Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

Wiadomość z agroFakt.pl

piotrek7725    0

Przypomniał mi się wypadek w moim rejonie sprzed kilku dobrych lat, jak pijak uwalił się w zbożu, i zasnął po pijaku. Kombajnista wjechał na pole i zaczął kosić a jak to się stało że nie zauważył tego pijaka - nie wiem . W każdym wypadku został przekoszony.

Uważać trzeba wszędzie jak podpinamy przyczepę czy jakąś maszynę to bez zaciągniętego ręcznego nie wolno tego robić, nie wspominając że ręczny powinno zaciągać się za każdym razem kiedy się opuszcza traktor. Często sam zresztą tak nieraz robiłem że jak brakowało kilku centymetrów a nie chciało mi się cofać i wchodzić po raz kolejny do ciągnika to przetaczałem go, stwierdziłem że to niema sensu, życie na pierwszym planie, lepiej wejść raz więcej niż później już wcale nie móc wejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piters182    18

Ojciec kiedyś jechał trasą krajową samym Zetorem 5211, i również zaczął go wyprzedzać ciężarówką i w czasie wyprzedzania pojawiły się wysepki na środku drogi. I zobaczył kierowca te wysepki i zaczął odbijać na prawo także naczepa obtarła o ciągnik, to znaczy skończyło się obtarciu błotnika tylnego i skrzywieniu jego, całe szczęście bo mogło być różnie. Ojciec zaczął mu migać światłami i była stacja za 200 m to skręcił na stacje, ojciec za nim, objechał stacje do około i spierniczył. Nie było wielkich szkód to sobie odpuściliśmy, błotnik naprostowaliśmy i nie było śladu. Ale brakowało o krok od tragedii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12
Ojciec kiedyś jechał trasą krajową samym Zetorem 5211, i również zaczął go wyprzedzać ciężarówką i w czasie wyprzedzania pojawiły się wysepki na środku drogi. I zobaczył kierowca te wysepki i zaczął odbijać na prawo także naczepa obtarła o ciągnik, to znaczy skończyło się obtarciu błotnika tylnego i skrzywieniu jego, całe szczęście bo mogło być różnie. Ojciec zaczął mu migać światłami i była stacja za 200 m to skręcił na stacje, ojciec za nim, objechał stacje do około i spierniczył. Nie było wielkich szkód to sobie odpuściliśmy, błotnik naprostowaliśmy i nie było śladu. Ale brakowało o krok od tragedii.

 

Ze 2 lata temu miałem podobną sytuację koleś tirem wyprzedzał mnie na zakręcie i wiadomo naczepa idzie w bok, musiałem uciekać na pobocze i częściowo do rowu, teraz przed tym zakrętem jak jadę i widzę za sobą ciężarówkę to wyjeżdżam na środek drogi żeby nie próbował nikt wyprzedzać.

 

wujek zapiął do c-360 3-osiową przyczepę ciężarową nie podpinając hamulca, bo nie chciało się szybkozłączki przekręcać. Z pustą jechał z wiaduktu, za którym miał skręcić w lewo. Efekt - wyrzuciło go w pole. Ale tak to już jest, jak ktoś nie słucha, bo dla niego sanok o dmc 4,5t czy Lichtenstein o dmc 24t to żadna różnica...

 

Sąsiada szwagier kiedyś z 2 przyczepami zboża c360 też jechał przez wiadukt i wyrzucił na luz jak już był na górce, całe szczęście zachował zimną krew i nie hamował samym ciągnikiem ale twierdził potem że miał z 50km/h.

 

Widziałem też kilka lat temu jak w NH taki ze 180KM pościągało opony przy próbie hamowania samym ciągnikiem z ładunkiem około 40 ton.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ania30    0

Czytam te wasze przypadki,wypadki, niektóre śmieszne nie które tragiczne, ja na codzień pracuję z osobami które uległy takowym wypadkom na gospodarstwie rolnym,podczas prac polowych, pomoagam w uzyskiwaniu świadczeń odszkodowawczych,robię także szkolenia dla rolników, jak poprawnie zgłaszać wypadki aby ubezpieczyciele wypłacili odszkodwanie,a wszystko zależy jak do krusu zgłosimy,tyle się dzieje,serce boli że nie każdemu mogę pomóc bo jedno słowo nie tak w protokole krus i nici z tego.

Macie coś to pytajcie,

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

bo z ladunkiem z gory nigdy sie nie wyrzuca na luz.

2 tygodnie temu znowu mi ktoś mówił, że wyprzedzał kiedyś pod górkę żukiem 60-tkę. Jak jechał z górki, to patrzy, a ta sześćdziesiątka z przyczepą zboża jego wyprzedza. Jak zjechał na dół, to ten z tej 60-tki siedział przy traktorze (na szczęście nigdzie do rowu nie wpadł ani go przyczepa nie wywróciła). Podjechał i się pyta: Coś ty człowieku porobił, żeś tak zapierniczał? A traktorzysta do niego: Widzisz - jakim stary, taki żem głupi...

a wszystko zależy jak do krusu zgłosimy,tyle się dzieje,serce boli że nie każdemu mogę pomóc bo jedno słowo nie tak w protokole krus i nici z tego.

Skąd ja to znam - tylko, że ja się z ZUS-em przeważne przepycham. Nie mniej jednak jest coś takiego, jak zapoznanie poszkodowanego z protokołem i poszkodowany może wnieść swoje uwagi ;) O tym nie każdy wie, a za niewiedzę się niestety płaci :unsure: A raczej nie dostaje się kasy...

Bezwypadkowych jeszcze przygotowań, a następnie żniw życzę i pamiętajcie - nie tylko sprzęt (o który obecnie bardziej rolnicy dbają ), brawura, ale również i zmęczenie również przyczynia się do wzrostu ilości wypadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

Miesiac temu w sobotni wieczor ojcu wyrwala sie krowa przy sprowadzaniu, postanowilem ja zlapac, ale biegla coraz szybciej. Wiec probowalem ja zatrzymac przez nadepniecie na pal, tak jak to zwykle robilem, jednak ten odwinal sie i przebil podeszwe buta, wchodzac w stope. Odruchowo sie przewrocilem do tylu, by glebiej nie wszedl. Krowa wtedy sie zatrzymala. (krowy zwykle sie zatrzymuja gdy stanie sie cos zlego) Przyprowadzilem krowe do obory i poszedlem do domu zeby obejrzec stope. Na szczescie pal nie wszedl gleboko bo poszedl pod duzym skosem, powstala rana dlugosci ok. 3cm. Szybko stope umylem i zdezynfekowalem. Nie czulem zadnego bolu, ani nie leciala krew. Kulalem 2 tygodnie, a ojciec nawet nie dal mi wolnego do konca dnia.

Teraz juz nie ma prawie sladu po tym zdarzeniu.

 

Kiedys tam opadla mi klapa od samochodowej przyczepki na palec, kiedy wruzcalem worek ziarna...

Mysle, ze wrato zaopatrzyc sie w buty robocze ze stalowym podnoskiem i antyprzebiciowa podeszwa.

 

Brak polskich znakow-pisane z klawiatury do tabletu.

Edytowano przez zbyszekbrzuze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

W sąsiedniej wiosce dobra żona odwiedziła męża na polu sprawdzić jak mu idzie kombajnowanie. Zdążyła wysiąść z samochodu i samochód poszedł z dymem razem z 2 ha pszenicy . Mąż na szczęście kombajnem zdążył odjechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

W sąsiedniej wiosce dobra żona odwiedziła męża na polu sprawdzić jak mu idzie kombajnowanie. Zdążyła wysiąść z samochodu i samochód poszedł z dymem razem z 2 ha pszenicy . Mąż na szczęście kombajnem zdążył odjechać.

Niech zgadnę, auto z katalizatorem czy filtrem cząstek stałych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Obojętne bo skutek taki sam :( Nie wiem jak było w tym konkretnym wypadku bo jedni mówią że był to stary złom a inni że prawie nówka :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52
jedni mówią że był to stary złom a inni że prawie nówka :blink:
Bo tu Polska. Sąsiad, jak mu opona walnęła na dziurze też powiedział, że to była nowa opona - miała dopiero 6 lat :D

A tak na poważnie - nad jeziorem turawskim ktoś wyznaczył n parking ładną polanę, oczywiście nie koszoną, bo jakże by inaczej, skoro dba się o zwierzątka w trawie. Parkingowy dbał o to, by samochody stały równo i by zmieściło się jak najwięcej aut. Po 0,5h rozległy się syreny w okolicznych wioskach, zjechało się 13 zastępów straży pożarnej i mieli co robić, bo prócz polany i aut poszło jeszcze 8ha lasu. Bezmyślność czasami nawet "organizatorów" nie zna granic, a ludzie zamiast oglądać widowisko zawodów na jeziorze mieli pochodnię z udziałem własnego pojazdu

 

I teraz może śpiewać wraz z "wałami jagiellońskimi" - "Kombajn bizon, tylko kombajn bizon". Ciekawe ile będzie kosztowało doprowadzenie go do stanu użytkowania :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Życie daje nam ostro w kość, niektóre wypadki po części w większym czy mniejszym stopniu są od nas niezależne, ale część z nich to pośpiech i lekkomyślność a niekiedy daną czynność  wykonywana kilka razy bez żadnych komplikacji aż do czasu.

 

 

X lat temu gościa przygniótł kombajn (zdjęte koło i słabo zabezpieczone podnośniki).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez Lukash3060
      Przekopałem forum ale nic nie znalazłem w podobnym temacie
      A więc, jak myślicie - na co warto teraz postawić z stosunkowo małym kapitałem ( ok. 20tyś zł) ? Co na wsi może być opłacalne ? Mam 30 ha gospodarstwo ale rodzice świetnie sobie radzą bez pomocy i zastanawiam się nad jakąś działalnością. Pracowałem 3 lata w dużym gospodarstwie jako operator a potem jako kierownik, mam wiedzę w temacie upraw i hodowli bydła mlecznego  Rozważyłem już chyba wszystko i nic nie przychodzi mi do głowy  
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez kostka_plewa
      Witajcie, 
       
      Słyszałam, że Polagra Premiery to prawie jak Hanover (gdzie na razie jeszcze nie dotarłam:) Dlatego chcemy z narzeczonym się wybrać. Widziałam, że jest możliwość otrzymania dofinansowania dla grup jeśli zbierze się 15 osob. Może ktoś jest chętny na wyjazd? 
×