeżeli opłaciłeś podatek to wielki plus dla Ciebie.Wiem o czym mówię bo ja właśnie przez nie opłacenie podatku i to ostatniej raty wyleciałem z dzierżawy po 13 latach (sic!) Koledzy dobrze Tobie podpowiadają że prawo jest po Twojej stronie tylko musisz obronić swoje racje.Odezwij sie na pw. to spróbuję pomóc merytorycznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2033

Nic nie wskórasz jeszcze możesz być do odpowiedzialności karnej pociągnięty jak dobrego prawnika druga strona będzie miała narobisz sobie kosztów ityle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2033

U nas gościu na taką umowę 40 ha kuku zasiał opryskał nawozy sypał a zebrał właściciel przyjechała policja to go wyśmiali że może co najwyżej cywilną sprawę w sądzie założyć i ostrzegli że jak będą blokować kombajn to zostaną zatrzymani gość uszy stulił i dał sobie spokój tamten ziemię sprzedał i guzik mu zrobił nie mówię że tak powinno się robić ale czy nie szkoda zdrowia dla tych paru złotych co zasiew zrobił sprawa potrwa kilka lat wiadomo jak sądy u nas działają chcecie gościa w koszty wpędzić? A może prawnika na wasz koszt mu wynajmicie? :D :D


Nie lepiej się po prostu z właścicielem dogadać a nie nabijać kabzy prawnikom ? Zgoda buduje niezgoda rujnuje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KARGO    81

Guzik to ty jestes
Sprawa trwala by gora rok chyba ze odwolywal by sie do wyzszych intancji ale to tylko przeciąganie nieuniknionego z tych 40ha zaplacil by jak za 80 plus koszta sądowe moze kasy by z tego od razu nie bylo ale potraktował bym to jak inwestycje długoterminowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2033

Niech   robi jak uważa sąd zażąda dowodów i co on przedstawi ? Że zasiał ? Że podatek zapłacił no nie bądz śmieszny ;)


Jaka inwestycja jak gościu wszystko na syna przepisał i nic n ie ma z czego komornik by ściągał ?


Ciekawe jak udowodni że dzirżawę zapłacił i w jakiej kwocie ? że kwiaty na pogrzeb kupił? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    220

U nas gościu na taką umowę 40 ha kuku zasiał opryskał nawozy sypał a zebrał właściciel przyjechała policja to go wyśmiali że może co najwyżej cywilną sprawę w sądzie założyć i ostrzegli że jak będą blokować kombajn to zostaną zatrzymani gość uszy stulił i dał sobie spokój tamten ziemię sprzedał i guzik mu zrobił nie mówię że tak powinno się robić ale czy nie szkoda zdrowia dla tych paru złotych co zasiew zrobił sprawa potrwa kilka lat wiadomo jak sądy u nas działają chcecie gościa w koszty wpędzić? A może prawnika na wasz koszt mu wynajmicie? :D :D

Nie lepiej się po prostu z właścicielem dogadać a nie nabijać kabzy prawnikom ? Zgoda buduje niezgoda rujnuje ;)

nikt takich kosztów by nie podarował 

widać jakie masz pojęcie skoro piszesz że to  parę złotych 

same nasiona tu kosztują około 10 tys najtaniej 

przestań zmyślać bo to są normalne brednie  , nic więcej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2033

Widzisz jakbyś czytał ze zrozumieniem to byś wiedział że chodziło mi o kolegę który zadał pytanie . Nie napisał jakiej wielkości jest ta działka zakładam że niewielka  i czy wgl taka umowa istniała a to już jest róznica  brednie to sam piszesz :P


Poza tym gość moim zdaniem coś sciemia bo pisze że trudno o dobrych świadków , pytanie kto jest dobrym świadkiem? Napisał tylko że spycha go na piśmie ale co że wypowiada umowę czy żąda zwrotu zgarniętej nireuchomości bo to zmienia postać rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez patrykt25
      Witam .
       
      Mam takie pytanko, a raczej pytania mianowicie :
       
      Chcę kupić 1ha ziemi od ANR , napisałem podanie w sprawie kupna tego kawałka . Po jakimś tygodniu dostałem powiadomienie ,że na mój wniosek wszczęto postępowanie o sprzedaż . Czekałem około 5 miesięcy i nic się nie pojawiło , więc zadzwoniłem i dowiedziałem się że teraz mają jakieś kłopoty , bo przerzucają ich oddział gdzieś indziej . Poczekałem około 3 miesięcy i zadzwoniłem, a Pani powiedziała że tą działką przygotowują pod dzierżawę i żebym zadzwonił we wrześniu .
       
      Teraz moje pytania , czy mój wniosek o kupno został odrzucony, że robią przetarg na dzierżawę ?
       
      Ile może kosztować 1 ha ziemi klasy V ?
       
      Jeżeli bym wygrał przetarg na dzierżawę np. na 5 lat to czy ANR może zerwać tą umowę ?
       
      Czy w czasie dzierżawy (jeżeli bym wygrał ) ANR może sprzedać tą ziemię innemu rolnikowi , a ja wtedy będę dzierżawił tą ziemię nie od ANR tylko od innego właściciela , czy ANR może takie coś zrobić ?
       
      Jeżeli ANR mogłaby takie coś zrobić ,to co się dzieje wtedy z moim pierwszeństwem kupna ?
       
      Czy po 3 latach dzierżawy mam pierwszeństwo kupna i jeżeli złożę wniosek o kupno tego co bym dzierżawił 3 lata , to czy ANR musi mi to wtedy sprzedać , czy może odrzucić moje podanie i nadal dzierżawić ?
       
       
      Sorry za taką dużą ilość pytań
       
      Z góry dziękuję wszystkim .
    • Przez kot003
      Witam, mam pytanie dotyczące dzierżawy. Kupiłem niedawno okazyjnie ziemie 4ha, jednak ziemia ta jest w dzierżawie do 2015 roku. Jako obecny właściciel nie otrzymałem umówionej opłaty za wydzierżawienie za ten rok, poprzedni właściciel też nie. I tu moje pytanie jeśli dzierżawca nie dotrzymuje warunków umowy to czy moge mu wypowiedzieć umowe? Niby dzierżawca ma jeszcze kilka dni na dokonanie wpłaty ale jeśli tego nie zrobi to czy moge mu wypowiedzieć umowe?
    • Przez przemoxx90
      Witam,
      Dzierżawię, 2ha pola od Tadeusza S. Umowa skończyła się 03.03.2015 czyli dwa tygodnie temu. Dzierżawa była na okres 10 lat gdyż Tadeusz S przeszedł na rentę strukturalną (umowa opieczętowana pieczątkami agencji, urzędu gminy itd.). Dziś Kamil K (osoba która podobno kupiła) przyjeżdża do mnie i mówi że kupiła ten grunt.... Kuźwa ja też bym kupił ale ewidentnie Tadeusz S poleciał w kulki. Bo wspominał coś o sprzedaży ale tylko między wierszami i że sprzeda to za 35tys zł. Ja mówię że 35tys nie dam ale jak zejdzie z ceny to kupie. On na to że ma kupca na 35 tys. (grunt klasa VI). A tu dziś Kamil K mówi że kupił ten grunt za 24tys zł. Tadeusz S specjalnie powiedział mi tą cenę abym tego nie kupił. I tu moje pytanie: nie zostałem powiadomiony o sprzedaży a należało mi się prawo pierwokupu czy idzie jakoś to "wyrwać" (te ziemię) i obalić akt notarialny podobno dziś to przepisali. Wiem, że to nieetyczne i chamskie z mojej strony (właściciel powinien mieć prawo sprzedać komu chce) ale chłop nie przyjdzie szczerze nie powie o co mu chodzi rok temu było dogadane że sprzedaje mi a od kilku miesięcy zaczęło mu ewidentnie coś nie pasować tu się nie odzywał tu miał problemy o jakieś pierdoły itp. Jak postąpić najlepiej w tej sytuacji nawet jeżeli byłoby to niestosowne ale zgodne z prawem...
    • Przez Justyna85
      Jest to mój pierwszy post więc witam się z Wami serdecznie.
       
      Ja w prawdzie rolnikiem nie jestem, ale będę wdzięczna za poradę.
       
      Mianowicie w 2012 roku odziedziczyłam dom z sadem i ziemią rolną. Na decyzji płatniczej za podatek widnieje informacja, że tereny rolne (bez sadów) zajmują łącznie 0,5697 ha - gatunek ziem ornych to:  IIIa - 0,1197 ha, IIIb - 0,1900 ha, IVa - 0,2600;
       
      Do tej pory ziemia była dzierżawiona przez sąsiadów, którzy rocznie w zamian przekazywali 350 kg ziemniaków. Umowa dzierżawy zakończyła się w 2014 roku, w związku z czym chciałabym przygotować i podpisać z nimi nową umowę. Pomysł z ziemniakami się sprawdzał, ale do pewnego czasu. W tym momencie mieszkamy z mężem sami, mówiąc kolokwialnie - nie przejemy takiej ilości.
       
      Chciałabym przygotować nową umowę i zawrzeć w niej sumę pieniędzy, jaką biorący w dzierżawę będzie nam przekazywał rocznie. Nie mam jednak pojęcia, jaka to powinna być kwota? Nie chcę nikogo wyzyskiwać, ale również sama nie chcę być wyzyskiwana.
       
      Poszperałam trochę w Internecie, natknęłam się kilkakrotnie na informację, że biorący w dzierżawę przekazuje właścicielowi ziemi: dopłaty + czynsz + opłaca podatek. Nie miałam nawet pojęcia, że mogłabym upomnieć się przynajmniej o część dopłat. Jak to jest?
       
      Państwo na pewno znacznie lepiej się orientujecie, jak wygląda czynsz za dzierżawę, jaką stawkę mogłabym zaproponować?
       
       
    • Przez freestep
      Witam.
       
      Mam dzis do niektórych z Was pytanie.... Chce wynając obore od człowieka który wydzierrzawia mi juz cała swoją ziemie... W oborze nic nie trzyma juz 15 lat, obora 12x28 przejazdowa, w srodku jest wszystko do zrobienia np woda, prad wylanie korytarza bo jest ziemia i poprzerabianie klatek... Ile płaci sie za wynajęcie takiej obory  ? Pytanie kieruje do osób które dzierżawią lub wiedzą kto dzierżawi. Powstrzymajcie sie Ci którzy chcą nabic sobie posty przez dodanie jakiegos głupiego zdania.. Pozdrawiam
×