Skocz do zawartości
rozal22

Wypowiedzenie dzierżawy

Polecane posty

WHATEVER

rozal22    15

Mam problem, na jesieni wiozłem działkę orną w dzierżawę ustnie, zaraz po tym właściciel zmarł. Rodzina szybko przeprowadziła spadek i działka należny po połowie do 2osób.

Problem jest w tym że jeden z nowych właścicieli nie ma nic przeciwko temu a inny stawia problemy że to jego grunt i spycha mnie z niej na piśmie. Działka obsiana, już po 2giej dawce nawozów i nie wiem co robić, bo nie ma ustalonego sądownie że ta połowa czyli podział działki na 2 ale tylko po 1/2giej na każdego. Czy ktoś już taki problem przerabiał...

Chyba pozostaje zrandapować plantacje bo grozi mi że nie zbiorę zboża...

Żeby sąd nakazał podział przez geodetę ale to musi być odrębna sprawa..

może jakąś rozsądną podpowiedz, ktoś pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


tomek73    188

Kto sieje ten zbiera,  jak podasz świadków to gość nie ma co się odzywać. umowa ustna też się liczy zwaszcza że masz obsiane. Idź do jakiegoś adwokata i się spytaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Pietras892    192

zgadza sie,ogolnie masz prawo to zebrac, nie podpisuj żadnego rozwiązania umowy,ogolnie to trudno pozbyć się kogoś kto ma podpisana umowę wiec się nie martw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomek73    188

Po pierwsze oni  stali się właścicielami po zasianiu więc nic z nimi nie  masz do rozmowy, bo nic  z nimi  nie uzgodniałeś żeby zasiać. y uzgodniałeś to z właścicielem  który zmarł, więc ci co teraz dostali  nic do ciebie nie mogą  sie rzucać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rafff24    26

zebrać zbierzesz, prawo zasiewu, gdybyś miał to na piśmie, to umowa dzierżawy przechodzi na nowego/nowych właścicieli, i muszą Ci ją najlepiej pisemnie wypowiedzieć, albo kontynuować,
gdyby próbował Ci ją zniszczyć, zaorać, zrandapować to będzie miał problem, może nie jest uświadomiony, najlepiej mu wyjaśnij co i jak,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415    2032

Kto sieje ten zbiera,  jak podasz świadków to gość nie ma co się odzywać. umowa ustna też się liczy zwaszcza że masz obsiane. Idź do jakiegoś adwokata i się spytaj.

 

Obawiam się że nic nie wskóra bo umowa  ustna osobą która nie żyje nic nie znaczy nawet jeśli przedstawi świadków łatwo to podważyć w sądzie pozostaje randap ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ksawery    26

Nie piszcie o takim prawie ze ten kto zasial ten zbiera bo takiego prawa/przepisu nie ma..a jak jest to podajcie przepis który o tym mówi.. Jedynie może dochodzić swojego prawa na podstawie zawartej umowy dzierżawy z poprzednim właścicielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

KARGO    81

Najpierw musi ci wypowiedziec dzierzawe gdzie okres w taki przypadku to 1rok za dzierżawae zaplacisz tyle ile byles umowiony z poprzednim wlascicielem zbierasz plony i zostawiasz pole w takim stanie jakim beales w uzytkowanie wytlumacz to tym osoba a jesli im nie pasuje idzies do prawnika i rzadasz zwrotu poniesionych kosztow sprawa dosc prosta i do wygrania i zaden rundap nie daj z siebie zrobic parobka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415    2032

Nie piszcie o takim prawie ze ten kto zasial ten zbiera bo takiego prawa/przepisu nie ma..a jak jest to podajcie przepis który o tym mówi.. Jedynie może dochodzić swojego prawa na podstawie zawartej umowy dzierżawy z poprzednim właścicielem.

 

Masz rację to takie zwyczajowe stwierdzenie na tym forum

Najpierw musi ci wypowiedziec dzierzawe gdzie okres w taki przypadku to 1rok za dzierżawae zaplacisz tyle ile byles umowiony z poprzednim wlascicielem zbierasz plony i zostawiasz pole w takim stanie jakim beales w uzytkowanie wytlumacz to tym osoba a jesli im nie pasuje idzies do prawnika i rzadasz zwrotu poniesionych kosztow sprawa dosc prosta i do wygrania i zaden rundap nie daj z siebie zrobic parobk

 

Jak udowodnisz przed sądem istnienie takiej umowy ? Na podstawie świadków byle adwokat to podważy

Tym bardziej że jak pisze właściciel zaraz zmarł podważą w sądzie że działał bez umowy jeszcze od niego zażądają kasę za bezumowne użytkowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukasz222    2353

Umowa ustna w polskim prawie jest tak samo wiążąca jak ta na papierze. A z jej podważeniem działa na dwie strony - ani użytkownik nie potwierdzi na 100% że umowa zaistniała, ani nowy właściciel, że nigdy jej nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marko-kolo    220

stwierdzenie zwyczajowe a ma odzwierciedlenie w prawie 

ktoś kto nawet bez żadnej umowy nawet ustnej uprawia cudze pole nazywa się  posiadaczem samoistnym 

a ten ma swoje prawa i są one opisane 

w tym kraju nie trzeba być właścicielem żeby mieć prawo do władania cudzą własnością 

nie popieram tego ale takie  jest polskie prawo 

kto nie jest niedoukiem doskonale o tym wie 

 

w opisanym przypadku tak jak piszą koledzy wyżej umowa dzierżawy była ustna i jest ona ważna- co łatwo będzie udowodnić kto poczynił zasiewy 

nowy właściciel może ją wypowiedzieć w ustawowym terminie i skutecznie- czyli na piśmie , ale musi ją honorować i tyle 

gdy tego nie zrobi zostaje droga sądowa i odzyskanie poniesionych nakładów 

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


asharot    176

Skąd niby nowy właściciel ma wiedzieć że była taka umowa skoro jedna ze stron nie żyje

i jak ma wypowiedzieć na piśmie coś czego nie było ?

Nowy właściciel może ogrodzić działkę i nic mu nie zrobisz,

jedyne wyjście dogadać się polubownie z nowym właścicielem aby zboże zostało do żniw.

Edytowano przez asharot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ksawery    26

marko taki ktoś kto używa bezumownie czyjeś pole nie nazywa się posiadaczem samoistnym od razu, bo posiadacz samoistny realizuje wszelkie prawa wlaściela bez jego wiedzy w tym powinien płacić podatek. a do osoby takiej która bezumownie i bezprawnie narusza cudzą własność lub ogranicza jej posiadanie stosuje się art. 343 KC. ale w tym przypadku użytkownik gruntu który twierdzi, że ma umowę dzierżawy ma wszelkie prawa do nieruchomosci pod warunkiem, że udowodni, że taka umowa była.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukasz222    2353

Gadanie, nawet jakby nie miał umowy, to jak wyżej napisano, ma swoje prawa. Ile lat było tak, że bambry po nocach bezumownie obsiewały ziemię z ANR i nie można było ich usunąć z pola zanim nie zebrali plonu? Dopiero teraz się za to przy dopłatach wzięli.

Dobrze jest mieć świadka przy umowach ustnych, ale nawet jeśli go nie ma, to powtarzam - tak umowa jest równie wiążąca co pisana, takie polskie prawo. Skąd nowy właściciel miał wiedzieć? To już jakby jego zmartwienie, ale po 1. skoro wie kogo na piśmie wyrzucać to został o tym poinformowany, a po 2. zastał pole w bieżącej uprawie, co daje przesłanki do tego, że zostało udostępnione innemu użytkownikowi.

Polubowne ugadywanie się i robienie z siebie ciecia to czysta głupota i strata, albo daje zebrać, albo zwraca nakłady. Krótka piłka i z pewnością nikt (normalny) do sądu nie będzie z tym latał, skoro za 3 miechy pole będzie można odebrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marko-kolo    220

 to wtedy jest posiadaczem samoistnym i ten ma swoje prawa 

 panowie nie jest tak jak myślicie że można tak łatwo kogoś wykopać z pola bez procedury prawnej 

 no chyba że trafi się baran co na to pozwoli 

  

 

nawet gdy nie było umowy to musi dać na piśmie nakaz opuszczenia pola żeby potem mieć prawo naliczać opłatę  gdy uporczywy posiadacz nie opuszcza pola  

 

Ksawery

 

art. 343 KC 

nie do końca rozumiem co chciałeś powiedzieć,  ale ten artykuł właśnie gwarantuje mu prawo do  posiadania i tylko sąd może to zmienić jeśli się uprze 

tak masz racje jeśli jest dzierżawcą to nie jet samoistnym posiadaczem 

pisze tylko o takiej możliwości i prawie do tego 

 

 

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

krowka62    21

Zgodnie z Art. 704. "W braku odmiennej umowy dzierżawę gruntu rolnego można wypowiedzieć na jeden rok naprzód na koniec roku dzierżawnego, inną zaś dzierżawę na sześć miesięcy naprzód przed upływem roku dzierżawnego"

 

Musi dać wypowiedzenie na piśmie pól roku wcześniej. Licząc od dnia dzisiejszego wypowiedzenie będzie ważne  w październiku tego roku.  Po tym okresie zwyczajowo wcześniej włąściciel może robić na swojej własności rzewne co mu sie podoba.

 

Co do umów ustnych oczywiście jest tak samo ważna jak pisemna, przy czym musi być potwierdzona przez osoby trzecie.  Taką umowę można wypowiedzieć na na 1 rok naprzód a inną bez świadków 6 miesięcy. 

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415    2032

 to wtedy jest posiadaczem samoistnym i ten ma swoje prawa 

 panowie nie jest tak jak myślicie że można tak łatwo kogoś wykopać z pola bez procedury prawnej 

 no chyba że trafi się baran co na to pozwoli 

  

 

nawet gdy nie było umowy to musi dać na piśmie nakaz opuszczenia pola żeby potem mieć prawo naliczać opłatę  gdy uporczywy posiadacz nie opuszcza pola  

 

No właśnie tak jak piszesz musi dać na piśmie i jak kolega pisał jakieś pismo dostał pytanie co w nim pisze bo jeśli zrywa umowę to masz rację ale jeśli wzywa do oddania bezumownie zajętej rzeczy to już jest inny temat a opłata może przewyższyć korzyści jakie by miał ze zbioru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

krowka62    21

Ale właściciel musi udowodnić, że dzierżawca wziął bez umowy tę ziemię w dzierżawę. Musi mieć świadków że taka zaistniała sytuacja lub np że wysłał poprzedni (zmarły) właściciel nakaz opuszczenia ziemi na która bezpodstawnie wszedł obecny dzierżawca. A nie sądzę, że takie pismo otrzymał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marko-kolo    220

dokładnie 

 

za bezumowne korzystanie z pola sąd naliczy odszkodowanie od dnia w którym został wyznaczony termin opuszczenia pola od  nowego właściciela 

czyli odszkodowanie nie należy się wstecz  bo poprzedni właściciel nie dał takiego nakazu tym samym godził się na to że ktoś uprawia pole 

jeśli ktoś wie że osoba trzecia korzysta z jego własności lub nie interesuje się wcale i nie reaguje,  to jest to traktowane w sądzie  jako przyzwolenie 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


FINN    989

Z rundopować zawsze zdążysz... jak nic nie wskórasz, to zawsze w nocy możesz pojechać i zdesykowac pole...

 

Odnośnie zasady "kto zasiewa ten zbiera" ona ma sens, ale nie przy własności czy dzierżawie... tylko przy dopłatach... tam obowiązuje ta zasada... ;)

wreszcie przypadków to tak jak koledzy  piszą jest to tylko zasada  bez pokrycia...

 

 jeśli to działka o sporej powierzchni to warto walczyć o zbiory.. ja bym zrobił tak.. że złożyłbym wniosek o dopłaty na tą działkę i wtedy ze strony agencji będziesz miał potwierdzenie ,że to są twoje zasiewy i masz prawo je zebrać... jest duży minus tego , a mianowicie ,że dopłaty dostaniesz na końcu... i tu pojawia się pytanie czy to się tobie opłaca...

po prostu negocjuj z włacielem nowym o mozliwości zbioru plnów, a nie dalszej dzierżawy...może bedzie bardziej skłonny

 

wczoraj brałem udział w "podobnej sprawie"  a mianowicie niszczyłem żyto poprzedniego użytkownika  i zasiewałem trawę nowego właściciela... tylko ,że użytkownik miał umowę słowną i nie składał o dopłaty... i nie miał nic do gadania...   a poszło od dopłaty ze starym właścicielem... ziemia sprzedana w zimę a on chciał składać o dopłaty w tym roku no i nowy właściwiej musiał zareagować... i w tej sytuacji najbardziej stratny był użytkownik ziemi.... Ale spokojnie, użytkownik dogadał się z nowym właścicielem i będzie użytkował ten kawałek z ta trawą przez 2 lata w celu odzyskania zainwestowanych pieniędzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415    2032

dokładnie 

 

za bezumowne korzystanie z pola sąd naliczy odszkodowanie od dnia w którym został wyznaczony termin opuszczenia pola od  nowego właściciela 

czyli odszkodowanie nie należy się wstecz  bo poprzedni właściciel nie dał takiego nakazu tym samym godził się na to że ktoś uprawia pole 

jeśli ktoś wie że osoba trzecia korzysta z jego własności lub nie interesuje się wcale i nie reaguje,  to jest to traktowane w sądzie  jako przyzwolenie 

 

No a jak miał się nie godzić jak już n ie żył ;) ;) daj już spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marko-kolo    220

tobie pomyliły się pewnie grunty państwowe i nowe przepisy 

niestety to nie dotyczy bezumownych posiadaczy gruntów prywatnych 

 

 

 

 

mało tego te przepisy nie są wcale jednoznaczne z tym,  że agencja ma prawa jakie sobie przypisuje 

 http://www.agrofoto.pl/prawo/kiedy-przysluguje-odszkodowanie-za-bezumowne-uzytkowanie,16.html

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez patrykt25
      Witam .
       
      Mam takie pytanko, a raczej pytania mianowicie :
       
      Chcę kupić 1ha ziemi od ANR , napisałem podanie w sprawie kupna tego kawałka . Po jakimś tygodniu dostałem powiadomienie ,że na mój wniosek wszczęto postępowanie o sprzedaż . Czekałem około 5 miesięcy i nic się nie pojawiło , więc zadzwoniłem i dowiedziałem się że teraz mają jakieś kłopoty , bo przerzucają ich oddział gdzieś indziej . Poczekałem około 3 miesięcy i zadzwoniłem, a Pani powiedziała że tą działką przygotowują pod dzierżawę i żebym zadzwonił we wrześniu .
       
      Teraz moje pytania , czy mój wniosek o kupno został odrzucony, że robią przetarg na dzierżawę ?
       
      Ile może kosztować 1 ha ziemi klasy V ?
       
      Jeżeli bym wygrał przetarg na dzierżawę np. na 5 lat to czy ANR może zerwać tą umowę ?
       
      Czy w czasie dzierżawy (jeżeli bym wygrał ) ANR może sprzedać tą ziemię innemu rolnikowi , a ja wtedy będę dzierżawił tą ziemię nie od ANR tylko od innego właściciela , czy ANR może takie coś zrobić ?
       
      Jeżeli ANR mogłaby takie coś zrobić ,to co się dzieje wtedy z moim pierwszeństwem kupna ?
       
      Czy po 3 latach dzierżawy mam pierwszeństwo kupna i jeżeli złożę wniosek o kupno tego co bym dzierżawił 3 lata , to czy ANR musi mi to wtedy sprzedać , czy może odrzucić moje podanie i nadal dzierżawić ?
       
       
      Sorry za taką dużą ilość pytań
       
      Z góry dziękuję wszystkim .
    • Przez kot003
      Witam, mam pytanie dotyczące dzierżawy. Kupiłem niedawno okazyjnie ziemie 4ha, jednak ziemia ta jest w dzierżawie do 2015 roku. Jako obecny właściciel nie otrzymałem umówionej opłaty za wydzierżawienie za ten rok, poprzedni właściciel też nie. I tu moje pytanie jeśli dzierżawca nie dotrzymuje warunków umowy to czy moge mu wypowiedzieć umowe? Niby dzierżawca ma jeszcze kilka dni na dokonanie wpłaty ale jeśli tego nie zrobi to czy moge mu wypowiedzieć umowe?
    • Przez przemoxx90
      Witam,
      Dzierżawię, 2ha pola od Tadeusza S. Umowa skończyła się 03.03.2015 czyli dwa tygodnie temu. Dzierżawa była na okres 10 lat gdyż Tadeusz S przeszedł na rentę strukturalną (umowa opieczętowana pieczątkami agencji, urzędu gminy itd.). Dziś Kamil K (osoba która podobno kupiła) przyjeżdża do mnie i mówi że kupiła ten grunt.... Kuźwa ja też bym kupił ale ewidentnie Tadeusz S poleciał w kulki. Bo wspominał coś o sprzedaży ale tylko między wierszami i że sprzeda to za 35tys zł. Ja mówię że 35tys nie dam ale jak zejdzie z ceny to kupie. On na to że ma kupca na 35 tys. (grunt klasa VI). A tu dziś Kamil K mówi że kupił ten grunt za 24tys zł. Tadeusz S specjalnie powiedział mi tą cenę abym tego nie kupił. I tu moje pytanie: nie zostałem powiadomiony o sprzedaży a należało mi się prawo pierwokupu czy idzie jakoś to "wyrwać" (te ziemię) i obalić akt notarialny podobno dziś to przepisali. Wiem, że to nieetyczne i chamskie z mojej strony (właściciel powinien mieć prawo sprzedać komu chce) ale chłop nie przyjdzie szczerze nie powie o co mu chodzi rok temu było dogadane że sprzedaje mi a od kilku miesięcy zaczęło mu ewidentnie coś nie pasować tu się nie odzywał tu miał problemy o jakieś pierdoły itp. Jak postąpić najlepiej w tej sytuacji nawet jeżeli byłoby to niestosowne ale zgodne z prawem...
    • Przez Justyna85
      Jest to mój pierwszy post więc witam się z Wami serdecznie.
       
      Ja w prawdzie rolnikiem nie jestem, ale będę wdzięczna za poradę.
       
      Mianowicie w 2012 roku odziedziczyłam dom z sadem i ziemią rolną. Na decyzji płatniczej za podatek widnieje informacja, że tereny rolne (bez sadów) zajmują łącznie 0,5697 ha - gatunek ziem ornych to:  IIIa - 0,1197 ha, IIIb - 0,1900 ha, IVa - 0,2600;
       
      Do tej pory ziemia była dzierżawiona przez sąsiadów, którzy rocznie w zamian przekazywali 350 kg ziemniaków. Umowa dzierżawy zakończyła się w 2014 roku, w związku z czym chciałabym przygotować i podpisać z nimi nową umowę. Pomysł z ziemniakami się sprawdzał, ale do pewnego czasu. W tym momencie mieszkamy z mężem sami, mówiąc kolokwialnie - nie przejemy takiej ilości.
       
      Chciałabym przygotować nową umowę i zawrzeć w niej sumę pieniędzy, jaką biorący w dzierżawę będzie nam przekazywał rocznie. Nie mam jednak pojęcia, jaka to powinna być kwota? Nie chcę nikogo wyzyskiwać, ale również sama nie chcę być wyzyskiwana.
       
      Poszperałam trochę w Internecie, natknęłam się kilkakrotnie na informację, że biorący w dzierżawę przekazuje właścicielowi ziemi: dopłaty + czynsz + opłaca podatek. Nie miałam nawet pojęcia, że mogłabym upomnieć się przynajmniej o część dopłat. Jak to jest?
       
      Państwo na pewno znacznie lepiej się orientujecie, jak wygląda czynsz za dzierżawę, jaką stawkę mogłabym zaproponować?
       
       
    • Przez freestep
      Witam.
       
      Mam dzis do niektórych z Was pytanie.... Chce wynając obore od człowieka który wydzierrzawia mi juz cała swoją ziemie... W oborze nic nie trzyma juz 15 lat, obora 12x28 przejazdowa, w srodku jest wszystko do zrobienia np woda, prad wylanie korytarza bo jest ziemia i poprzerabianie klatek... Ile płaci sie za wynajęcie takiej obory  ? Pytanie kieruje do osób które dzierżawią lub wiedzą kto dzierżawi. Powstrzymajcie sie Ci którzy chcą nabic sobie posty przez dodanie jakiegos głupiego zdania.. Pozdrawiam
×